Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Drzwi do raju...


opisy na gadu-gadu. ;-) { 30-03-2010 }

On those lonely afternoons in June I need you.
W te samotne czerwcowe popołudnia potrzebuję Cię.


All I know is my heart screams softly for you.
Wszystko co wiem, to to że moje serce krzyczy delikatnie do Ciebie.


and he comes in, wraps his arms around me. and i don't even have to say a thing.
przyszedł i objął mnie swoimi ramionami. i wcale nie musiałam niczego mówić.


Świetnie. Udawajmy. Udawajmy, że się nie znamy. Udawajmy, że nic między nami nie było. Świetnie, po prostu świetnie.


Odchodzisz rozplątując uścisk naszych dłoni. Na pożegnanie rzucasz słowa
dla mnie tak ważne; że zadzwonisz, że będziesz. Ze łzami w oczach, choć
bardzo chcę mieć tę nadzieję, sceptycznie spoglądam na Twą twarz.
Oboje wiemy, że te słowa, to tylko lekki podmuch wiatru na osuszenie mych łez.



Podnoszę powieki, widzę Twój uśmiech.
Spoglądam Ci w oczy: niebo jest bliżej.



Czas zmian. Tych takich nieodwracalnych.


Kochać — to zaprzeć się samego siebie, porzucić wszelki możliwy umiar oraz rozsądek — i pędzić najkrótszą drogą do krainy najwspanialszej rozkoszy, kojącej ludzkie serce.



Przywarli do siebie tak blisko, że nie było już miejsca na żadne uczucia.


Nothin' I could ever do to make you see what you mean to me.
Nie ma nic, co mogłabym zrobić, by Ci pokazać, ile znaczysz dla mnie.


O seksie w naszym kraju mogą mówić tylko nastolatki, a nie kobiety dojrzałe. Kobiety dojrzałe mogą o tym pomyśleć w tajemnicy przed własnymi dziećmi i, rzecz jasna, rodzicami.


Dlaczego umarł? Nie wiadomo. Nie wiadomo też zresztą, dlaczego żył..


wiem, jak słodko pachnie jego strach, kiedy mnie nie ma .


'-A Ty? Patrzałaś na siebie? Zauważyłaś to, że wymagasz od innych tego żeby zabiegali o Twoje względy, a w zamian nie dajesz nic? Nie odwróciłem się. (...). Szkoda że tak to musiało się skończyć'


Może właśnie dlatego to tak boli... Bo nigdy tak naprawdę Ciebie nie miałam , a na dodatek Cię straciłam...


- miałem to przemilczeć?
- nie. lepiej, że wiem. ale wolałam tamto lepiej


and I've got all the symptoms of a girl with a broken heart.
i mam wszystkie objawy dziewczyny ze złamanym sercem.


niech tak zostanie. nie jesteś dla niej.


bo Ty masz takie fajne chusteczki. w sam raz na moje łzy.


"jeśli to wina wiatru
przeklinam wiatr ale tam
było słońce które uparcie
złociło nam serca"



Tak, nie mam serca.
Można nie mieć ręki lub nogi, ja nie mam serca.
Apeluję do Ciebie, który masz go w nadmiarze, abyś mnie zrozumiał.



Może to wszystko robię dla Ciebie i gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz..


Czy wiesz jak chciałabym zapomnieć.. nawet to, co mogło być.. ?


wyobrażam go sobie z nogami opartymi na biurku, rozpiętym kołnierzykiem, krawatem zarzuconym na ramię. dobrze wygląda w garniturze. cóż wygląda dobrze we wszystkim. i bez niczego też.



hej, czy możesz powtórzyć swoją definicję miłości? zgubiłam się pomiędzy 'sex' i 'zdrada'


Zaufanie . To czastka duszy ktora oddajesz komus w nadziei , ze nadal pozostanie Twoja .



- wierzysz w cuda ? W przeznaczenie ? - zapytala , a on zasmial sie kpiaco .
- zalezy co ma byc tym cudem ? - powiedzial jakby od niecheci
- to ze ja i On znalezlismy siebie , mimo ze nigdy nie powinnismy sie spotkac . To ze czasem zdaje mi sie ze to co jest miedzy nami rozumiemy tylko my , bo tylko my jestesmy w stanie to poczuc . To ze uwielbiam sie wsluchiwac w rytm jego serca , gdy zasypiam na jego ramieniu . Ten dziwny dreszcz , za kazdym razem , kiedy ktos w pokoju wypowie jego imie .To ze tak bardzo go teraz potrzebuje , mimo ze mnie zranil.
- to nie zaden cud tylko milosc - rzucil niewzruszony.
- a to nie to samo ? .




. ;)

Ann_^^ 20:05:47 30/03/2010 [komentarzy 1] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 28-03-2010 }

-Co byś zrobiła gdybym odszedł?
-Nic.. zupełnie nic.
-...
-W tej chwili przestałabym istnieć < 3



- Gdybym skoczyła z dachu płakałbyś za mną.?
- Nie,skoczyłbym za tobą...


krzyczał, że jestem bez serca.
płakał a ja patrzałam się na niego obojętnie.
dziś wiem, że mogłam przynajmniej spróbować go pokochać.



"aresztowali mojego dilera" to jedna z mniej przemyślanych odpowiedzi na pytanie matki "czemu jesteś dziś w gorszym humorze niż zwykle?" ;D


- 40 mln w totku będzie
- mam zamiar wygrać.
- i co zrobisz z taką kasą?
- połowę wydam na wódkę i dziwki a drugą połowę pewnie jakoś bezsensownie prze*******ę... ;D



chyba trochę za bardzo Cię lubię. i chyba trochę za bardzo mi na Tobie zależy..


Tak właściwie, to dlaczego ludziom do szczęścia potrzebne są związki?
Dlaczego każdy z nas ma wewnętrzne pragnienie miłości, zrozumienia i ciepła?
Dlaczego tęsknimy do ciepłych dłoni i miękkiego oddechu na karku? Dlaczego?
Bo miłość daje nam siły do borykania sie z tym, co trudne. Bo każdy z nas pragnie ciepła, bez względu na pogodę na dworze.



A udawanie, że wcale jej nie obchodzi było tego dnia wyjątkowo trudne i bolesne. Wiedziała jednak, że jeśli nie powie ani słowa, chociaż jedno z nich nie będzie cierpieć..


Ma Pan morze smutku w oczach


albo nie umiesz albo życie tak sprawiło, że nic nie powiesz
i ukryjesz wszystko, nawet miłość..


you change with every new day, still i'm gonna miss you.

zmieniasz się z każdym nowym dniem. wciąż za tobą tęsknię.


wśród dymu papierosów.. i wielu nudnych rozmów.. szukam Ciebie.


wiesz? ona Cię kochała. byłeś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. Jej chłopczykiem bez wad, za którego oddałaby życie. Jednak idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem. Który korzystając z pierwszej lepszej okazji poszedł do innej, nie zastanawiając się nad tym, co ona będzie czuła, że ból wyżre wnętrze jej serca. A ona, ona myślała, że to wszystko przez nią.


- nie masz serca dla mężczyzn
- miałam raz i wystarczy



Najpierw tęskniłam za nim. Tak do bólu, usmierzanego litrową butelką taniego wina i snem. Potem, gdy mnie zostawił, teskniłam do dnia, kiedy za nim nie teksniłam. Gdy nie mogłam sobie przypomniec takiego dnia, to piłam z rozpaczy i bezsilności jeszcze więcej i jeszcze tańsze wino.


Bo widzi pan, ja budzę się rano obok niego i szeptem milczę mu do ucha siebie. Chociaż czasami chciałabym mu to wykrzyczeć. Ale potem zastanawiam się: po co? On i tak słyszy to milczenie. On zawsze dokładnie wie, co chcę mu powiedzieć. Nawet wtedy, gdy milczę. Czasami wydaje mi się, że nawet uśmiecha się we śnie, gdy tak na niego patrzę oparta na łokciu. I jestem pewna, że w tym momencie w swoim śnie delikatnie ociera mi łzy.


Wiesz, że mnie wzruszasz? Nie wiem jeszcze dokładnie dlaczego, ale wzruszasz mnie. muszę teraz iść do domu. Ciesze sie, że moge do Ciebie napisać. Napiszę. Do jutra.


Czasem, ponieważ jesteś moim najlepszym przyjacielem, wydaje mi się, że jesteś normalny, tak jak ja. Potem jednak przypominasz mi, że jesteś facetem.


Nareszcie płaczę. Nareszcie rozpaczam od 27 dni i nocy marzyłam żeby być 'na smutku'. Nareszcie przyszedł, osnuł szarością, zalewa łzami przez to świat jest mniej wyraźny. jest mi tak pięknie smutno, jak kiedyś..


kiedy tak mówisz jak bardzo mnie kochasz i ile byś dla mnie zrobił żałuje że nie potrafię zakochać się w Tobie.


Jednego nauczył mnie perfekcyjnie. Tęsknić.


pamiętam. głos mu drżał.


-Możesz zostać z nim albo odejść wybrać coś co sprawi ci ulge.
-Tak się nie da bo on jest częścią mnie, a teraz jeśli ja odejdę ta cząstka nadal nie zazna ulgi-będzie za nim tęsknić...
-A czym jest ta cząstka.?
-Moim sercem...


-Mam już dosyć.
-Czego?
-Udawania, że nic do ciebie nie czuję.



Kiedy ona go odrzuciła. Gdy on już płakał z miłości do niej. Tylko prawdziwa przyjaciółka potrafiła podejść i powiedzieć: Twoja miłość jest tak wielka,że nie umiesz sobie z nią poradzić. Po czym popłakała się z nim...


"Dla właścicielki najpiękniejszego uśmiechu na tej sali"



Blask Księżyca rozjaśnił jej twarz. W oczach, utkwionych gdzieś w dal widać było tęsknotę i wielkie uczucie. Po prostu kochała.


czekam . na Ciebie . . na rogu tęsknej i miłosnej .


wymazywanie siebie z czyjegoś życia nie jest tak proste jak wychodzenie z pokoju...


Other dancers may be on the floor. Dear, but my eyes will see only You !
Inni tancerze mogą być na parkiecie. Kochany, ale moje oczy będą widziały tylko Ciebie !


