Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Drzwi do raju...


opisy gadu-gadu. ;-) { 30-04-2010 }

Rozum karze zwątpić .. Serce nadal woła ..


Dla takiej miłości mogę umrzeć.


A ja, ja się tak boję, że to marzenie, które mi się spełnia, po prostu kiedyś zniknie.


Zakochałeś się za późno o wiele za późno.


Nie chcę któregoś dnia się obudzić i zrozumieć że byłeś tylko snem.


- boisz się zapytać.?
- nie, boję się usłyszeć odpowiedź.


-Dlaczego nie wierzysz, że mógłby Cię kochać?
-Wiesz, mała... Z nim jest tak, jak z porannym słońcem czy nocnym księżycem. Jest w zasięgu wzroku, ale nie na wyciągnięcie ręki. Można przyglądać mu się bez końca. Ale nie można go mieć.


Już za późno, by cokolwiek zmienić. Za późno, by zapomnieć.


Czasami tak drastycznie ocierasz swoją nieobecność ...


Nigdy Cię nie miałam, więc dlaczego czuję, że Cię tracę ?


ona: Czy moja fizyczność cię przygnębia?
on: Dlaczego?
ona: Ty w ogóle na mnie nie patrzysz.
on: Może dlatego, że mi się podobasz


Więc daj mi coś w co mogę uwierzyć, bo żyję tylko dlatego, że oddycham,
a potrzebuję czegoś więcej by to oddychanie miało jakiś sens.."


Wolałaś chama, tak, i masz to co chciałaś
Nie ma komedii ani nudy, jest dramat.


Wieczorem przed telewizorem zaczyna ją to boleć,
że całe życie widzi jak świat ucieka za rogiem.


Nie spotkasz już kochanka w tajemniczym ogrodzie
I już nie odpowiesz temu, który pisał listy tobie
Ani temu co był takim grzecznym chłopcem
i to chyba było w nim najgorsze


moje serce bije zupełnie bez sensu . .


nie zaprzeczam temu, że nie istniejesz, nie odpowiadam na ludzkie pytania.


`W moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia
I może dobrze, że los nie postawił na nas
W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania`


' Wolałabym wierzyć, że jestem zakochana w kimś, kogo nie znam i kogo nie uwzględniałam w moich planach. W ciągu ostatnich miesięcy za wszelką cenę usiłowałam panować nad sobą, wzbraniałam się przed miłością. Odniosło to przeciwny skutek: podbił moje serce pierwsze mężczyzna, który spojrzał na mnie inaczej. '


No i nie wiem co się stało, nie wiem gdzie zgubiłam drogę,
lecz bez Ciebie muszę stanąć, bez Ciebie iść nie mogę


– zmieniłeś się.
– ty też przytyłaś.
xd


by na nowo znów próbować ocalić  to,
co zginęło mimo walki ..


Jakbyś czegoś potrzebował.. jestem obok.


Proszę, możecie mnie wziąć, ja już siebie nie chcę.   


wczoraj rozmawiałam z kuzynem o potrawach.
-ja kiedyś nie lubiłem bigosu, ale teraz już trochę lubię..
-ja kiedyś lubiłam, teraz nie lubię..
-no.. bo to takie śmieszne. przejadłaś się już bigosem, i już ci nie smakuje.
-ta, moja dawka bigosu na życie się skończyła..
i wtedy sobie pomyślałam..:
to tak jak z naszą miłością..była. dostawaliśmy ją w porcjach, dużych, przepysznych. w końcu ON przejadł się miłością, i już mu nie smakowała.. jego zapisana w życiu dawka mnie się skończyła..


-Kocham Cię misiu.-powiedział przez telefon.
Chciałaby to usłyszeć od niego na żywo i jak będzie trzeźwy...


Od kiedy powiedziała mu o swoich uczuciach,
On siedzi cały czas na 'niewidocznym'.


sterowany handel naszymi uczuciami


wybaczyć trzeba potrafić.
błędy - dostrzegać też swoje.
miłością można się bawić.
do tego potrzebnych jest dwoje.


Jedni szaleją z miłości, inni z jej braku. Zdecydowanie należę do tych drugich.


Kłam proszę, kłam, nie chcę znać Twoich wad.

Człowiek po prostu zbyt często jest ślepy. Myśli, że kiedy otworzy oczy, już wszystko widzi, a tak naprawdę, żeby cokolwiek zobaczyć, musi je zamknąć i wsłuchać się w bicie serca. Ono najbanalniejszym brzmieniem odpowie na najtrudniejsze pytania.


potrafisz uspokoić moje rozbiegane ręce, nieudolnie sklejasz w całość moje neurony


nienawidzę, gdy tak odchodzisz bez pożegnania. wtedy nachodzą mnie myśli, czy powinnam jeszcze coś powiedzieć byś został. i głupio mi stać samej, ale głupio też odwrócić się i pójść w swoją stronę. i łapie mnie ochota, żeby postać tu jeszcze i czekać aż przejdziesz tędy i mnie ze sobą zabierzesz.


boję się uwierzyć w to szczęście. wiesz jaka krucha jest wiara.


moje dłonie wciąż pachną Tobą, nadal pamiętają jak pieściły Twoje ciało.


Był obok gdy nie było nikogo, gdy ci niby prawdziwi przyjaciele byli strasznie zajęci, gdy nikt niczego nie zauważył. On był.


wpatrywał się w moje źrenice jakby zobaczył tam szczęście.


dałam Ci więcej niż planowałam. teraz gdy masz mnie całą, nie ma już odwrotu.


` . prawdziwą miłość można stracić ot tak ..
chyba, że była udawana ..

 

 

. ;)


Głosuj (1)
Ann_^^ 22:03:41 30/04/2010 [komentarzy 5] Komentuj

opisy gadu-gadu. ;-) { 29-04-2010 }

ostatnimi czasy zrozumiałam, że Dawid nie posiada wyłącznie cech Boga. był człowiekiem. łatwiej jest kochać Bogów niż ludzi. mimo wszystko.


- czemu wrzuciłaś te kwiaty do torby ? zwiędną.
- jak to kwiaty, wszystkie więdną.
- nie przywiązujesz do nich znaczenia ?
- do kwiatów ? one nie są trwałe.
- a do gestu ?
- jakiego gestu ?
- do faktu, że ktoś Ci je ofiarował.
- zależy kim ten ktoś jest.


Nigdy nie wąchał kwiatków, nigdy nie oglądał gwiazd, nigdy nikogo nie pokochał..


Mów do mnie szeptem. Szeptem się nie kłamie..


Nie obchodzi mnie jak wyglądasz, ważne że masz dobre serce.


`gdyby mu uwierzyła, ich los spełniłby się do końca. gdyby odeszła we łzach, wróciłaby, bo mówił prawdę.
ona potrzebowała go tak samo, jak on potrzebował jej.