"jak się czujesz?"
czasem to po prostu pytanie retoryczne.
a przynajmniej powinno takim być.



czasem naprawdę chcę położyć się na Twoich kolanach trzymając kieliszek wina w ręku. często w życiu tylko tego mi brakuje. osiągnięcia nirwany w naszej świadomości .


każdemu pisane jest inne niebo .


Taki ze mnie dziwny przypadek, że jak komuś na mnie zależy to mam to w dupie, a jak już się nie stara to nagle zaczynam się przejmować.


- Wiesz jak mi tego brakowało..?
- Ale czego..?
- Twojego szczerego 'Kochanie' albo innego zdrobnienia, którym mnie zawsze nazywałeś..



To koniec.
Nie musisz już szukać odpowiednich słów, by mniej bolało, nie musisz w ogóle nic mówić. Twoje oczy już wszystko mi wyznały. Po prostu daruj sobie to całe przedstawienie, nie będzie oklasków, kurtyna już dawno jest zamknięta.


`nasza miłość dla Ciebie nic nie znaczyła,
bo łatwiej Ci było powiedzieć żegnaj niż wybacz..






. ;)

Ann_^^ 18:24:32 28/03/2010 [komentarzy 4] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 27-03-2010 }

chciałabym Ci pokazać wszystkie swoje myśli.


to była jesień - październik, albo wrzesień..


" Pan Bóg stworzył mnie z Twojego żebra, czy to dziwne, że ciągle chcę być u Twego boku?"


przechodzą mnie dreszcze na samą myśl o miłości,
czuję strach.


co do jednego moje organy są zgodne,
nawet oporne serce dało się namówić, aby zapomnieć .



Czasami wolałabym mieć serce z kamienia. Może byłoby mi tak łatwo zapomnieć, jak Tobie.


PS. Wybacz, że się powtarzam. To już po raz ostatni... Kocham Cię.


- kocham Cię.
- nie powinieneś...


well, you can say what you want, but it won't change my mind and you can tell me your reasons, but it won't change my feelings. i'll feel the same about you.
więc możesz powiedzieć co chcesz, ale to nie zmieni mojego zdania, możesz mi wyznać swoje powody, lecz to nie zmieni moich uczuć. będę czuła do ciebie to samo.


a ona siedziała nieruchomo wpatrzona w jego błękitne oczy. nie chciała nic mówić, wiedziała, że teraz potrzebna jest im chwila ciszy. siedzieli więc tak w milczeniu zdając sobie sprawę z tego, że gdyby nie mieli siebie, nie mieliby nic.


nie, nic się nie stało. zabrakło tylko zielonej herbaty.
i ciebie na dobranoc.


- Daj mi rękę – poprosił, nie patrząc na nią.
- Po co? – próbowała żartować. – masz już kogo trzymać za rękę.
- Jesteś zazdrosna? Ty? – spytał z niedowierzaniem. Ona spuściła wzrok, żeby nie wyczytał w jej oczach. Wpatruje się w bursztynowy blask szklanki z piwem i nie odzywała się, a on ciągnie dalej: - Chciałabyś, żebym płakał po Tobie? Już za późno. Już swoje przepłakałem.
- Szybko się pocieszyłeś.



Zawsze chciałam iść pierwsza, nigdy nie być ostatnią, nie iść z nikim równo. Pojawiłeś się na drodze Ty. Dalej nie chciałam zostawać w tyle, ale przestało mieć dla mnie znaczenie to czy idę pierwsza. Od tej chwili liczyło się tylko to, by iść równo z Tobą.


Potrzebowała kogoś kto, przypomni jej, ze nie zawsze musi tak być.
Ten ktoś na pewno tam gdzieś jest. I ja odnajdzie.



Poradzę sobie, tylko jeszcze nie teraz.


obojętność masz opanowaną do perfekcji.


- trudno o idealną miłość?
- nie. nawet ja nie chcę aż tyle .. chciałabym tylko móc się zachowywać jak zwykła egoistka.
prawdziwa egoistka. na przykład mówię, że chcę ciastko biszkoptowe z truskawkami, a ty rzucasz wszystko i biegniesz je kupić.
wracasz zziajany i podajesz mi je: „proszę, Midori, oto ciastko biszkoptowe z truskawkami”,
a ja wtedy mówię: „nie mam już na nie ochoty” i wyrzucam przez okno.
czegoś takiego potrzebuję.
- zdaje mi się, że to nie ma żadnego związku z miłością – powiedział lekko zdumiony.
- ma. tylko ty tego nie wiesz .. aą okresy w życiu dziewczyny, kiedy to jest nieprawdopodobnie ważne.
-wyrzucanie przez okno ciastek z truskawkami?
- tak. Chcę, żeby mój chłopak powiedział:
„zrozumiałem, Midori. myliłem się. Powinienem był się domyślić, że stracisz ochotę na to ciastko. jestem głupi jak osioł i gruboskórny (...)
- i co wtedy? ;>
- wtedy będę go kochać, bo na to zasłużył. (;
- myślę, że to kompletny nonsens.
- a dla mnie to jest miłość. mimo, że nikt tego nie rozumie ..


nie mówmy o miłości. nie lubię mówić o czymś co jest iluzoryczne


Wieczorami najgorzej jest myśleć, że jestem sama..


Chciałabym żeby chociaż raz zebrało
Ci się na te pier.do.lone sentymenty.
Może wtedy powiedziałbyś mi,
że byłam choć trochę ważna



Kocha się pomimo, nie ponieważ.


Cholernie się boję. Boję się tego co będzie za dwa lata, albo i dłużej. Boję się, że zapomnę jakim był cudownym człowiekiem. Że zapomnę, ile dla mnie znaczył. Zapomnę, co to znaczy kochać i znów miłość to będzie mi takie obce uczucie... Boję się, że zapomnę, że ktoś taki jak on w ogóle istniał. Że imię Marcin znów będzie tylko zwykłym imieniem. Że mój mózg wyrzuci z pamięci Jego śmierć. Że zapomnę o tym, na czym polega prawdziwe uczucie. Bo wiem, że to On mnie jego nauczył. On był cudowny... Idealny. Nigdy nie mogłam zrozumieć dlaczego wybrał właśnie mnie. Heh... A on dlaczego ja wybrałam jego...


Co sprawia,że właśnie ta kobieta i właśnie ten mężczyzna chcą się do siebie zbliżyć? Co sprawia, że budzi się w nich pożądanie? To tajemnica. Kiedy ich pożądanie jest jeszcze niczym nie skalane, przeżywają każdą sekundę z namaszczeniem, w pełni świadomi, wyczekując najbardziej dogodnej chwili, by przyjąć błogosławiony dar losu. Ci którzy zaznali takiego pożądania "w stanie czystym", nie przyśpieszają pochopnie biegu wypadków. Wiedzą, że to, co nieuniknione, nadejdzie, że to stać się musi, zawsze znajdzie sposób, by zaistnieć. A kiedy ten moment nadchodzi, nie wahają się, nie tracą okazji, nie pozwalają umknąć ani jednej cudownej chwili, potrafią uszanować doniosłość każdej sekundy.



wszystko mogliśmy .


Zatracać się w Twych oczach tak co dnia, tak na zawsze już...


Chcę przegrać tą grę, jaką jest życie, pierwsza powiem "Kocham", nie zważam na konsekwencje.


Przy Tobie moje serce nie wie jak ma bić, moje zmysły szaleją, oddech przyspiesza, a ja czuję się wtedy cudownie...


Przybliżyła twarz do jego twarzy. Poczuła ustami miękkość skóry na jego policzku, delikatność tak bardzo nie pasującą do jego wyglądu. Przyszła jej do głowy absurdalna myśl, że to nieprawdopodobne, by tak wysoki, kanciasty mężczyzna miał tak niesłychanie delikatne policzki. Nie pocałowała go, tylko trwali w bezruchu. Ona chłonęła jego zapach, dotyk. Na zawsze, na wypadek gdyby na następne spotkanie musiała czekać kolejne długie miesiące. W tym ułamku sekundy zrozumiała, że znalazła swoje miejsce na ziemi i że chce pozostać tam na zawsze.


Rozczarowana i smutna postanawia wracać do domu. Wtedy zupełnie znienacka, po cichu. Drzwi się otworzyły. Stanęło w nich kilka osób , a Ona poczuła, że trafił ją piorun. I spalił. Nie było co zbierać. Gdyby to była kreskówka Warner Bros, ktoś w tym momencie pozamiatałby kupkę popiołu na szufelkę i wysypał do kosza. Nie wiedziała, co zrobiło na niej takie wrażenie – czy jego wygląd, czy głos, czy to tajemnicze coś, co nazywała chemią.


odchodząc od Niego,nie zauważyła, że dłonie miał zaciśnięte w pięści i ukryte w kieszeniach i że szarpał się w swojej bezsilności.


Gdybym mogła z pewnością cofnęłabym wskazówki zegara do tyłu, by znów było wspaniale,
albo przestawiła do przodu, by zobaczyć, co mnie czeka i spróbować wszystko poukładać, by było lepiej...


Lubię ciszę, lubię milczeć oraz milczenie. Miłość nie boli,
Pan się nie boi.





. ;)

Ann_^^ 21:28:50 27/03/2010 [komentarzy 1] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 26-03-2010 }

- Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię. Kocham...
- Długo jeszcze będziesz to powtarzać!?
- ... aż mnie pokochasz.



Powiązani od lat, pajęczyną kłamstw.


"Co jest w nim takiego szczególnego? Szczególnego w nim? Jak to co?! Wszystko jest w nim szczególne! Już pierwsze godziny jego obecności w moim życiu były szczególne."


A tak bardzo chciałaby się zakochać. I być z nim zawsze i nie mieć od niego żadnych listów. Bo listów się nie ma wtedy, gdy ludzie się nigdy nie rozstają.


Na przekór temu, co same twierdzą, Tygryski nie lubią wszystkiego.


Możesz traktować mnie jak powietrze. Przecież bez niego nie da się żyć .


Godzinami szukam pretekstu, by napisać Ci gwiazdkę przy dwukropku...


-uwielbiam Cię.
-pff. ja to uwielbiam czekoladę, herbatę, rodzynki i żelki. Ciebie kocham.


'A Ty? Co mogę z Tobą zrobić? Tyle chcę Ci powiedzieć... A jeszcze więcej chcę usłyszeć od Ciebie. Mów do mnie! Mów, mów, mów! To mi pomaga. Mów cokolwiek! Chcę słyszeć Twój głos. Uśmiechaj się przy tym! Bo kocham Twój uśmiech. Patrz na mnie! Bo lubię te dreszcze, które mnie wtedy przechodzą. ... I przytul mnie po raz kolejny. Bo wtedy całe zło odpływa i nic innego się nie liczy. A teraz ja powiem Ci cichutko: dziękuję. Bo mam za co.'


nasze ciała idealnie w siebie wpasowane. słów nie potrzeba. <3


trzymając się za ręce przetrwamy to życie.


Przez lata toczyłam nieustanną walkę z własnym sercem, gdyż bałam się smutku, cierpienia i rozstań. Żyłam w przekonaniu, że prawdziwa miłość jest ponad tym wszystkim i lepiej umrzeć niż jej nie zaznać.


Nawet jeśli miłość niesie z sobą rozłąkę, samotność i smutek, to warta jest ceny, jaką trzeba za nią płacić.


Lubię wieczorem usiąść na parapecie, wsadzić słuchawki w uszy, patrzeć w gwiazdy i myśleć o Tobie.


Napiszę tysiąc słów, że mnie nie obchodzisz, a na koniec kursywą i najmniejszą czcionką napiszę jak dobrze umiem kłamać.


- Dzień dobry - Dominet bank.
- Do czego bank.? ; D


a ty wróciłeś przerażony. powiedziałeś, że boisz się widoku wielkiej miłości, która jest w moim małym sercu.


- kiedyś co sobota przynosił mi różę. taką prawdziwą, pachnącą jak ogrody w latach mojego dzieciństwa. wiedział, że kocham ten zapach..
i co ja dziś zrobię? -spojrzała na niego oczami pełnymi bezgranicznego bólu.- niech Pan powie, kto mi przyniesie róże?


what do you do when being yourself isn't good enough?
co zrobisz, kiedy bycie sobą nie będzie wystarczająco dobre?


Gdyby przyszło mi dzisiaj opowiedzieć komuś o moim życiu, mogłabym to zrobić w taki sposób, że uznano by mnie za kobietę niezależną, odważną i szczęśliwą. A przecież tak wcale nie jest. Nie wolno mi wymawiać jedynego słowa ważniejszego od jedenastu minut miłość.


ok, więc jest pewien chłopak, który znacznie utrudnia mi oddychanie, myślenie, mówienie i spanie... ale kocham go mimo wszystko.


powtarzam ludziom 'nie, jesteśmy tylko przyjaciółmi', kiedy tak naprawdę chcę wykrzyczeć jak bardzo go kocham.


uwielbiam, kiedy trzymamy się za ręce w samochodzie i całujemy na każdym czerwonym świetle.


ostatnie 'i żyli długo i szczęśliwie' zdarzyło się dawno, dawno temu...


nie pytaj mnie co czuję, gdy ciepłym westchnieniem obejmujesz mnie całą.


dziś przytul mnie mocno i nie całuj przez chwilę. jakbym była czymś więcej.


bezstan. on zasypia ze mną, pali papierosa


Pozostanę tu przy tobie, dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi twojego pokoju. A kiedy odjedziesz, podążę twoim śladem. Aż powiesz mi: Zostaw mnie!, a wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę Cię kochać.


serce ,którego nikt nie kochał .


To taka noc, kiedy dusza robi bilans,
a ja chwytam się wszystkiego byle do rana wytrzymać.



On jej początkiem. Ty końcem.


Najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić - nieraz na zawsze.


Tłumienie uczuć nie jest dobre.
Wyrażanie ich jest dużo zdrowsze .


Właśnie teraz zabrakło Ci uczuć. Właśnie dla mnie.


Spojrzała na niego i szeptem powiedziała "Kocham Cię" z nadzieją, że nie usłyszy. A on odwrócił się, przytulił ją mocno i powiedział "Ja Ciebie też".


Ukryła się za nimi. Zasłoniła nimi oczy. Nie chciała, by ktoś je teraz widział. Zbyt wiele mógł zobaczyć.


Gdy wypuścił mnie z objęć, nie miałam jeszcze dosyć. Bił od niego spokój.
-Następnym razem nie będzie już to takie trudne - oświadczył z satysfakcją w głosie.
-Bardzo musiałeś ze sobą walczyć?
-Myślałem, że będzie gorzej. A jak ty się czułaś?
-Nie było źle. To znaczy, mnie nie było źle. Uśmiechnął się, słysząc to sprostowanie. -Wiesz, co mam na myśli. Teraz ja się uśmiechnęłam.
- Zobacz. - Chwycił moją dłoń i przyłożył sobie do policzka. - Czujesz, jaki ciepły? Trudno mi jednak było skoncentrować się na temperaturze, bo właśnie po raz pierwszy dotykałam jego twarzy. Było to coś, o czym marzyłam, odkąd go poznałam.


- Nie rozumiem czemu tak na niego reaguje, on nie jest wcale taki ładny i nie ma wyróżnia się specjalnie z tłumu. A ona jak ta wariatka krąży wzrokiem po jego ciele, wzdycha, trzęsie się i śmieje rumiana gdy się do niej odezwie.
- Może po prostu go kocha.



- Wiesz, kiedyś chciałem być aktorem..
- Jesteś nim.
- Jak to?
- Masz główną rolę w moich snach.


-jak się czujesz?
-oj chciałabym się czuć..a ty?



Zawsze, gdy telefon nie dzwoni, wiem, że to Ty...


Miłość oprócz tego, że jest powinna być jeszcze piękna. Aby mogła przetrwać, musi być szlachetna. Może być trudna, ale nie może być niewłaściwa. Moja była niewłaściwa.





... ;)

Ann_^^ 21:43:52 26/03/2010 [komentarzy 4] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 21-03-2010 }

uwielbiam siedzieć sama w domu, mieć chwilę dla siebie, jednak zawsze ty jesteś ze mną, tłumisz się we mnie i ja tłumię się w sobie.


wierzę w uczucia,
nie w słowa.


Znany mi stan, zwany cierpieniem, który przeżywałam jakieś dwa miesiące temu. Mimo wszystko, takowy stan jest piękny. Bo pomimo tego, że cierpisz, jesteś przekonana, że umiałaś Go pokochać prawdziwie, nie udając zupełnie nic.


Od dawna wiedziała, że umie perfekcyjnie tuszować wspomnienia tak, by były mniej widoczne, by mniej raniły serce. Zakrywała je teraźniejszymi kłopotami.


Póki co, doszczędnie niszczyła wspomnienia, zmniejszała ciężar tamtych dni.


Czasem mam takie napady "co byś zrobił gdybyś mnie teraz widział?" I poprawiam włosy, zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jesteś obok. Uśmiecham się do Twojego odbicia w mojej wyobrażalni, niemal czuję Twój dotyk. Moje serce jest tak pełne radości, że niemal czują jakbym miała wybuchnąć. I wtedy otwieram oczy, dalej robię to co robiłam, wiedząc, że jesteś za daleko i prawdopodobnie nie podzielasz moich uczuć.


możesz zostać na noc...
i na zawsze.
zostaniesz?



ona: kocham cię..
on: ...
ona: tak, tak masz rację. nie warto sobie psuć tym humoru..


Bóg zabrał mi wszystko co dał.


Żałuję, że pozwoliłam Ci odejść, a jednocześnie cieszę się, że Cię przy sobie nie zatrzymałam.. Na pewno lepiej byłoby mi, gdybyś był tutaj, bo byłabym szczęśliwa, ale źle byłoby tamtej, z którą jesteś teraz, bo ona odgrywałaby tą rolę, którą przydzielono mi...


`musimy to skończyć, bo się męczę.. źle się czuję przez to..
bo Ty nigdy nie zrozumiesz ile dla mnie znaczysz. to jest bezsensu.



`ja też sprawiam ból, bo każdy go sprawia.
ale na pewno nie w takiej ilości, jak Ty.


- dziękuję, że jesteś! - mówi zapłakana.
- co Ty byś beze mnie zrobiła.. ale cieszę się, że byłem Ci potrzebny. - powiedział z uśmiechem ocierając jej łzy.
- 'byłeś' ? a nie 'jesteś' ? - zmarszczyła czoło.
- nie wiem, czy jestem.. Ty to powinnaś wiedzieć.. - uśmiechał się dalej.
- możemy to sprawdzić. odejdź. idź sobie.
- po co? nigdzie nie idę. zostaję tutaj z Tobą. - przycisnął ją mocniej.
- w takim razie ja sobie pójdę. - i odeszła kilka kroków dalej w ciemność.
Nagle zatrzymała się.. odwróciła i szybko pobiegła z powrotem do niego i rzuciła mu się w ramiona.
- tam jest strasznie zimno, ciemno i chce mi się płakać.. - wtuliła się mocno.
- tutaj nie.. ? - zapytał.
- no właśnie nie! dziwne..
- to chyba znaczy, że jednak mnie potrzebujesz..
- chyba tak..



a on nie chce gadać ze mną po polsku,
z wypalonych źrenic tylko deszcze płyną.



pewnego dnia postanowiłam wrócić do wspomnień . w parku stanęłam przy "naszej" ławce . patrzyłam do przodu nie widząc jednocześnie nic- moje myśli były daleko stąd . myślałam o Tobie, co byłoby gdybyś właśnie teraz tutaj był . nagle poczułam dotyk na mojej dłoni . odwróciłam się i zobaczyłam Twoją znajomą twarz .
- tęskniłaś ? - zapytałeś .



''Spróbuj po prostu żyć. Rozpamiętywanie jest zajęciem starców.'' - mawiał.


- Ta mała pyta,czy może zostać aniołem.
- Wszyscy chcą skrzydeł.
- Nie wiem, co odpowiedzieć.
- Mów prawdę.
- Anioły nie są ludźmi.
- I nigdy nie były.
- Może zrobię jej skrzydełka z papieru?
- Powiedz jej prawdę.
- Powiedziałem.
- Jak to przyjęła?
- ... "Po co mi skrzydła, jeśli nie poczuję na twarzy wiatru?"



- Wierzysz, że wrócisz?
- Dopóki tutaj na mnie czekasz. Jestem tego pewien!