Every single daay - powtarzam, jak maszyna, słowa piosenki za Stingiem.
Za każdym słowem kryje się jedno ze zdarzeń związanych z Tobą.
Every - pierwsze spojrzenie. Czytelnia w starej, śmierdzącej kurzem osiadłym na książkach, bibliotece. Ja - pochylona nad jakimś czasopismem. O czym było? Do dziś nie potrafię sobie tego przypomnieć. Wpatrywałam się w nic nieznaczace słowa, jednocześnie czując na sobie Twoje spojrzenie. Długo się wahałam. Podnieść wzrok? W jednej sekundzie podjęłam decyzję, a w następnej miałam juz przed sobą Twoje piękne, ciemne, jak u demona oczy. Pochłonęła mnie ich głębia.
Single - pierwszy taniec. Malutka kawiarenka, w podrzędnej dzielnicy. Oprócz nas był tam tylko drobny pijaczek i staruszka, siedzący samotnie przy dwóch stolikach. Całkowicie nie pasowaliśmy do tego otoczenia. Samotni, znudzeni swym przegranym życiem ludzie i My - dwoje szaleńców, wpatrzonych w swoje oczy, nie mający w planach nic, poza jutrzejszym zobaczeniem Tej Osoby. Jedno pytanie. Mogę? Ależ tak, naturalnie. Z wdziękiem damy wielkiej podałam Ci rękę, a Ty, chwytając ją, poprowadziłeś mnie w tańcu, niczym Romeo Julię. Kolejny raz moje serce osunęła się omdlałe.
Day - pierwszy pocałunek. Szalony, nieokiełznany, niosący ze sobą huragan uczuć, wiele stwierdzeń, i tyleż samo wątpliwości. Nadchodzący z znienacka, jak osoba, która go ofiarowała. Nie było romantycznej scenerii, świec, kolacji, muzyki płynącej z okolicznej orkiestry. Byliśmy My. I harmider tętniącego życiem centrum miasta, huk przejeżdżającego nieopodal tramwaju i świst powietrza w uszach. A w duszy tajfun. Wulkan namiętności. Zamglone oczy, przyśpieszone oddechy, krew uderzająca do głowy. Serce, to samo biedne serce, które drgało widząc Twoje spojrzenie, zamierało czując najlżejszy dotyk Twojej dłoni, to serce stanęło. Nie śmiąc wydać z siebie ani jednego stuknięcia. Przed chwilą rozszalałe z niepewności, teraz zamierające z nadmiaru wrażeń.
Świetnie je wytresowałeś. Po każdym z tamtych zdarzeń dzięki Tobie zaczynało na nowo bić. Teraz bije już tylko z przyzwyczajenia. Może dalej łudzi się, że przyjdziesz i samym swoim jestestwem zmusisz je do chwilowego zamarcia? Wyrywa się do Ciebie, bijąc w o wiele szybszym tempie, niż reszta jemu podobnych. Lekarze mówią, że to dobry znak. Podobno to oznacza, że jest silne, a dzięki młodemu wiekowi zdoła jeszcze wiele znieść. Jeszcze wiele uderzeń przed nim. Co z tego, skoro już nigdy nie zazna smaku jednej z tych wspaniałych chwil, kiedy czuło, że pod wpływem nadmiaru wrażen przestaje pracować? Ono tak bardzo uzależniło się od takich momentów, podczas, gdy odwyk przyszedł o wiele za wcześnie.


`bała się cierpienia, straty, rozstania. oczywiście wszystko to w miłości jest nieuniknione, a jedynym sposobem, żeby się tego ustrzec, było w ogóle na tę drogę nie wkraczać.
żeby nie cierpieć, trzeba wyrzec się miłości.


Łapała jego przelotne spojrzenia
ulotne szepty i przypadkowe muśnięcia dłoni.
Uciekała od rzeczywistości, wysiadała poza przestrzeń
do jego miłości.


Czasem trzeba niektóre sprawy przemilczeć, na przykład to że Cie kocham...


` mówiąc, że Cię kocham mam przed oczami Jego obraz..


Lubię tę aurę ciemności, która go otacza. Lubię jego twarz, smutne oczy. Jest dziwnie piękny, niczym noc bez gwiazd.


Jego gesty są jak nieznany język.
Który ona uczy się czytać.


` Romantyczna kobieta nie pozwala sobie na seks bez miłości. Dlatego zakochuje się od pierwszego wrażenia.


dla mnie umarłeś , tak bardzo jak to tylko możliwe..


Z każdym dniem coraz ciężej na sercu się robi. Z każdą chwilą świadomości, braku Ciebie.


Postaram się najlepiej jak potrafię, by zostać Twoją miłością. Obiecuję.


Czasem myślę, że jestem ćmą. Wiesz dlaczego? Mimo, że wiem, że światło mnie zabija gnę do niego, tak samo jak do Ciebie.


krótkie zauroczenie. pożądanie. nie miłość.


kochali się w sobie pół żartem, pół serio
on ją żartem
ona go serio..


- Nie jestem w tobie zakochana, Harry, ani ty we mnie. Ale potrzebuję ciebie, tak jak ty mnie potrzebujesz. Potrzebujesz mnie teraz, w tej chwili, bo jesteś zrozpaczony i trzeba ci pchnięcia, które wtrąciłoby cię do wody i przywróciło życie. Potrzebujesz mnie, żeby nauczyć się tańczyć, śmiać się i żyć. Ja natomiast potrzebuję ciebie, nie dzisiaj, później, do czegoś również niezmiernie ważnego i pięknego. Kiedy już będziesz we mnie zakochany, dam ci mój ostatni rozkaz. I ty go spełnisz, a to będzie dobre dla ciebie i dla mnie.


I zawsze gdy na Ciebie spojrzę będę widziała siebie w twoich oczach tak jak kiedyś...


To nie było tak, ze on jej nie kochał
czy coś..
Ta miłość po prostu nie miała szans na przetrwanie..
Czasem trzeba się pogodzić ze stratą
nie walczyć w czymś z czym nie mamy szans..
Trzeba podnieść się i na nowo uwierzyć w miłość czystą prawdziwą i magiczną ...
Nie można jej skreślać tylko przez jedno potknięcie ...


Najdziwniejsze w miłości od pierwszego wejrzenia, jest to, że widywali się codziennie od lat.


ja wiem, że to nie Ty.
szukałam w Tobie jego ...


Jakby widziała go po raz pierwszy, jakby był jej tajemnicą,
i dziwnie było dzielić się nim z całym światem.
Teraz czuła się podobnie - wyglądał tak obco,
a jednocześnie tak znajomo.


jak jedna przygnębiająca chora myśl potrafi zarazić swoim pesymizmem tysiące tych, które powodują radość .


'chcę tylko wpleść palce w jego włosy , poczuć jego ciepło i przez chwilę być cholernie szczęśliwa '


-chyba się zakochałam.
-ludziom takim jak Ty się to nie przytrafia. przecież odpychasz uczucia, nie chcesz ich.
-no właśnie.


Czy ja znowu upadłam, czy może już wstałam i cofam się myślami do czasów kiedy leżałam. Kiedy spałam, śniłam, nie myślałam. Byłam wtedy "cichym głosem, upływającą wodą, liśćmi trącanymi dźwiękiem wiatru". A czym teraz jestem? Czymś nieokreślonym, balansującym na krawędzi nocy i dnia. Nosze imię odrzucenia, jestem uczuciem. Niezmierzonym, nieokreślonym, bez barwy i bez smaku. Niespełnionym.

 

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 22:03:16 29/04/2010 [komentarzy 6] Komentuj

opisy gadu-gadu. ;-) { 28-04-2010 }

Nawet zamiast "Cześć wam" mówiła "Tęsknię za nim". Tak podświadomie.


-Podaj mi swoją dłoń
-Nie
-Ale czemu ?
-Bo nadejdzie kiedyś dzień w który ją puścisz a ja nie byłabym wstanie tego przeżyć.