I never thought that this could fall apart.
Nigdy nie myślałam, że możemy być osobno.


-dlaczego jesteś smutna?
*bo bardzo kogoś kocham. za bardzo.
-kogo?
*weź głupka nie udawaj.
-nie udaję, tylko grzecznie pytam.
*to grzecznie spójrz lustro.



- nie jestem dla Ciebie - mówił - zasługujesz na kogoś lepszego niż ja.
a potem znów budził we mnie to uczucie,którego tak bardzo staram się pozbyć.


Jeszcze czasem pytają mnie o Ciebie


-Lubię ryzyko...
-Miło Cię takiego poznać


zapominam, ze istnieją ludzie, do których można mówić. zapomniałam.


Mówię coś, a nie powinnam nawet o tym myśleć.


A ona znów udawała, że ma go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być.


Wie, że jej olśniewający wygląd, przyciągnie wzrok. Niestety jedyny mężczyzna, na którego zainteresowaniu najbardziej jej zależało nie wykazywał go na tyle, ile by chciała.


Ona była wyjątkowa. Piła jedynie gorzką czekoladę. Była piękniejsza niż motyle, niezapominajki, gwiazdy i wschody słońca nad morzem.
On był inny. Parzył kawę tylko dla zapachu. Był lepszy niż pizza, oliwki, piątki i wirowanie na fotelu.



Tym razem to nie lew zakochał się w jagnięciu a jagnię zakochało się w lwie. Teraz stoi samo, od początku skazane na porażkę bo takie są prawa natury...


przytulił się do niej jeden tylko raz. ale nie tak grzecznie, jak przytula się ciocię na imieninach składając jej życzenia. a ona się zakochała w uścisku tym.


Przez tych kilka miesięcy prawie o nim zapomniała, już prawie nie płakała, gdy w bezsenne noce wspominała chwile z nim spędzone.




.. ;)

Ann_^^ 22:23:03 21/03/2010 [komentarzy 4] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 20-03-2010 }

trzymanie go za rękę nic nie da , jeśli będzie chciał odejść , odejdzie .


i proszę Cię, uważaj na słowa.
nawet tęsknota może być nieodwzajemniona.


chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć.


jeśli go spotkacie, powiedzcie mu, że cieszę się i żałuje, bo w moim całym współczuciu i zrozumieniu,
egoizmie i lęku, bez względu na to, czy zdążył jeszcze o mnie pomyśleć, nie mogę przestać go kochać


i to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. to uczucie,
że nie można przeżyć bez niego czegoś "równie dobrego" albo czegoś "lepszego". po prostu nie można.



-Mam Jego, mam szczęście..
-Więc dlaczego płaczesz?
-Bo wiem, że to długo nie potrwa.Jestem szczęśliwa przez chwilę, by później jeszcze bardziej cierpieć.Wspomnienia są bardziej bolesne niż tortury.Bo niszczą wewnątrz.


wiem, w następnym życiu znów odnajdziesz mnie. w nagich szeptach fal.


Spójrz na nią. I spróbuj się wytłumaczyć z tego, co jej zrobiłeś.


Dreaming bout the day when you'll wake up and find that what you're lookin for has been here the whole time.

Marząc o dniu kiedy się ockniesz i znajdziesz to czego szukałeś, co było tu przez cały czas.


Gdybym była kotką, miauczałabym za Tobą, tęskniąc na swój koci sposób.


serce z kamienia też potrafi kochać. moje jest na to żywym dowodem.


Dziś nie liczy się świat. Tańcz Kopciuszku. Tańcz.


Nasi rodzice - czy oni tego chcieli?
Nałogowych graczy lotto bez szczęśliwej niedzieli..


if you trip over love you can get up but if you fall in love you will fall forever
Jeśli potkniesz się o miłość możesz się podnieść, ale jeśli się zakochasz będziesz upadać zawsze.


-A teraz opowiadaj, jak się miewasz.
- Koszmarnie.
- I tak wyglądasz. Obiecuję zadbać o twoje włosy. Ale o serce musisz zatroszczyć się sama...



Chciał ją z miłości wziąć ktoś w ramiona - miałby raj..


Kocham Cię - powiedziała. Nic nie może tego zmienić. Straciłam Cię wiele razy, a nie powinnam była pozwolić Ci odejść. Zrozumiałam to.. Nauczyły mnie tego ostatnie miesiące.


Nie lubię, kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję.. nie lubię płakać, kiedy widzę Twoje zdjęcia.. nie lubię w sobie tego całego sentymentu, który owe łzy mi wyciska.. nie lubię, kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze, bo inaczej już nie mogę..


I always needed time on my own
I never thought I'd need you there when I cry

Zawsze potrzebowałam czasu dla siebie
I nigdy nie myślałam, że potrzebowałabym cię, gdy płaczę


A może to, co powinno się mieć wspólnego w związku, to wcale nie prawda, a sekret. Sekret, że mi się podobasz. Sekret, że ja ci się podobam. Sekret, że to nie mija.



Co znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu. Kocham twoje pragnienia, a nawet twoje awersje, kocham ból jaki mi zadajesz, ból którego nie odczuwam jako bólu, ból, o którym natychmiast zapominam, który nie pozostawia śladów. Kochać to znaczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez wszystkie stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością.


Czym jednak jest wolność bez zaangażowania? To wolność pusta, jałowa, nieuchwytna, wolność prewencyjna. Mężczyźni bardziej marzą o wolności, niż z niej korzystają, trzymają ją zazdrośnie na półce, zamiast jej używać. A ona usycha, kurczy się i umiera na długo przed nimi. Bo wolność wtedy tylko istnieje, kiedy się z niej korzysta. Mężczyźni są w głębi duszy sentymentalni: co innego przeżywają, a co innego sobie opowiadają. Podszywają swoje życie innym, tajemniczym, upragnionym, wymarzonym, które milcząco opiewają.


Lisa: Jakim jest pan typem mężczyzny?
Gilles: Pani typem?
Lisa: Potwierdzam. Po każdym zdaniu spływa po mnie strumień potu, mózg mi drętwieje – to objawy choroby zwanej niepohamowanym pociągiem.
Gilles: Przykro mi, nie mam lekarstwa.
Lisa: To pan jest lekarstwem.
Uśmiechają się do siebie.
Gilles: Jest ktoś w pani życiu?
Lisa: W tej chwili jesteś ty.


Gilles: Jestem tu. Nie umarłem.
Lisa: Nie. Ale przeszłość umarła. (zmusza się do uśmiechu przez łzy) Bardzo cię kochałam, Gilles, bardzo.
Gilles: Mówisz mi to, jakbyś mówiła: „Bardzo cierpiałam, Gilles, bardzo cierpiałam”.
Lisa: Może. Nie potrafię kochać, nie cierpiąc.



Gilles: Kochać długo, kochać zawsze to wbrew naturze.
Lisa: Nie.
Gilles: Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa, odpoczywać, unosząc się na zmiennych falach zwątpienia, znużenia, spokoju, ale nigdy nie zbaczać z kursu.


Jeżeli mnie kochasz, przyjmiesz mnie oszpeconego, kalekiego, starego, chorego, pod warunkiem jednak, że będę sobą. Jeżeli mnie kochasz, pragniesz mnie, a nie tylko mojego odbicia. Jeżeli mnie kochasz...


Kochać to coś irracjonalnego, to niedzisiejsza fantazja, coś, czego nie da się wytłumaczyć, coś, co nie jest praktyczne, coś, co samo w sobie jest swoim jedynym usprawiedliwieniem.


Gilles: Kochasz mnie, więc mnie zabijasz?
Lisa: Kocham Cię i to mnie zabija.



Gilles: Mam teorie na każdy temat?
Lisa: Prawie. Nie znosisz, żebym porządkowała twój gabinet, chaos, w jakim przechowujesz stosy papierów, określasz mianem „systemu historycznej archiwizacji”. Zapewniasz, że biblioteka bez kurzu jest możliwa tylko w poczekalni. Uważasz, że okruchy to nie brud, bo przecież chleb się je. Niedawno przekonywałeś mnie nawet, że okruchy to łzy wylewane przez chleb, który cierpi, kiedy go kroimy. Rezultat: łóżka i kanapy są zapłakane. Nie wymieniasz przepalonych żarówek pod pretekstem, że trzeba nosić żałobę po świetle, które odeszło. Po piętnastu latach małżeńskiego pożycia udało mi się zresztą sprowadzić twoje rozliczne teorie do jednej, za to fundamentalnej tezy: niczego w domu nie robić!


Mężczyzna bierze sobie kochankę, żeby pozostać z żoną, kobieta natomiast bierze kochanka, żeby opuścić męża.



Mężczyźni i kobiety żyją ze sobą wyłącznie z najniższych pobudek: dla interesu, z niechęci do zmian, z obawy przed starością, ze strachu przed samotnością. Gnuśnieją, karłowacieją, tracą wiarę, że mogliby zrobić coś ze swoim życiem, trzymają się za rękę tylko po to, żeby samotnie nie kroczyć w stronę cmentarza.


„Mieć” zaufanie. Nigdy się nie „ma” zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. „Darzy się” zaufaniem.


Moja amnezja to był rodzaj śledztwa, próba zrozumienia: chciałem dowiedzieć się, dlaczego nienawidzisz mnie tak bardzo, że uderzyłaś mnie w ciemności. Moja amnezja to było kłamstwo, żeby wrócić, żeby cię odzyskać. Kłamałem ci z miłości.


Moja miłość do ciebie to jądro, to mgławica w głębi mojego umysłu, to coś, do czego nie mam dostępu, czego nie mogę zmienić. Jakaś część ciebie wciąż we mnie żyje. Nawet gdybyś ty odszedł, ta część by została. Tkwisz we mnie. Jestem Twoim odbiciem, ty jesteś moim, żadne z nas nie może już istnieć oddzielnie.


Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak to jest przyjemnie. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.


Lisa: Nie mam problemu z alkoholem.
Gilles: Pijesz.
Lisa: Tak, piję, ale nie mam problemu z alkoholem. Mam problem z tobą.



Przeznaczeniem miłości jest rozkład. Sam napisałeś to w swojej książce, w Małych zbrodniach małżeńskich. Straszne! Kiedy to przeczytałam, odniosłam wrażenie, jakbym przypadkiem usłyszała rozmowę, której nie powinnam była usłyszeć, rozmowę, w której mówiłeś źle o mnie, o nas, rozmowę, która pozbawiła mnie złudzeń. Rozkład miłości! Termity! Te owady, które zżerają belki domów. Nie widać ich, nie słychać, chrupią sobie spokojnie, aż tu któregoś dnia dom się wali. Wszystko spróchniało w środku, zanim się ktokolwiek zorientował. Cały szkielet, struktura, wszystko, co miało podpierać ściany, przestało istnieć! Tak wygląda nasze małżeństwo! Lenistwo zastąpiło miłość, przyzwyczajenia zajęły miejsce uczuć, z zewnątrz wygląda to jak dom, jednak kolumny nie są już z drzewa a z kartonu, to zwykłe papier mache. Czułość? Na początku wolałeś mnie od innych, ale czy nadal tak jest? Twierdzisz, że mnie kochasz, ale czy wciąż ci się podobam? Jestem pod ręką, więc pytanie zniknęło – i pożądanie też. Nie chcesz już ze mną żyć, ponieważ ze mną żyjesz. Nie jestem już twoją ucieczką, jestem twoim więzieniem, obijasz się o mnie, znosisz mnie.


Lisa: Spotykasz się z kobietami, umawiasz na randki, rozsadza cię pożądanie.
Gilles: Ty jesteś moim zdrowiem. Spotkania są jak gorączka.
Lisa: Często się przeziębiasz.



Gilles: Tak, tak. Wolisz historie, które można kontrolować: nie możesz ścierpieć swobody.
Lisa: Swobody?
Gilles: Tego, że sprawy wymykają ci się z rąk. Że sytuacje cię przerastają. Że uczucia są dla ciebie zbyt silne. Jeśli chce się być pewnym wszystkiego, trzeba się zadowolić krótkimi historiami. Związkami, w których wszystko jest dokładnie wytyczone, które są jasne, przejrzyste, mają początek, środek i koniec, których przebieg znaczą konkretne etapy: pierwszy uśmiech, pierwszy napad szalonego śmiechu, pierwsza noc, pierwsza kłótnia, pierwsze pojednanie, pierwsza nuda, pierwsze nieporozumienie, pierwsze nieudane wakacje, pierwsze rozstanie, drugie, trzecie, i w końcu to prawdziwe. Potem wszystko od nowa. Tak samo, tyle że z kim innym. Nazywa się to życiem pełnym przygód, a jest życiem bez przygód, życiem w odcinkach. Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak jest to przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.


Tak. Kochamy się, ale kochamy się źle.


Gilles: Tymczasem to ona czegoś od ciebie oczekuje. Chciałabyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje. Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.
Lisa: W jaki sposób?
Gilles: Zaufać.


Utrzymywać związek to kierować się miłością własną, nie miłością do partnera.


Gilles: Życie ze mną jest piekłem?
Kobieta, zaskoczona, zwraca się w jego stronę.
Lisa: Rozczulasz mnie, zadając to pytanie.
Gilles: A co z odpowiedzią?
Lisa milczy. Ponieważ on wciąż czeka, przyznaje w końcu z powściąganą czułością:
Lisa: Niewątpliwie jest piekłem, ale... w pewnym sensie... zależy mi na tym piekle.
Gilles: Dlaczego?
Lisa: Jest w nim ciepło...
Gilles: Jak to w piekle.
Lisa: I mam w nim swoje miejsce...
Gilles: Niczym Lucyfer...


Żyjesz obok mnie. Ale nie ze mną.



... ;)

Ann_^^ 22:10:02 20/03/2010 [komentarzy 3] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 19-03-2010 }

czasem musimy łamać sobie serca. to dobry znak, mieć złamane serce. oznacza, że czegoś próbowaliśmy.


była przekonana, że szczęście wybiera ludzi.


w XXI wieku nie umiera się na miłość. najwyżej się zapomina.


Był sobie On i Ona też.


Jeśli nigdy więcej nie spotkamy się na tym świecie,
spotkamy się na innym. Będę czekać.
Ps. nie spóźnij się...



-wiem, ze cie skrzywdzilam, zranilam i...
-nie ma zadnego' i.' nie, ty mnie zdradzilas. zniszczylas.


Bez przerwy się na niego natykasz, wiedząc, że nigdy, do końca twojego życia, nie pomyśli o tobie inaczej niż jako o najlepszej przyjaciółce swojej małej siostry, a jednak wciąż za nim tęsknisz, aż każda komórka twojego ciała za nim krzyczy, i myślisz, że prawdopodobnie umrzesz, chociaż twoja nauczycielka biologii twierdzi, że fizjologiczną niemożliwością jest umrzeć z powodu złamanego serca.


- Palenie szkodzi.
- Wszystko szkodzi.
W ogóle życie to śmiertelna choroba.


Są ci co myśleli: "jestem kimś więcej".


Uzbierała z własnych łez siły,
nie łudziła się lecz cichutko wierzyła w miłość.


Tylko, czy można podziwiać i zrozumieć mężczyznę, który tak bardzo boi się pokazać, że... się boi?


Profesjonalny z Ciebie kłamca. Patrząc mi w oczy mówisz, że nic dla Ciebie nie znaczę. A w snach błagasz, żebym w rzeczywistości Ci nie uwierzyła.


Usunęłam Cię z kontaktów na gg. Mam dość patrzenia na to jak reklamujesz miłość do niej.


Przywykła już do tego, że bez względu na to, ile Ciebie dostała, zawsze i wszędzie jej Ciebie brakowało..


Tyś wplótł mi we włosy nitkę babiego lata. Tyś na mych rzęsach zostawił krople rosy. Tyś w mych oczach utopił lazur morza. Tyś memu sercu pokazał jak miłość odmierza czas. Tyś mej duszy uchylił rąbek tajemnicy nieba. Tyś mnie nauczył, że do szczęścia więcej nic nie trzeba.


Doba musiałaby trwać dwa razy dłużej, żebyśmy wreszcie mogli się sobą nasycić.


Jeżeli poprosiłabym, byłbyś w stanie powiedzieć mi, co czujesz, gdy patrzysz na zdjęcie, które przedstawia najdroższego dla ciebie człowieka?Opuszkiem palca delikatnie suniesz po gładkiej powierzchni fotografii wyobrażając sobie, ze ukochana twarz znajduje się w odległości kilku centymetrów od ciebie. Ciche westchnienie wymyka ci się z ust, a serce zaczyna zmieniać tempo swojego biegu. Zamykasz oczy, bo pieczenie w kącikach oczu staje się niebezpieczne; nie chcesz zmoczyć policzków. Rozchylone wargi lekko drżą, a pod powiekami jak klatki filmu przewijają się różne sceny, o których nie możesz zapomnieć.
Pusto się robi. W głowie, w sercu. Zaczyna robić się duszno, a powietrze z każdym kolejnym oddechem robi się coraz wilgotniejsze i cięższe.
Teraz już cała dłoń przylega do zdjęcia i głaszcze je subtelnie. Kolejne obrazy pojawiają się i odciskają po sobie ślady. Całym sobą pragniesz przywrócić utracone chwile do teraźniejszości. Ale nie możesz- zdajesz sobie z tego sprawę doskonale. Bezsilność cię przygniata, a słońce w twoim życiu już dawno zaszło.



"-Jestem twoim lustrem?-odezwała się spoglądając na niego.
- Skradłaś mi duszę-powiedział."



"Głosem pieścił ją tak samo,jak czubkami palców,które dotknęły jej szyi."


Uśmiechasz się...Gdybyś mógł teraz siebie widzieć, wiedziałbyś, dlaczego tak bardzo Cię kocham.


Co nas nie zabije, to sprawi, że sami chcemy się zabić.
Wmawiamy sobie, że rzeczywistość jest lepsza.
Prawdziwym marzeniem jest móc w ogóle marzyć.
Ból. Musisz go pokonać, bo prawda jest taka, że nie da się go ominąć.
...I żyli długo i szczęśliwie... Bajki się nie sprawdzają.



Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem...Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego.
I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.


Słowa mogły kłamać, ale zajrzała w jego oczy i wiedziała, że ją kocha...


Co można powiedzieć o dwudziestopięcioletnim facecie, który umarł? .. Że był nieziemsko przystojny. I piekielnie inteligentny. Że kochał Mozarta i Bacha. I Beatelsów. I mnie..


- Idiotka .
- Hę.?
- Mówisz, że gonię za wszystkim, co się rusza i ma spodnie. Nieprawda.. Ja po prostu szukam miłości . A wiesz , czemu jesteś idiotką .? Bo szukam kogoś, kto choć raz spojrzałby na mnie tak, jak ON patrzy na Ciebie..





... ;)
wybaczcie to opóźnienie - problemy techniczne.

Ann_^^ 21:12:32 19/03/2010 [komentarzy 2] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 11-03-2010 }

a ja nie potrafię zadbać o zmyty talerz w moim pokoju, o swoja fryzurę w czasie deszczu czy słońca, nie potrafię jej pomoc, sobie polepszyć dnia, zatrzymać przy sobie człowieka, dzięki któremu żyję.


umrę ci kiedyś.
oczy mi zamkniesz.
i wtedy - swoje
smutne, zdziwione,
bardzo otworzysz.


tell me, princess, now when did you last let your heart decide?
powiedz mi księżniczko, kiedy ostatnio pozwoliłaś zadecydować swemu sercu?


it never really did and now it's never gonna happen with the two of us.
nigdy tego nie było, i nigdy nam się to nie zdarzy.


and i can't think of anybody else, who i hate to miss as much as i hate missing you.
i nie moge myśleć o nikim innym, za kim nienawidze tęsknić, tak bardzo jak nienawidzę tęsknić za tobą.


nie jestem obca..
twoja jestem



tylko Ty i ja
- najmniejsze państwo świata.


Lubiła siadać w oknie. Zazdrościł jej tych światów, tych żyć. On miał tylko jedną rzeczywistość, ona setki.


tylko my potrafimy tak udawać, że ledwo się znamy.


Biegła ku maleńkiemu punkcikowi w oddali. Czuła, że tam poczuje się bezpieczna. Czuła bijące stamtąd ciepło. Ciepło, jakiego w ostatnim czasie tak bardzo jej brakowało.