-Masz serce
-Mam.
-To mi je ofiaruj
-Nie, bo je bezczelnie wykorzystasz i zostawisz.
-Nie, a gdyby to możesz mnie zabić.
-Tak i jeszcze chcesz mnie wsadzić z pokaleczonym sercem do więzienia.


.. ale pewnego dnia powiedziała dość . I już nigdy nie uzależni tak bardzo wszystkiego od jednego człowieka .


Swą technikę miłości razem z Tobą doskonalę .


Chciałabym nie czuć bólu , ale też i szczęścia , by nie wiedzieć co tracę ..


W każdym roku jest 31mln sekund. Te nieliczne, które warto zapamiętać, wzruszają nas i ranią bez końca.


Czy znasz to miejsce między snem a jawą ? Tą chwilę kiedy jeszcze śnisz a już pamiętasz ? Tam zawsze będę Cię kochać i tam czekam na Ciebie, aż wrócisz...


więcej marzeń niż czasu, by je spełnić,
więcej namiętności niż serce może zmieścić.


Piękny zimowy dzień. To wtedy zapytałeś mnie:
Czy spędzimy razem resztę życia ?
Moje oczy odpowiedziały za mnie. Tak, Najdroższy.
Stałam tam jak wryta widząc:
Twe ciepłe brązowe spojrzenie,
Nie było uśmiechu na Twej twarzy,
A jednak biła od Ciebie radość.
Nigdy nie zapomnę Twej postaci w tym pięknym dniu.


Wbrew pozorom, łamanie serc nie sprawia mi nawet najmniejszej przyjemności.


Uwierzcie.. marzenia się spełniają.. Nie pytajcie skąd wiem.


Będę stała ramię w ramię, nawet gdy Ty nie będziesz chciał,
nie zwątpię w Ciebie, w ogień pobiegnę..


może go nie kocham , tak to prawdopodobne , że tylko go lubię ,
ale ciągle o nim myślę , i zastanawiam się co robi ,
i jak się czuje , czy wszystko mu się udało ,
czy myśli o mnie tyle co ja o nim .


Kocham się ze snami,
które noc zamiast Ciebie dał mi.


"To ktoś, kto... jest dla mnie nieosiągalny. Jakbym spróbował heroiny i stracił do niej dostęp. Otworzyłem puszkę Pandory, a w środku było nieszczęście."


kiedy myślę o twojej dłoni na moich włosach, nie mogę się nie uśmiechnąć. nie mogę jej nie szukać.


nie mogłam uwierzyć, że był w stanie tak wyprowadzić mnie z równowagi,
tylko dlatego że spojrzał na mnie po raz pierwszy, od kilku tygodni..


i to nie jest pierwsza noc, kiedy mi się śnisz.


Jak chcesz- wymamrotał. To było jego ulubione wyrażenie oznaczające,
że usłyszał, przyjął stwierdzenie do wiadomości,
i nie ma nic więcej do dodania.


Nie obchodzi mnie gdzie będziesz w przyszłym roku.
Nie obchodzi mnie czy jesteś szalony. Boże... Po prostu wiem,
że chce z Tobą być. Nie rozumiem co robisz.
To wydaje się być takie pozbawione sensu. Wszystko wydaje się być pozbawione sensu. Ale gdy jestem z Tobą jest inaczej.
Nie wiem dlaczego.


' - Pomyśl sobie, że to wszystko miałoby dziś zniknąć.
- Ty... Ty też.?
- Nie. Wszystko oprócz mnie.
- A to niech znika w cholerę. '


' - Ejjj!!!
- Cooo?!
- No, wracaj tuuu!
- Ale autobus! Odjeżdża!
- Idioto, kocham Cię!!!
...
- No i masz babo placek.
Odjechał. '


Bronić się przed namiętnością, czy ślepo jej ulec ?
Co jest bardziej niszczycielskie ?


zamiast bliskości - rozmowa przez telefon.
zamiast spacerów - długie godziny spędzone przed ekranem komputera.
zamiast pocałunków - emotikonki.


Wiem, że chce mnie mieć zawsze, na zawsze.


Nie odczuwam już potrzeby przeżywania czegoś więcej niż to,
czego do tej pory doświadczyłem.
Bardzo pragnę jedynie zatrzymać to, co już mam.


-jesteś dziewczyną jego marzeń.
-głupia ty. jeśli Baśka ma Michała, to ona dla niego też jest dziewczyną marzeń, tyle że jak Michał będzie miał Jolkę, to ona będzie dziewczyną jego marzeń.
-masz rację. jesteś tylko dziewczyną, która mu się śni po nocach od 3 lat..


a ja czekam na ten dzień kiedy będę mogla Ci w końcu powiedzieć ,
że tęsknie nawet kiedy idziemy przez miasto za rękę i czuje cholernie
Twoja obecność , ze jesteś całym moim światem , że w końcu jesteś
tylko i wyłącznie mój .


znów ten klimat, wiedziałam ,że się tego nie pozbędę... tylko, że ja nie chce już za niczym tęsknić.


"5 kroków do osiągnięcia szczęścia:
1) znajdź mężczyznę, który lubi prace domowe
2) znajdź mężczyznę, który cię rozśmieszy
3) znajdź mężczyznę, który ma świetną pracę
4) znajdź mężczyznę,który jest świetnym kochankiem
5) upewnij się, że wszyscy ci mężczyźni się nie znają! "


dzisiaj kocham Cię jeszcze bardziej niż wczoraj.
nie możesz sobie nawet wyobrazić, jak bardzo kochałam cię wczoraj.


Miał w sobie coś dziwnego. Czasami pragnęła go tak bardzo choć daleko mu było do ideału. Zrujnował wszystkie wyimaginowane postacie w jej głowie. Pokonał ich mimo, że nie był tak doskonały. Miał jednak wielką zaletę-był realny. Tak realny, że gdy nocą dotykał jej twarzy cała drżała.


podczas zwyczajnych czynności, widzi w niej coś boskiego, zasłuchuję się w jej głos, i rozpływa w jej spojrzeniu.


"-Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki jaką jest miłość. Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu? Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia? Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwe trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest albo jej nie ma. Mój żywiciel kochał żywiciela Curta i ta miłość przetrwała nawet wtedy, gdy umysły zmieniły właścicieli.
Przyglądała mi się uważnie. Widząc, że osuwam się w fotelu, uniosła lekko brwi.
-Melanie nadal opłakuje utratę Jareda- powiedziała oznajmującym tonem.
Kiwnęłam twierdząco głową, ledwie zdając sobie z tego sprawę.
-Ty go opłakujesz.
Zamknęłam oczy."


Przeminie to co uważaliśmy za ważne, a okazało się bezużyteczne,
jak choćby złudna wiara w możliwość kontrolowania miłości.


Kto wierzy w wolność woli, ten nigdy nie kochał i nigdy nie nienawidził.


-to nie jego wina..to nie przez niego ryczę po nocach..
-taak ..
-po prostu mój umysł nie jest na tyle inteligentny, by pojąć targające mną emocje, a serce..
-co serce?
-serce..ono to już w ogóle nic nie rozumie. nie wie jak cierpi umysł, jak boli ciało. serce jest odporne na ból, bo go produkuje..przecież, ranisz sercem serce. a serce wysyła odebrany ból do pozostałych części ciała..


powinien okazać jej miłość.