Królewny tak mają. Upajają się szczęściem, nie mogą czytać smutnych teksów i nie cieszyć się do słońca. Zakochane królewny właśnie tak robią. A gdy cierpią łamią korony z bezsilności i zamykają się w swojej wysokiej wierzy, żeby tkwić w niej same udając, że nie chcą już nikogo wpuścić do swojego serca.


teraz nawet o mnie nie myślisz. obiecałeś układać z nachios moje imię. obiecałeś przypalać mleko, tak jak ja to zawsze robiłam przez nieuwagę, gdy odpisywałam Ci rano na smsa.. przysięgałeś, że koniec świata zostawisz dla nas. Dziś masz uczulenie na laktozę, mylisz moje imię z imieniem jakiejś statystki z reklamy na polsacie.. a koniec świata trafił szlag. Tak po prostu.


Siedzieliśmy wpatrzeni, tak jak dzieci, które jeszcze nic nie wiedzą.. Ja mówiłam o wielkiej miłości, a Ty nieświadomie kiwałeś głową.


Ktoś zapalił światło. Lampa odbijająca się w szybie tej nocy była księżycem. Wrócił.


- Czy mógłby mi pan wyjaśnić różnicę między czasem a wiecznością?
- Niestety, to niemożliwe. Wprawdzie ja mam dość czasu na wyjaśnienie, ale panu nie starczyłoby wieczności na zrozumienie.


Kim pan jest, u licha? I co pan tutaj robi? I dlaczego o panu wciąż myślę?


Pocałuj mnie, bądź tym co chcę czuć od dawna. Spraw bym poczuła ten lubiany dreszcz przechodzący przez moje ciało..Ten dotyk twoich palców, ciepło twojego języka na moim nagim ciele. Delikatne drżenie twojej ręki, rozpływający się wzrok twoich uczuć... I to ciepło, narastające ciepło.. Robi się gorąco. Zapominamy o otaczającym nas świecie. Ubrania, film idą w zapomnienie.. liczy się tylko ta chwila. Jest pięknie... nasze ciała łączą się, trudno rozpoznać która cześć ciała do kogo należy... usta drżąc spotykają się. Złapaliśmy chwile szczęścia. Jesteśmy spełnieni.


- zapamiętam Cię taką, jaką Cię poznałem
- a jaką mnie poznałeś?
- wyjątkowy przypadek... prawie zawsze uśmiechnięta, znająca się na żartach, potrafiąca mnie rozbawić... potrafiąca rozmawiać...



Powiedz, że tym razem nam się uda, że nie będzie kolejnego 'żegnaj'.


Przeczekajmy tę wichurę uczuć. Zaraz minie. O tej porze roku to normalne.


- Przepraszam , naprawdę muszę już iść . - powiedział chłopak na pożegnanie .
- To idź .. - odpowiedziała niby obojętnie ale na siłę powstrzymująca łzy dziewczyna .
- Jutro będzie lepiej . - pocieszył ją .
- Nie będzie .
- Dlaczego ?
- Bo nie będzie Cię już przy mnie ...


"Kondomy zabiły romantyzm, ale o wiele łatwiej jest z kimś się przespać - powiedział mój kumpel.
- Jest w kondomach coś takiego, że kobiety czują, jakby seks nie miał znaczenia.
Bo nie ma kontaktu z ciałem.
I idą z tobą do łóżka o wiele chętniej."





.. ;)
Ann_^^ 16:50:32 11/03/2010 [komentarzy 8] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 07-03-2010 }

nie martw się. zobaczymy się niedługo. wtedy się sobie przyjrzymy i odpowiemy sobie na te pytania bez zupełnego znaczenia.


dajesz mi wiele słów. czasami nawet lubię ich posłuchać.


dziękuje, że zamordowałeś ten usypiający związek.
dziękuje, ze zabiłeś obcych sobie ludzi, jakimi się dla siebie staliśmy.



Zawsze myślałam, że będziesz mój. Zawsze. Nigdy nie traciłam nadziei.. Oni mi mówili, żebym się cieszyła życiem, żebym zaczęła chodzić z kimś innym, żebym się trochę wyluzowała, bo ja nigdy nie potrafiłam się odezwać, jak ty byłeś w pobliżu, pamiętasz? Uważali, że może zwrócisz na mnie uwagę, gdy będę trochę bardziej.. bardziej sobą.


Myślę sobie, że żaden mężczyzna nie był nigdy dla kobiety tym, kim Ty jesteś dla mnie...


Nie w porę może przyjść czkawka, okres, śmierć lub sąsiadka.
- Ale nie miłość.


Przycisnęła zdjęcie do piersi. Potem odwróciła i przeczytała nabazgrane jej nieładnym pismem słowa: „I o jeden dzień dłużej”. Musi się wziąć w garść! Schowała zdjęcie do kolorowego pudełka z innymi pamiątkami; wielkimi lizakami na Walentynki, liścikami, koralikami, potłuczoną ramką na zdjęcia, wycinkami z gazet o nim, wschodzącej gwieździe piłki nożnej. A może by tak... Nie, nie zadzwoni do przyjaciółek z płaczem, te czasy histerii już dawno minęły.


Okazujesz mi serce, gdy inni tracą cierpliwość…


and today, you accidentaly called me baby..
i dzisiaj, przez przypadek nazwałeś mnie skarbem..


You always did know how to leave them wanting more.
Zawsze wiedziałaś jak ich zostawiać by pragneli więcej


"B o C: Uprawiałam z nim seks na tylnym siedzeniu limuzyny
B: Kilkukrotnie
N do S: Uprawiałem seks z Tobą na weselu kiedy chodziłem z nią. Raz.
C: I'm Chuck Bass"



Wiecie, co jest naprawdę kiczowate? Szczęśliwe zakończenia. Poważnie. Takie, jak wtedy kiedy oglądam film, i jakaś odważna, zdeterminowana dziewczyna w końcu uwodzi głównego bohatera. I tak od dwóch godzin wiedziałam, że go zdobędzie. Po prostu mam ochotę wydrapać jej oczy. Prawdziwe życie jest potwornie zakręcone i skomplikowane. Nie ma żadnego zakończenia.


B.: Dlaczego nie jesteś w Europie?
C.:Byłem... w Paryżu, ale tylko po to, żeby zdobyć twoje ulubione kokosanki od Pierre'a Herme.
B.:A w Niemczech?
C.:Po twoje ulubione pończochy od Falke. Wiesz, że je uwielbiam.
B.:No więc|co robisz tutaj?
C.:Miałaś rację. Okazałem się tchórzem, uciekając kolejny raz. Ale wszędzie, gdzie się wybrałem, doganiałaś mnie. Więc musiałem wrócić.
B.:Chcę ci wierzyć... Ale nie mogę. Za wiele razy mnie zraniłeś.
C.:Tym razem możesz mi wierzyć.
B.:Tylko tyle?
C.:Też cię kocham.



Są piosenki, które porywają do tańca,
Piosenki, przy których mamy ochotę śpiewać...
Ale najlepsze piosenki to te, które przenoszą nas do momentu,
gdy pierwszy raz je słyszeliśmy i jeszcze raz łamią nam serce.


dostałam wytyczne od samego Boga, żeby cię unikać.


- powiedz mu to.
- wybacz, ale nie jestem gotowa umrzeć w tej sekundzie.


"- Dużo kobiet miałeś w życiu?
- Takich, które się liczyły dwie. A tych, które się nie liczyły, nie pamiętam.
- To chyba dużo?
- Dużo, ale były do siebie tak bardzo podobne, ze ich suma tworzy właściwie jedną nieudaną kobietę, nie potrafię ich rozdzielić w pamięci.
- A teraz?
- A teraz będę miał ciebie.
- Ja nie czekałam na taka odpowiedź.
- Dlatego ją usłyszałaś. W podświadomości być może czekałaś."



`Kiedyś, ktoś mi powiedział, że szczęście zależy od nas samych, a nie od otoczenia. Nie od innych osób. I zapytał się mnie co ja o tym myślę. Odpowiedziałam, że nie wiem.
Kiedyś ktoś mi powiedział, że mnie kocha. Zapytał czy i ja jego? Odpowiedziałam, że nie wiem.
Czasami zastanawiam się czy to życie ma sens. Czasami zadaje sobie takie beznadziejne pytania, na które nie znam odpowiedzi.`


-a co z twoimi marzeniami? chciałaś zdobyć świat!
-on jest moim światem...



,a nawet jeśli tak jest, że już go straciłam, zyskałam jeden dzień szczęścia. świat jest jaki jest i każdy dzień szczęścia graniczy niemal z cudem.'


kochaj tylko sercem.
w przeciwnym razie poczujesz dźwięk słów,
ale nie zakosztujesz ich smaku.



widzisz to niebo nad tobą? mogło być nasze. mogło.


wieć wybierz co bedzie dla ciebie lepsze . wspominianie w nastepnym dniu pieknego snu . czy nie myslenie o nim i zapominanie . jak bardzo cie zranił


Musicie być jak dwie szyny kolejowe, które zachowują między sobą taką samą odległość na stacji początkowej, w połowie drogi i na stacji końcowej. Nie pozwalajcie, aby wasza miłość się zmieniała, żeby rosła na początku albo malała w środku - to zbyt ryzykowne. Tak więc, po euforii pierwszych paru lat macie utrzymać tę samą odległość, tę samą trwałość i tę samą funkcjonalność.


- kobieto ! od 11 lat cokolwiek powiem, to zawsze musisz mnie poprawiać !
- od 12 ! ;d



Żeby pocałunek był naprawdę dobry, musi coś znaczyć, musi być z kimś, kto dla ciebie wiele znaczy, żeby w momencie, kiedy zetkną się wasze usta, poczuć to w całym ciele. Pocałunek tak gorący i namiętny, że nie chciałabyś zaczerpnąć powietrza. Nie możesz oszukiwać przy pierwszym pocałunku. Uwierz mi, nie chcesz tego, bo kiedy znajdziesz już tę właściwą osobę, pierwszy pocałunek... jest wszystkim.


Nie miale pojęcia, o czym on mówi. Żałowała, że wzięta go za rękę, chciała odejść stamtąd jak najszybciej, by ukryć swój wstyd, nie oglądać więcej tego mężczyzny, który byt świadkiem tego, co w niej najbardziej plugawe, a mimo to nadal odnosił się do niej z czułością.


– Pachniesz swoim ciałem – ciałem, które ma wiele tajemnic – odrzekł.
– A jak pachnie moje ciało? ..
– Nikt nie wie, jak pachnie jego własne ciało. Ja znam twój zapach, a ty znasz mój. Lubię twój zapach.



Czasami wydawało mi się, że nasza miłość jest czymś w rodzaju trucizny, bo gdy tak leżeliśmy razem w miękkich głębinach nocy, cisza i spokój odbierały nam mowę, sprawiały, że nie chcieliśmy się już obudzić.


– Czasem naprawdę mnie przerażasz – powiedział. – Jak mam się kochać z kimś, kogo się boję? Sypiamy razem w jednym łóżku, i czasem patrzę na ciebie, kiedy śpisz, i nachodzi mnie uczucie, że wcale cię nie znam. Czułaś kiedyś coś takiego? Może ty sama też nic o sobie nie wiesz. Oboje nic nie wiemy.


Na niczym na świecie nie zależy mi tak bardzo jak na nim. I nigdy, nigdy, jak długo jestem przy zdrowych zmysłach, nie zrobię ani nie powiem niczego, co by go mogło zirytować. Kocham go bardziej niż siebie, a wiem to stąd: modlę się co wieczór, bym mogła żyć dłużej od niego. Wolę bowiem raczej cierpieć sama, niż żeby on cierpiał, a to dowodzi, że jest mi droższy niż ja sama sobie.


-nie, nie kocham Cię.
-po takim czasie Ty dopiero teraz mi mówisz, że mnie nie kochasz?
chociaż powiedz dlaczego?!
-m.in. bo nie masz na imię Michał..
-a może bo nie jestem Michałem?
-przepraszam..
-ja Ciebie nigdy nie zostawię..
-jesteś pewien?
-NIGDY Cię nie zostawię bez powodu tak jak on! NIGDY nie sprawię Ci takiego bólu ..
-a może ja bym wolała i tak z nim być? ..
-nawet jakby znów Cię bez powodu zostawił?..
-tak, mimo wszystko, wiesz? i przestań mówić, że zostawił mnie bez powodu! i tak bym wolała z nim być! nawet jeśli miałby mnie zranić potem 10x mocniej. po prostu jestem gotowa na wszystko dla tamtych chwil! rozumiesz?..
-ej, nie możesz tak myśleć..
-przepraszam..
-nie chodzi o to, że masz mnie przepraszać, ja Cię kocham, ale teraz też nie o to chodzi. Nie możesz całe życie myśleć tylko o nim, musisz nauczyć się kochać kogoś innego!..
-Ciebie? a może ja wcale nie chce?..
-chciałbym żeby tak było, ale jeżeli nie mnie to i tak kogoś innego! na Boga, już nigdy z nim nie będziesz!..
-skąd wiesz?! skąd to do cholery możesz wiedzieć?!..
-rozmawiacie?..
-nie..
-piszecie?
-nie..
-utrzymujecie jakiś kontakt?
-nie..
-czy on w ogóle na Ciebie patrzy?
-nie..
-no widzisz.. on jest obojętny!
-wiesz co właśnie zrobiłeś?
-tak, wytłumaczyłem Ci, że i tak już z nim nigdy nie będziesz i że musisz się z tym pogodzić...
-nie!
-no więc co?..
-właśnie złamałeś swoją obietnicę!
-jaką?..
-zraniłeś mnie! zraniłeś mnie najbardziej!
-przepraszam..



`moje oczy za dużo powiedziały
nie zapanowałam też nad dłonią


Jestem lżejsza od fotografi, z których będziesz mnie teraz wycinał


pamiętasz chwile ? schowaj je do serca!
bo miłość zabija czasem jak morderca..


nie lubię, kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję.. nie lubię płakać , kiedy widzę Twoje zdjęcia.. nie lubię w sobie tego całego sentymentu , który łzy mi wyciska.. nie lubię , kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze , bo inaczej już nie mogę..


Może wreszcie zrozumie, że głęboki mrok pociąga ją bardziej niż marny zmierzch.





.. ;)

Ann_^^ 21:52:21 7/03/2010 [komentarzy 7] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 05-03-2010 }

"przeprowadź ja przez pokój niby ścieżką wśród lasu, na stole zapal różę dobrą jak
nocna lampka. potem rozbieraj ją delikatnie z obronnych gorsetów, z zaciśnięcia rąk,
drżenia ramion.. otul szeptem. a jeśli kiedyś wybiegnie nagle z pokoju biegnij za nią,
nie pozwól, ukryj jej twarz w swych wielkich rękach, mów słowa, dużo słów. te wszystkie,
których ja zapomniałem, których się wstydziłem. proszę cię, ty, którego nienawidzę,
który przyjdziesz po mnie, by z jej drobnych piersi zdrapać ślady mych rąk, rozchylić jej kolana.
proszę cię bądź dla niej dobry
nie wiesz, że będziesz kochał mnie, że powie ci słowa wypróbowane ze mną,
że w jej włosach poczujesz mój oddech, na jej brzuchu napotkasz nocą moje ręce.
i jeśli czasem wciągając cię w siebie, aż do zachłyśnięcia pomyli nasze imiona
nie myśl o mnie z nienawiścią. to ja
uczyłem ją jak dziecko nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał, to ja czasem jeszcze
mówię do ciebie.. wtedy myślałem, że mówię tylko do niej.
twój cień w jej oczach to mój cień, jej głos pełen niepokoju to mój głos. gdy ona cofa
się z lękiem ja powracam. pamiętaj, na każde twoje słowo zbyt ostre,
na każdy gest nie dość szczery, ja powracam. pamiętaj,
i jeśli kiedyś sama zapłacze nocą, nie wchodź do jej pokoju.."



być może gdybyś był na wyłączność dla mnie, nie byłbyś moim wszystkim, i choć mam ciebie wcale, mam ciebie tylko.


Nie powiem, ze nie moge bez Ciebie zyc.
Bo moge.
Ale nie chce.



I gdy nadchodzą wieczory takie jak ten , gdy wszyscy inni są gdzieś , szczęśliwi, a ty słuchając smutnej piosenki szukasz sensu życia...


Cerujemy serca jak kieszenie
i wmawiamy sobie, że miłości nie ma.



- nie boję się umierać. Przeraża mnie tylko jedna myśl...
- jaka?
- że zostawię Cię samą...


-pieprzyć miłość, mam czekoladę!
-..a moja czekolada leży w szafce już ponad 2 miesiące, ale jeszcze jej nie zjadłam. bo ja wolę miłość.



A ja jestem mistrzynią w komplikowaniu sobie życia. Powinnam dawać z tego lekcje..


in my life I'll need You here, don't ask why.
w moim życiu będę Cię tu potrzebować, nie pytaj dlaczego.


Może jestem zmęczona tym wszystkim. Mam ochotę usiąść i się rozpłakać, a ty przyjdź i mnie po prostu tylko przytul. Obetrzyj łzy szklana chusteczką, powiedz jak bardzo kochasz i że nie opuścisz. Ale ja będę nadal zadawać pytania: a ona? Odpowiesz m że ona jest tylko kochanką. Uspokoisz mnie, ale nie będę pewna czy za dzień dwa ona nie będzie lepsza ode mnie. Powtarzasz ciągle mi że jestem ważna. Karmisz czułymi słówkami.. kochanie, słońce, skarbie, złotko... kocham, tęsknię, nie lubię.. Te słowa uspakajają wprowadzają miły błogi stan. Mówisz że mnie nie lubisz.. pytam czemu? Bo lubi to się szmatę, a ty taka nie jesteś. Miód na serce? Mówisz że gdybyś nie kochał już dawno by Cię tu nie było. Kolejne miłe słowa? Nie mam pewności czy za dzień lub dwa nie stanę się dla Ciebie tą szmatą. Nie mam pewności czy za dzień lub dwa będziesz mnie nadal kochał. Mam nadzieję i wierzę, że te wszystkie moje nie pewności to głupota. Gdybyś to przeczytał pewnie byś tak powiedział. 'Głupia jesteś, przecież Cię kocham' hmmm... wierzę. Bo gdybym nie wierzyła, nie kochałabym, gdybym nie kochała nie było by mnie tu, nie znosiłabym tego że palisz, nie czekałabym na Ciebie godziny kiedy grasz w siatkę, nie poszłabym z tobą i nie przedstawiłbyś mnie swoim kolegom, nie pocałowałbyś mnie przy innych. Dlatego to dla mnie jest miłość. Że jestem zdolna do największych poświęceń. Wiesz o czym mówię.. o tych wieczorach. Że potrafię czekać. Że umiem patrzeć i być cierpliwa..... Że wydobywasz ze mnie te cechy które nikt inny wydobyć ze mnie nie potrafi. W nauce szybko tracę wiarę i nadzieję. W domu szybko tracę cierpliwość. W 8 lekcjach łatwo tracę siły. W nowych miejscach łatwo się gubię i trudno mi zapytać o drogę, wtedy tracę całą pewność siebie. A ty sprawiasz że wszystko jest inaczej. "A ty mnie kochasz?" - pytam kolejny raz. "Tak kocham" - odpowiadasz mi znów. Przytulam się, łapiesz za rękę i tak idziemy przez świat. Wierzę, że mnie kochasz.



odkąd sięgam pamięcią zawsze było coś nie tak.


Mówili, że jej usta smakują jagodami. Mówili, że jej oczy w świetle księżyca mają kolor turkusowy. Mówili, że jak się złości to wygląda najpiękniej. Mówili, że takich dziewczyn jak ona nie spotyka się codziennie.


przy swoim sercu postawiłam znak 'zakaz wstępu'. mimo to weszłeś do niego. zapomniałam, że nie przestrzegasz przepisów.


chodzą mi po głowie słowa nie do powiedzenia.


udawana obojętność, której tak naprawdę nie ma


oni stali tam, dzieliła ich tylko ulica,
i podążali niemym krokiem, topił się asfalt,
złapali się za ręce i poszli w stronę światła.



Teraz staram się zapomnieć, dalej patrząc w przyszłość.. teraz staram się nie myśleć, że straciłam w s z y s t k o.