Zamieram w bezruchu i jeszcze przez chwilę czuję łaskotanie wydychanego przez niego powietrza na karku. To jest prawie jak pieszczota... Powinnam go zabić.


-Jak myślisz dlaczego on za mną nie tęskni, nie dzwoni , nie pisze, nie zaczyna rozmowy, nie podchodzi w szkole, nie proponuje spotkania?
-bo uważa Cię za oczywiste. I wie że jeśli nie będzie tego robił, to Ty to zrobisz bo go kochasz i nie umiesz inaczej.


Bo przecież zna objawy miłości - oszałamiający zawrót głowy i serce bijące szybko jak osa (miłość to nie motyle, a nawet nie pszczoła, bo ona, zanim umrze, może użądlić tylko raz), i ciągle przyspiesza, uderza szybciej i szybciej i szybciej, dziewięć i osiem dziesiątych metra szybciej z każdą kolejną sekundą. Zapadanie na miłość przeraża, i wszyscy, których pytała, używają czasu przeszłego. Zapadłam na miłość, mówią, jakby było jakieś ograniczenie natężenia tego uczucia. Jakby miłość była otchłanią, do której możesz wpaść, by być w niej zawartym i przez nią opanowanym.


W pewnym sensie na tym to musi polegać, prawda? Jesteśmy otoczeni przez setki osób, które są gotowe mówić nam codziennie jak bardzo nas kochają, a ta jedyna osoba od której chcemy to usłyszeć ma nas w dupie.


Jeżeli chodzi o miłość, nie może być mowy,
by było jej zbyt dużo.


to była decydująca rozgrywka. po przeciwległych stronach stołu ona i on. ten, który mógł wszystko, jeżeli tylko zechciał cokolwiek. ten jeden raz miało obyć się bez oszustw. żadnych asów w rękawie. 5 kart. poker życia. wyłożył na stół swoje karty. wstrzymała oddech.
-wygrałam.
czy to nie piękne, wygrać szczęśliwe życie z samym Bogiem?
Nie usłyszała już, jak bezdźwięcznie wyszeptał:
-rewanż.


i że mam nadzieję, że kiedyś los jeszcze nas połączy..


wytrzymali próbę czasu, wytrzymali próbę odległości, a potem nie wytrzymali siebie .


-A teraz spośród wszystkich kolorów dostępnych na palecie wybierzcie ten, który powinny mieć oczy ukochanej osoby, oglądane do końca życia.
Spoglądając na wszystkie barwy, zaniepokoiła się. Siedziała dłuższą chwilę, zastanawiając się, który wybrać. Spojrzała w swoją prawą stronę i ochoczo przyłożyła paletę do jego twarzy.
-Co robisz? – spytał zaskoczony.
-Sprawdzam, który kolor najbardziej przypomina Twoje oczy. Wybacz, zapomniałam je.
Wybrała intensywny błękit z nutką średniej zieleni.
-To nic. Miałaś prawo zapomnieć.
Uśmiechając się, bez zastanowienia wybrał kolor niebieski z odcieniami szarości
Z kieszeni torebki wyciągnęła lusterko i z ciekawością przyglądała się swojej tęczówce. Miała kolor szary. Niezadowolona odłożyła lusterko na ławkę. Widząc jej reakcję, powiedział:
- Są szare, gdy jesteś smutna. Niebieskie, gdy marzysz, a niebiesko-szare, kiedy jesteś szczęśliwa, dlatego wybrałem ten odcień. Chciałbym Cię taką widzieć co dzień.
Zaskoczona jego odpowiedzią uśmiechnęła się szeroko. Znów spojrzała w lusterko. Z niedowierzaniem między szarością dostrzegła odcień czystego nieba.


i chociaż padał deszcz i wiał zimny wiatr
ja nic nie czułam. ani zimna,ani kropli deszczu spływających mi po twarzy,
bo stałam na przeciwko Niego,zapatrzona w Jego czekoladowe oczy
Nie potrzebne Ci ubrania, najlepiej wyglądasz w mojej miłości.
Muszę to przespać przeczekać, przeczekać


Ja Cię nie kocham, nie tęsknię, nie pragnę Cię tutaj z powrotem.
Czasami tak mi się tylko zdaje..


' - Uwierz, że nie jesteś sama.
Jestem z Tobą i nie zamierzam odejść.
- On też tak mówił.
A teraz moje serce za nim płacze. '

 

Wróciłam! ;]

Trochę wcześniej niż pisałam, ale po dzisiejszych egzaminach musiałam czymś zająć myśli i padło na bloga. ;) { Btw, zastanawiam się co ci egzaminatorzy brali, bo na trzeźwo to raczej tego testu nie układali xd }

Dziękuję za wszystkie komentarze i przepraszam, że musieliście tyle czekać. W ramach rekompensaty przez najbliższe kilka{naście} dni postaram się dodawać notki codziennie. ;)

Pozdrawiam. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 17:04:23 28/04/2010 [komentarzy 12] Komentuj

opisy gadu-gadu. ;-) { 18-04-2010 }

Delikatnie masował jej ramiona i szeptał na ucho jak bardzo ją kocha. Właśnie wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowała. Zawsze wyczuł tą chwile.


Kiedyś miałam telefon przy sobie, by nie przegapić żadnego smsa od Ciebie, by nie pozwolić Ci tęsknić. A teraz? Teraz wzruszam ramionami nawet na 15 nieodebranych połączeń.


W dzisiejszych czasach nawet krótkie spojrzenie może być przejawem miłości.


 Nie mogę Cię zmusić do miłości, ale mogę sprawić, że się we mnie zakochasz.


nie jesteś wystarczająco blisko, dopóki nie słyszę bicia Twojego serca. <3


mieli rację, mówiąc, że
będę cierpiała gdy Ciebie
już nie będzie.


rękoma dotknę brąz twych włosów, z twych piwnych oczu odczytam kim dla Ciebie jestem.


"Kocham"- Ludzie nadużywają tego słowa. Na dobrą sprawę, można by powiedzieć: "Kocham moją nową parę butów", ale czy w takim razie znaczenie "miłości" nie jest jest w ludzkim mniemaniu zbyt płytkie...?


Nie sztuką jest się zakochać...
Sztuką jest przestać kochać wtedy, gdy serce nadal tego pragnie, a rozsądek podpowiada całkiem co innego...


- Nie oszukuj mnie, że już Go nie kochasz!
- Ależ ja go nie kocham!
- To dlaczego, gdy Go widzisz, jesteś bliska płaczu i cała roztrzęsiona?
- Bo się boję.
- Boisz się? Niby czego?
- Że to wszystko powróci. Że wróci ta wielka miłość do niego.


Opcja: zaprzyjaźnij się z samym sobą jest idealna, a właściwie jedyna, żeby nie czuć się mega samotnym w życiu.


pamiętać, zapomnieć, śmiać się czy grać? a jednak czegoś nam żal..


czasem tak dziwnie, gdy patrzysz na mnie, i wtedy po prostu wiem. chciałbyś, żeby było jak dawniej.


Dokładnie pamiętam jego usta rozciągnięte w kokieteryjnym uśmiechu.


Najpiękniejsze jest to czego nie masz. na co czekasz i tęsknisz od lat.


nikt z zewnątrz nie zrozumie co trzyma dwoje ludzi przy sobie oprócz nich samych


możemy znajdziemy dzień w którym zgubiliśmy szczęście


Jednak mimo wszystko potrzebuję kogoś. Bo samotność mnie ogarnia, wplątuje w psychikę, przenika mózg. Ale mniejsza o to.


nie jestem uzależniona od alkoholu ,tylko od szczęścia , a to że alkohol daje szczęście to już zupełnie inna sprawa .


gdyby w obliczu miłości człowiek byłby w stanie używać rozumu , uniknęlibyśmy wielu cierpień i zatrzymalibyśmy tak wiele łez .


możesz mówić, że go nie ma, ale w twoich smutnych oczach jest .


pozbyłam się złudzeń, którymi karmiłam się za każdym razem gdy Cię widziałam. ty nigdy nie zdejmiesz tej maski obojętności wobec mnie .


może powiesz mi na ucho kto Ci zadał tyle ran,
podejdź bliżej nie pozwolę, żebyś już się więcej bał.


Przebiegła miłość zawsze musi wyprzedzić rozum.


Jeżeli to co czujesz do mnie każe ci się zastanawiać ile bierzesz a ile jesteś w stanie dać,
jeśli patrzysz na mnie jak na bilans zysków i strat,
nie szukaj miłości to niebezpieczny stan...


Telefon zadzwonił podniosła słuchawkę usłyszała jego delikatny głos i dwa słowa Kocham Cię po czym odłożył telefon, już nie obawiała się niczego.


polej kolejkę za te martwe marzenia. za wszystko co miało tu być, a czego nie ma.


 Wysiadł rozum, zawładnęło ciałem serce.


Dźwięcznym głosem rozkochał mnie w sobie.


Całe google przewróciłam do góry nogami. Ale i tak nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, co się z nami stało.


Wiatr targał delikatnymi kosmykami jego włosów, tworząc lekkie rumieńce na jego licach. Szedł przez zgliszcza, poruszając się lekko, jakby unosił się kilka centymetrów nad ziemią. Jego blond włosy igrały subtelnie w słońcu.

Otworzyłam oczy, a on tam stał. Wstałam powoli, wielokrotnie mrugając oczyma, żeby przekonać się, że to nie złudzenie. Woda strużkami spływała z mojej sukienki i nóg. Aksamitny materiał przyległ do mojego ciała. Włosy, wcześniej proste, teraz były garścią kręconych loków. Zrobiłam kilka wolnych kroków, brodząc w wodzie. Stanęłam przed nim.

Przejechałam lekko palcem po jego garniturze, aby sprawdzić, czy to nie na pewno wymysł mego umysłu. Chciałam się uśmiechnąć, ale tylko przygryzłam wargę, bojąc się jego reakcji.
Był tutaj nadal, obok mnie. Dookoła panowała cisza. Przerywał ją tylko stukot kropli, rozbijających się o wodę. Przypominały one łzy, która jedna po drugiej, staczały się po mojej twarzy. Serce biło jak oszalałe, domagając się tego, czego mu tak bardzo brakowało.
Delikatnym ruchem chwycił mój podbródek, zmuszając do spojrzenia w oczy. Wierzchem dłoni otarł załzawione policzki, nie odrywając wzroku.

-Nie potrafię wyrazić tego, jak okropnie cię nienawidzę! Jak bardzo chciałabym cię nienawidzić!
Opadłam, pozwalając złości znaleźć ujście. Ułożyłam głowę na jego klatce piersiowej, słuchając gwałtownego bicia jego serca.
-Jak bardzo chciałabym!- westchnęłam, nie wierząc w to, co się dzieje.
-Ja też,ja też- mruknął pod nosem coś, czego nie usłyszałam.


-opowiedz mi coś..
-co?
-coś czego nie opowiadałeś żadnej innej.


Myślał, że odejdzie, jednak ona została, najwierniejsza partnerka z ich wilczego stada. Nie zawyła w miłości, milczała też w cierpieniu...


zobaczysz, będzie dobrze - to psychiczne nastawienie,
każdemu z nas daje dziś nadzieję.


Miłość po Tobie jest jak niezaleczona choroba...- już tak nie boli,opadła gorączka,ale czasem nagły atak dusi do łez...


bo gdy czasem brak mi powietrza wtedy wiem, że na chwilę o mnie zapomniałeś.


jest jednym z mężczyzn, przez których płakałam najczęściej i zarazem jedynym, do którego nie mam o to żalu.


wiesz, temu jednemu mężczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe moje życie.


Kim jest człowiek o czystym sercu i silnym sumieniu?
- Aniołem bez skrzydeł.
- Czyli jest gorszy od „skrzydlatych” ?
- Nie.
- Równy?
- Nie, jest lepszy, bo powiedz mi co to za anioł, który potrzebuje skrzydeł aby dostać się do nieba?


A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.


Zawsze, kiedy wstawała z podłogi, przecierając załzawione oczy, wtedy pojawiał się on. Znów ją popychał, by nie mogła o nim zapomnieć. Robił to z uśmiechem rozrabiaki, który tak bardzo kochała...


Jedno bez drugiego żyć nie umie.
Niczym jest.
Zatraceni w sobie, tworzą jedność.


Samotność jest wtedy, kiedy każdy pociąg jest dobry.
A wszędzie gdzie nie pojedziesz, czeka cię to samo.


Miał na sobie te same rzeczy co poprzedniego dnia, pogniecione i zaniedbane. Była to dziwnie- przypadkowa myśl, która sprawiła, że chciałam robić głupie rzeczy, jak czesanie jego włosów i wybieranie mu odzieży na każdy dzień. I wtedy nakarmić go. I przytulić. I pocałować. I… w duchu przewróciłam oczami.


ten sam w płucach tlen, nad nami niebo tylko jedno..


być nieszczęśliwym to jedno.. ale wierzyć w to, że może być lepiej, to dopiero tragedia


Powiedziałeś, że nie potrafię kochać,
więc jak nazwiesz to irracjonalne uczucie,
które rozrywa moje serce od tego wieczoru,
gdy powiedziałeś, że odchodzisz?


' - Ona tak pięknie się uśmiecha.
- Tylko, gdy patrzy na Ciebie. '


Z obgryzionymi do krwi paznokciami, zapuchniętymi ustami, brudnymi od tuszu, pełnymi łez oczami, drżącymi dłońmi wystukiwała jego numer. Największym wysiłkiem było naciśnięcie zielonej słuchawki. A jeśli nie jest sam? Jeśli Ona z niem jest? Czy rozmawiają? A może ją obejmuje? Tak, jak to tylko on potrafi.
Delikatnie oplata ją w talii swoimi ramionami, głowę kładzie na ramieniu, a do ucha szepcze jej czułe słowa. Uszczęśliwia ją tym. Czuje się wtedy taka dumna, bezpieczna. Wyróżniona. A może właśnie ją cału... Nie! Tej myśli nie pozwoliła uformować się do końca. Ile jeszcze jej biedne serce miało zostać potłuczone na drobny mak przez ciężki młot obojętności?! '


' - Mam przestać się uczyć, zacząć chodzić na imprezy, pić i palić?
- To plan zostania najgorszym menelem naszej szkoły?
- Nie. Plan zostania Nim. Żebyś mnie też tak pokochała.
- Nie, Teddy. Nigdy nie zastąpisz mi Jego. '


Kochasz mnie,wiem to.. Ale jeszcze sobie tego w pełni nie uświadomiłeś..