I need to feel Your hand all over me, I need to feel You kissing me, I need to feel You holding me, I need to feel Your touch! cause I miss Your love so much and I can’t keep on living this way! I need You here with me. Why could God take You away from me ?
pragnę czuć jak Twoje ręce mnie obejmują, pragnę czuć jak mnie całujesz, pragnę czuć że mnie przytulasz, pragnę czuć Twój dotyk! bo tak bardzo tęsknię za Twoją miłością i nie mogę żyć w ten sposób! Potrzebuję Cię tu, przy mnie. Jak Bóg mógł zabrać mi Cię ?


najbardziej z tego wszystkiego nie lubię beznadziejności samotności tęsknoty i j e s i e n i. nie lubię jesieni dlatego, że gdy idę po mieście i jest mi zimno nie mam po kogo zadzwonić, żeby przyjechał i mnie przytulił.


Perfidnie odebrałam Jej nadzieję przyciągając Ciebie wzrokiem. Perfidnie odebrałeś mi nadzieję nagle się odwracając. Ironia?


Gdy przechodzisz lubie patrzeć przez Ciebie jakbyś był powietrzem.


" -Może to jednak lepiej -powiedziała cicho.-No bo myślałaś przez
te ostatnich kilka tygodni tylko o nim.Już prawie miesiąc.Więc może
tak jednak bedzie lepiej, a ty będziesz się teraz mogła zająć innymi
sprawami,zamiast...uganiać się za nim."


' Ja i ty skarbie nie jesteśmy niczym innym jak ssakami
więc zróbmy to tak jak robią na Discovery Channel '



i ten strach w jej oczach. strach przed tym że go straci.
szkoda by mi było gdybym miała to stracić.


- Pokaż mi niebo...
Wzięła go za rękę i zaprowadziła na dwór.
- Spójrz tam. W górę. Co widzisz?
- No niebo... Nie o to mi chodziło...
- Dla mnie to tysiące możliwości. Nieskończona głębia. Zupełnie tak, jak nasza miłość...



"-nie możemy się pobrać
-dlaczego?
-po pierwsze, nie jestem naturalną blondynką
-nieważne
-palę, palę jak smok
-nie dbam o to
-mam okropną przeszłość, przez trzy lata żyłam z saksofonistą
-wybaczam ci
-nie mogę mieć dzieci
-adoptujemy
-nic nie rozumiesz jestem mężczyzną!
-nikt nie jest idealny..."


Czekałam, kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i Ty to coś co jest na pewno, że jest naprawdę.


i tak stoimy tutaj jak ostatni głupcy, ty patrzysz na mnie ja na ciebie i nikt nic nie wie, tylko nasze serca mocniej biją...





... ;)

Ann_^^ 22:17:44 5/03/2010 [komentarzy 2] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 04-03-2010 }

ile potrzeba miłości by to naprawić? ile słoików naiwności by posklejać to co dziurawe? czy dwa kilogramy uśmiechu wystarczą by już nie płakać?


Przystanęłam. Chyba do tego jestem stworzona. Stać i patrzeć w okno.


Dlaczego czas nie płynie tak szybko, kiedy się czeka.?


Młoda tygrysica pragnie poznać myśliwego ;d


próbowała się uśmiechnąć, ale oczy mówiły wszystko.


poczułam, że oczy bolą mnie z pragnienia, żeby go zobaczyć.


przykro mi.
fakt dokonany.
musisz mnie kochać.



przecież nie powiem mu, że padło każdego dnia, kiedy go nie było.


tacy delikatni, a ranimy siebie wciąż.


a ja, jak mała dziewczynka poproszę: wyczaruj mi wielką, prawdziwą miłość..


przepełnione cierpieniem minuty ciszy zdawały się nie mieć końca.


powiedz mi, jak to jest.
budzić się codziennie z myślą, że jest ktoś, kto myśli o Tobie 24/h, 7 dni w tygodniu, 60 razy na minutę.
no jak to jest...


"-wszystko co dobre na świecie, to wynalazek diabła: piękne kobiety, wiosna, pieczony prosiak, wino. Bóg zaś stworzył mnichów, napar z szałwii, posty i brzydkie kobiety..."


Boże, powinnam dać sobie karę, za to, że was urodziłam ;d


nie chcę miłości. takie moje postanowienie, miłości nie będzie. miłość to cierpienie, ból..może i są w niej cudowne chwile, ale koniec zawsze będzie smutny..a nie kiedy może być i początek smutny..więc jeśli ktoś mi powie, że miłość może być bez cierpienia, to niech się puknie w głowę. bo albo jest taki głupi, albo w ogóle nie wie co to za uczucie..


okłamuję swoje ręce, próbując nasycić je innym ciałem


chciałam być dla ciebie kimś, kogo było by brak.


Do twarzy mi było w Smutku. Zaprzyjaźniłam się z nim nawet. Z Tęsknotą także. Wiedziałam teraz, że tęsknota to nie tylko przebieranie ziarnek maku. Nie tylko nasłuchiwanie jego kroków za drzwiami. (..) Bo 'tęsknić' i 'czekać' to prawie to samo. Pod warunkiem, że czekając się tęskni, a tęskniąc czeka. Z tęsknoty można przestać jeść. Można też umyć podłogę w całym domu szczoteczką do zębów. Można wytapetować mieszkanie. Umrzeć można.


Bo przecież niczyje oczy nie będą już tak przeszywająco niebieskie...


czasem jest po prostu źle.
i tyle bym ci chciała wtedy powiedzieć. tak mocno przytulić.
ukoić w tobie mój strach, którego przecież we mnie za dużo
jak na przeciętnego człowieka.



nie da się opowiedzieć miłości, bo nie można opisać gestów i spojrzeń.


Bo kiedyś obiecałam sobie, że gdy Cię znajdę, nie będę się wahała. Bo kiedyś mówiłam, że jestem kobieta jednego faceta ...i jestem. Bo inni bez końca uciekają w stronę wolności, którą ja już znalazłam. Właśnie tu i teraz, kiedy zamykasz oczy zasypiając w moich ramionach. Bo dzisiaj już wiem, ze nic się nie zmieni, a przynajmniej nie to, na co będę miała wpływ. Chce już zawsze wracać tylko do Ciebie, by znowu z każdym Twoim słowem i z każdym najmniejszym gestem odkrywać,jak niesamowicie ulepszasz moje życie. Chcę być ta, z która dzielisz najskrytsze myśli i ta, której już zawsze będziesz ocierał łzy z mojego policzka, jeżeli wcześniej nie zdołam im zapobiec. Chcę, żebyś był pewny, żebyś nigdy nie musiał się zastanawiać lub wątpić. . A teraz śpij, by jutro, gdy rano uśmiechniesz się tylko dla mnie, znowu uczynić mnie najszczęśliwsza kobieta pod słońcem...



Gdy leżysz obok mnie prawie wcale nie mogę myśleć,
Że ktoś taki jak ja, zasłużył na coś tak pięknego jak ty.



I chociaż nie trzymam się słów, danych innym, zawsze dotrzymuje tych, które dałam sama sobie. I jeżeli właśnie to miało sprawić, że wtedy otworzyłeś oczy, będę spłacała swój dług z radością i bez żalu. Tylko niech ktoś wyrwie mi serce, bo teraz wiem, że bez niego będzie mi prościej.


zbyt puste spojrzenia, by wyrażały miłość.


Nigdy nie myślałam, że mogę powiedzieć, że naprawdę
nie będę za Tobą tęsknić.


Widzisz ja niestety posiadam wiele wad, np. kieruje się emocjami i przez to kiedys dostane kopa. Szczególnie jesli chodzi o takie sprawy jak miedzy nami.Ale plus jest jeden tej całej sytuacji...po raz pierwszy powiedziałam co czuje nic nie ukrywając.


miałam Go i nie potrzebowałam niczego więcej. zastępował mi powietrze, jedzenie, sen. teraz uczę się podstawowych czynności życiowych.


`że to nic. że to tylko taki stan.


`zdobył jej serce pokazując szczęście.


`czasami siedzę, widzę, jak niebo płacze.
Bóg chciał dobrze, jest inaczej.



`chciałam tylko, żebyś mnie przytulił! tylko tego chciałam.
tak bardzo mi tego brakowało. tylko to..


a jak miłości nie ma? przecież nikt tego naukowo nie udowodnił..


Pokochałam Go bezmyślnie i naiwnie. Pokochałam Go zachłannie i bezwstydnie. Za ten uśmiech zdziwionego światem chłopca Za dwie iskry roztańczone w jego oczach.


Chciałbym Ci powiedzieć co czuję, ale nie umiem znaleźć takich słów, które zrozumiesz. Takie słowa nie istnieją, bo ja cię kocham i nienawidzę zarazem. Wiesz jak to jest? To straszne uczucie...


Nie płacz. Ludzie potrafią ranić i odchodzić. Wracać też potrafią, wiesz?


jeśli patrzy się razem w górę , niebo się przybliża.


Jak niewiele wystarczy, by zachorować na miłość - jeden deszczowy pocałunek, kilka rozmów o niczym, koncert fortepianowy, parę przytuleń na powitanie i pożegnanie, obecność i nieobecność. Nic wielkiego. I nagle nie ma na to rady.


Panie Boże!
Proszę Cię o mądrość,
żebym mogła zrozumieć mężczyznę
o miłość - bym mogła mu przebaczyć ,
o cierpliwość - bym mogła znieść jego humory.
Nie proszę Cię o siłę,
bo bym go zaje****a. ;D



Chciałabym wypić fiolkę ulubionych perfum, na koniec pomalować usta, podciąć sobie żyły pańskim ulubionym nożem kuchennym i spektakularnie utopić się w wannie.


objął ją. siedzieli długo zanim odważył się ją pocałować. a ona czekała. wiedział, czuł że czeka. nie spieszył się. teraz już nie musieli się śpieszyć. nigdzie. mieli czas. dużo czasu. całą wieczność. przed sobą. na zawsze.




.. ;)

Ann_^^ 14:27:52 4/03/2010 [komentarzy 5] Komentuj



Strona Główna

;]



Księga (179)
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

2012
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad


O mnie



Dodaj do Ulubionych

1366521

Linki


Ulubieni




by Danka
pic: digart
powred by blog4u.pl