Do dziś wierzymy,
Że gwiazdy spełniają marzenia takich ludzi jak MY!
Do dziś patrzymy w niebo, wyczekując gwiazd.
Chcemy oglądać jedność nawet nie wiedząc,
Iż żyje wśród Nas.


uwielbiam to uczucie . krople ciepłego, letniego deszczu spływające po mojej twarzy . bolą mnie oczy od nie patrzenia na Ciebie .


Jedna jest prawda, inna dla każdego.
Jedno życie nigdy niewykorzystane.
Jedna jest miłość w pełni niezrozumiała.
I jeden jesteś Ty.
Niczym utopia mego serca !


'Ten, kto kocha, podbija świat - bez obawy, że cokolwiek utraci.
Prawdziwa miłość to akt całkowitego oddania...'


już po twym ciele  przechodzą dreszcze, a tyle zdarzyć sie może jeszcze, przed nami kosmos możliwości, jestem naiwna ufam miłości.


'Kuszące spojrzenie uwodzi mnie
Mimika twarzy mówiąca wiele
Czuje twój oddech na ciele
Ty wiesz co lubię, co lubisz wiem i ja
To spontaniczna historia
Rzeczą normalną jest euforia
W takim przypadku po gładkim ciałku szorstkim jęzorem'

 

 

Zawieszam !

Niestety, rzeczywistość zmusza.

Kolejnej notki oczekujcie w maju.

Btw. dziękuję za wszystkie komentarze. To naprawdę sprawiało, że przezwyciężałam swojego lenia i notki pojawiały się częściej niż miałam w zamiarze.

Pozdrawiam. ;)


Głosuj (1)
Ann_^^ 19:41:26 18/04/2010 [komentarzy 27] Komentuj

opisy gadu-gadu. ;-) { 15-04-2010 }

Ona z książką przy herbacie, nie myśli o mercedesach.
Nie mają pojęcia Ci co plotkami się karmią, że on i ona na to szczęście patent mają.



… Kiedy mówiła o samotności, uspokajał ją słowami „Nigdy Cię nie opuszczę” , a następnego dnia spakował walizki i pożegnalnym uściskiem zapewniał, że tak będzie lepiej…


what you don't know it's your imperfections are what make me whole.
to czego nie wiesz, to że twoja niedoskonałość zawsze sprawiała, że czułam się jak w domu.


i have studied the way you walk.
uczyłam się na pamięć drogi którą chodziłeś.


I know how I feel when im around you
Wiem jak się czuję gdy jestem przy tobie.


I found your fingerprints on a glass of wine . do u know u're leavin` them all over this heart of mine too ?
znalazłam odciski twoich palców na kieliszku z winem. czy wiesz, że zostawiasz je też na całym moim sercu?


Ty nie wiesz, jak trudno zgubić trop wspomnień, które ranią…


Tęsknota nasilała się najbardziej, kiedy w deszczowe wieczory opychała się lodami przed telewizorem wiedząc, że jej atrakcyjność i uroda już nie przywrócą jej jego…


Zawróciła się. Wiedziała, że bez niego nie osiągnie swoich pragnień.


na twarzy czuję tylko włosy przemieszczające się, bezruch oczu czuję, usypiają moje myśli, choć nie jestem w stanie uśpić pragnień i wrzątku wylewanego do mojej głowy przez choćby słowa słyszane co chwilę, lub wciąż tkwiące z siłą czasu, który nie ma zielonego pojęcia o ustępowaniu pierwszeństwa.


ale ja nie wiem czy potrafię tak,
do końca.



nie mam nawet siły pytać o istotę życia, gdy nie ma Cię już przy mnie..


-I nie zastanawiała Cie ta ich nagła zażyłość?
-Trochę tak. Ale pewnie była jakaś okazja patrzy której się poznali.



I oszukuję siebie co dnia
Że to co jest będzie żyć wiecznie
Wiem, że nie jest tak
I okłamuję siebie co dnia,
Że kochać to żyć niebezpiecznie.



jak co dzień wyjmuje z szuflady uśmiech, zawieszam dumnie i noszę tak długo, aż zmęczona padam na łóżko.


- Lubisz mnie, czy nienawidzisz?
-A jaka odpowiedź Cię usatysfakcjonuje?
- Prawdziwa
-Prawda jest taka, że myślisz że Cię
nienawidzę, ale pragniesz abym Cię
Kochał. A Ja, lubię Cię, lecz
wolałbym nienawidzić...



Płacząc uświadomiłam sobie, że tak na prawdę nie mam do tego płaczu powodu.. Tak po prostu jest smutno..


'(..)Mam być do przesady pruderyjna, kokieteryjnie zalotna, zalotnie figlarna, figlarnie ponętna, ponętnie erotyczna, erotycznie niezaspokojona, a wtedy on zwróci na mnie uwagę. Nie daje mi jednak spokoju zasadnicze pytanie: "dlaczego to ja mam być taka, śmaka i owaka , aż do erotycznie niezaspokojonej? Dlaczego to ja muszę robić z siebie idiotkę, żeby on zobaczył we mnie kobietę? A on? Czy nie może tak po prostu podejść, spojrzeć mi głęboko w oczy i czule wyznać: "od pierwszego spojrzenia zwróciłem na ciebię uwagę"? Widać nie może - westchnęłam z rezygnacją. W recepcie na szczęście we dwoje zadbano o to, żeby kobieta starannie i długo oraz w przemyślany sposób się upokarzała.(..)'


`. wciąż za nim tęsknisz, aż każda komórka twojego ciała za nim krzyczy, i myślisz, że prawdopodobnie umrzesz, chociaż twoja nauczycielka biologii twierdzi, że fizjologiczną niemożliwością jest umrzeć z powodu złamanego serca..’


`. Jak się poznali? Przypadkiem.. Zresztą jak wszyscy. ‘


Czy jak kradnę internet od sąsiada i klikam w banner pajacyka, to jestem takim współczesnym Janosikiem ? ;d


- musimy iść do takiego klubu gdzie jest tanie piwo i tańczą fajne laski
- człowieku, utopia...
- może być, tam jeszcze nie byłem  ;d


`Kiedyś myślałam
Że znam odpowiedź na wszystko
Ale teraz wiem
Że życie nie zawsze toczy się
Po mojej myśli
To tak, jakbym tkwiła
Gdzieś pośrodku...`



-Nie pozwolę Ci odejść...
-Pozwolisz. Nawet jeśli będziesz uparcie mnie trzymał odetnę Ci ręce.
-Zapomniałaś, że mam jeszcze sprawne nogi...


Twój zapach kładzie się wieczorem na mojej poduszce.


Tylko jeden uśmiech daje mi szczęście. <3


Musisz się przestać bać. Nie można żyć tak ze sobą sam na sam.


-czuje się odpowiedzialny. przykro mi, że tak cierpisz.
-pier.dolenie. trzeba było 'być odpowiedzialnym' zanim spie.rdoliłeś mi życie.


-szkoda, że tyle osób wyjeżdża za granicę.
wiadomo łatwiej tam zarobić, no ale zostawiają tu wszystkich bliskich..
-nadal go kochasz i za nim tęsknisz, prawda?



Jego już nie ma i wolałabyś myśleć, że ci się śnił.
Teraz chcesz go z powrotem, a przecież był.



Kiedy Jego oczy natrafily na jej spojrzenie, ledwo mogla oddychac.
Nikt nigdy tak na nia nie patrzyl. Bylo jak w filmie, i czula sie jak gwiazda filmowa. Nie mialo znaczenia, ze na brzuchu ma wysypke z powodu alergicznej reakcji na nowy balsam, ze jego skóra wyglada zbyt blado przy tak ciemnych wlosach na piersi, ze oboje sa czerwoni, spoceni i dyszeli. Dla siebie byli najbardziej seksownymi ludzmi na ziemi. Oboje w bardzo realny sposob odnalezli siebie nawzajem.



cierpimy na brak siebie.


Znów nastąpiła cisza. Dawno nie czułam się tak niezręcznie jak teraz!
- No wiec jesteśmy na miejscu – odezwał się , aby cos powiedzieć.
- Dziękuje Ci za wszystko – wyrecytowałam nie swoim głosem. -Kolacja była wspaniała. - Rozmawialiśmy teraz jak dwoje obcych sobie ludzi!
- Już późno. – spojrzał na zegarek. – Pewnie chciałabyś...
Znów nastały przedłużające się chwile nieprzyjemnego oczekiwania. Serce tłukło mi się miedzy zebrami, spłatałam nerwowo palce i nie miałam odwagi podnieść oczu.
- To ja lepiej wyjdę, bo może chcesz... –znów zaczął i urwał w pół zdania. W końcu mnie to zdenerwowało.
- Nie odchodź! – Wyrzuciłam z siebie, oblewając się rumieńcem po oczy. – Przynajmniej jeszcze nie teraz. Może porozmawiamy albo cos takiego...
Kiedy znów napotkałam jego spojrzenie – było w nim cos przerażającego. Powoli zaczął zbliżać się do mnie, aż stanął tuz przede mną. Czułam zapach płynu po goleniu i słyszałam szelest jego nakrochmalonej koszuli. Przechodziły mnie ciarki, bo chciałam go dotknąć, a jednocześnie się bałam.
- Może porozmawiamy albo cos takiego – powtórzył za mną, ujmując w obie dłonie moja twarz. – Oczywiście, że możemy rozmawiać. Albo cos takiego.
Wtedy mnie pocałował. Jego usta spoczywały na moich, delikatnie rozdzielał moje wargi, a mnie podniecenie rozpalało do białości. Jego dłonie osuwały się po moich plecach, aż dotarły do pośladków, wodząc palcami pod obrębkiem spódniczki. W końcu przycisnął mnie do siebie tak mocno, ze miałam trudności ze złapaniem oddechu. W tej chwili stało się zupełnie jasne, że nie będziemy tracić czasu na rozmowę.



a potem przycisnęła telefon do ucha. nie do piersi czy ust. tylko do ucha. i zasnęła.


Twoje pełne żalu oczy i kartka przypięta
do czoła z napisem : To wszystko Twoja wina .



`a kto powiedział, że my myślimy tylko o seksie?
wręcz przeciwnie, za wszelką cenę chcemy sprostać oczekiwaniom
kobiet, choć tak naprawdę niewiele o tych oczekiwaniach wiemy.
uczymy się miłości z prostytutkami i dziewicami, opowiadamy niestworzone historie o naszej potencji.
starzejąc się, prowadzamy się pod rękę z coraz młodszymi kochankami, a wszystko po to, by udowodnić sobie i innym,
że potrafimy zaspokoić potrzeby kobiet.(...)
nie rozumiemy nic!
sądzimy, że seks i wytrysk to jedno i to samo,
a jak wiesz, wcale tak nie jest.
trudno się nam czegokolwiek nauczyć, bo nie mamy odwagi powiedzieć kobiecie: naucz mnie swojego ciała.
ale kobiety również nie mają odwagi powiedzieć: staraj się mnie poznać.
zadowalamy się prymitywnym instynktem przetrwania gatunku, koniec, kropka.



`umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu...
umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej.
kiedy świat zacieśnia się do rozmiarów pułapki,
śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie.



Nie miał pojęcia jak długo stali , mocno przytuleni. Później zreszta żadne z nich nie mogli sobie przypomniec co wtedy mówili. zresztą, jakie to miało znaczenie??.. Pragnęli przecież być jak najbliżej siebie, chcieli wykraść jeszcze choćby odrobine czasu.


Jak dwoje tonących trzymali się kurczowo świadomi że dzieje się to po raz ostatni, z uczuciem bowiem jakie nosili w sercach, nie wolno było im się objawiać.



-odkąd mi go podarowałas ,nie zdjąłem go ani razu.
-Czy już wtedy tak wiele dla ciebie znaczyłam??..
Roześmiał się.
-Już wtedy byłaś dla mnie wszystkim.


A wiesz co jest jeszcze straszniejsze niż bycie samą?..
Wiesz co jest gorsze?..
Bycie samą z niewłaściwym facetem przez resztę życia. Rozumiesz?.



I pamietam jak wtedy, dzwoniąc do niego, usyszałam jej głos mówiący :
' On i ja mamy własne życie, które nie obejmuje Ciebie...'



była zawsze sobą.. i nigdy za to nie przepraszała..


-Wróciłam do swojego byłego...
- I co ? Liczysz na to, że zaproponuję Ci przyjaźń ?
-Tak
-...
-Nie chcę Cię stracić.
-A ja nie chcę się Tobą dzielić.


Miłość to cierpienie. By uniknąć cierpienia, nie wolno kochać.
Wtedy jednak cierpi się z braku miłości.



" Nie czuję się ani szczęsliwa, ani nieszczęsliwa i tego nie moge dłużej znieść.."


`wszystko, czym była. wszystko, co kochała. wszystko czego pragnęła.
wszystko się pomieszało, po czym zniknęło ze świadomości,
obracając się powoli wokół centralnego punktu, jakim jest zapomnienie.
wszystko zapadło w iluzję, w nierzeczywistość jej egzystencji.
nic nie było prawdziwe.
uczucia się rozpłynęły w niej samej. wspomnienia również.
to nie było jej życie.



`tęskniła za tym, by się zakochać.
myślała, że będzie jej z tym lepiej..


- nie kocham Cię.
- przeżyję.



moje serce mnie zostawiło.
wołałam, aby wróciło, lecz tylko rzekło:
'naucz się kochać, to wrócę.'



Kiedy jesteś smutny... Nie jesteś sam.. Towarzyszą Ci Twoje łzy, które zmoczą Ci duszę i otoczą Cię uczuciem, którego potrzebujesz, kiedy czujesz, że Twoja pierś ugina się pod ciężarem bólu...
Uśmiechnij się i uspokój... Żyjesz... Jesteś ocalony... Poczuj, że to część życia...Martw się kiedy nie jesteś smutny ani szczęśliwy, kiedy nie płaczesz ani nie śmiejesz się... Oddychasz... To jest to, co życie może Ci dać...Ktoś powiedział, że gwiazdy zawsze potrzebują wewnętrznej eksplozji zanim zaczną błyszczeć...



- To wszystko, to wyłącznie jest moja wina.
Moja!
- Taak. Bo to Ty się zdradziłaś, okłamałaś,
a na koniec pozostawiłaś ze złamanym sercem.
Ot tak, żeby Ci w życiu za wesoło nie było.





. ;)

Głosuj (0)
Ann_^^ 15:01:02 15/04/2010 [komentarzy 5] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 13-04-2010 }

Mijam Ciebie jak Ty mnie. Uczę się unikać wszystkich Twoich miejsc.


Podobał mi się jego zapach. Zapach, który sugerował, że wszystko może się zdarzyć.


wszystko dla Ciebie, bo nie chcę być sama.
bezwarunkowa skala.



budzę się i zasypiam z uśmiechem. jednym, jedynym, przeznaczonym dla Ciebie.


cause baby i’m a fool who thinks it’s cool to fall in love.
ponieważ, kochanie jestem głupcem, który myśli, że to fajnie się zakochać.


we were just there together... and that was enough.
byliśmy po prostu razem... i to wystarczało.


Na starej marmurowej płycie czas wyrył prawa dla ludzkości " Nic ponad życie , a w życiu nic ponad miłość "


nie ma życia. to tylko taka nasza pokopana pantomima.


coż, gdybym kiedykolwiek wcześniej wiedziała, jak to wszystko się skończy, nigdy nie zawahałabym się ani minuty i.. zrobiłabym to jeszcze sto razy. nawet gdyby za każdym razem miało boleć bardziej.


czas? rozbiegana wskazówka na tarczy twych tęczówek i spadający deszcz w moim sercu. przemijamy?


Tu nie chodzi o to, że ja go jakoś specjalnie wyczekuję i że go kocham nad życie. Myślę, że taka miłość bez wad nie istnieje. Taka miłość - nawet nieodwzajemniona, - że kochamy kogoś totalnie bezgranicznie i nigdy, ale to nigdy nie wkurzamy się tą osobę chyba nie istnieje. Zawsze mamy minuty słabości i krzyczymy łgarstwa wniebogłosy.
W tym wszystkim chodzi o to, że gdy na ciebie patrzę to trzęsą mi się ręce i jestem bezgranicznie szczęśliwa. Gdy siedzisz w moim fotelu i wiem, że niedługo wyjdziesz to tęsknię już na zapas. Niedawno nauczyłam się, że nie potrzebuję już cofać czasu tylko pragnę cię tu i teraz. I gdy rozmawiam nagle wyrywa mi się jak mocno cię potrzebuję, by za chwilę wrzeszczeć, że masz mnie w dupie i że to tylko przyjaźń. Ale nawet jeśli to nie jest jakaś zaje.biście wielka miłość to chciałabym cię mieć przy sobie i mówić ci co jadłam na śniadanie i o czym śniłam i śmiać się z twoich nawyków i drapać cię po dłoniach i przepychać w parku. Nawet jeśli to nie jest bezgranicznie wielka miłość.



To trudne do opisania jak bardzo pragnę jedynie twojej przyjaźni, jeśli nie mogę mieć więcej. Pragnę wiedzy, że nie jestem dla ciebie niczym. Jestem jak narkoman, który desperacko pragnie narkotyku, jak ryba która potrzebuje wody, jestem żebrakiem, który łaknie wody. Jestem bezsilna bez ciebie, spadam w dół i silę się jedynie tobą. Jesteś wszystkim czego mi potrzeba.


Boję się powiedzieć ci jak czuję się przy tobie szczęśliwa. Boję się do tego przyznać nawet przed samą sobą.


Kiedy mówisz w taki sposób, nie mam wątpliwości, że to ty.


wielu ludzi chciałoby kochać, ale boi się,
że trzeba za to poświęcić coś z przeszłości albo przyszłości.



powiedziałam abyś się do mnie nie zbliżał, mimo iż tak naprawdę nigdy nie byłeś wystarczająco blisko mnie.


tylko jedno pytanie jest bez odpowiedzi. nie wiem dlaczego Cię kocham.


- mam coś dla Ciebie.
- co takiego?
- dwa słowa.
- w życiu nie dostałam tak drogiego prezentu. <3



Ja zwyczajnie chcę żebyś umieścił mnie w swoich planach. na niedzielę. na weekend. na życie.


zajmuję się teraźniejszością.
projektuję marzenia,
buduję fundament każdej z realnych chwil.



-Wiesz, co teraz robię? Siedzę i wsłuchuję się w ciszę. Chcę odnaleźć siebie w tych splątanych myślach i poczuć Ciebie w moim sercu. Szukam...
-Czego szukasz?
-Ciebie. Tutaj.
-Ale ja tam jestem.
-Czuję, ale jakoś nie mogę Cię dotknąć...
-To zamknij oczy i wyciągnij rękę.
-A jednak jesteś! Ale czemu moja ręka przez Ciebie przenika?
-Skup się bardziej i spróbuj jeszcze raz.
-A czy Ty tak potrafisz?
-Tak, właśnie łapię Cię za rękę i dotykam Twoich ust...



- Miałeś zadzwonić, przecież wiesz jak mi zależy..
-Oszalałaś?! Po co miałem dzwonić, skoro mogłem przyjść i Cię zobaczyć? Właśnie dlatego tu jestem.
-Dlaczego?
-Z miłości Moja Mała, z miłości.



gdy kobieta jest w wielkim gniewie, pocałunek nie pomoże. trzeba ją pocałować przynajmniej cztery razy.


Jesteś pierwszą osobą, która potrafiła zrozumieć to co jest we mnie. Jedyną, która czuje, która rozumie moją muzykę, muzykę mojego wnętrza.


Nie umiem spojrzeć w Twoje oczy
Ty też szukasz czegoś na ścianie...



Magiczne słowo 'czekam'.


Chciałabym Cię spotkać.. nie liczę na to że będzie Cię stać na rozmowę, ale chciałabym przynajmniej popatrzeć.


Gdzie Ci mężczyźni na miarę czasów, gdzie te chłopy !?
Nie ma, nie ma, nie ma !


We wszystkich głupstwach, jakie może popełnić kobieta, istnieje granica, przed którą zawsze jeszcze można się wycofać z honorem. Potem można już tylko zwyciężyć lub zginąć. Ja tę granicę przekroczyłam. Postanowiłam zginąć.


I nie jest ważne 'długo i szczęśliwie', ale 'szczęśliwie' teraz.


Nie wiem, czy chcę, żeby ludzie wiedzieli, że ja tak bardzo czuję. Nie chcę ludziom pokazywać, że się czasami boję, że mam swoje strachy, słabości, bo mogą powiedzieć – aha, to ty jesteś zwyczajna... I machną na mnie ręką. Więc czasami lepiej nie mówić – niech sobie myślą że jestem „stalową damą”. Najważniejsze, żeby przed sobą nie udawać.


Czy ciężko jest na coś czekać?
A może ciężej jest być osobą, która sprawia, że ktoś czeka?
W każdym razie nie ma już powodu by czekać.
To właśnie najbardziej boli.




. ;)

Głosuj (0)
Ann_^^ 22:08:20 13/04/2010 [komentarzy 3] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 06-04-2010 }

Chcę tylko wiedzieć, do którego punktu wolno mi dojść w moich nadziejach.


- Po co chciałeś się ze mną spotkać 0 5 rano?
- Kochanie, ja właśnie zrozumiałem coś bardzo ważnego.
- Co takiego.? Chyba nie...?
- Nie, skarbie.
Ja Cię tylko kocham!


Nie pyta czy masz na nią czas. Nagle stoi w Twoich drzwiach. Ukryć się przed nią nie umiesz ...


' i co by było gdyby jego imię nie cięło mnie jak chirurg .. '


then you look at me and I always see what I have been searching for.
potem spojrzysz na mnie, a ja zawszę będę widzieć, czego szukałam.


and you say you see the reason you love life so, when you look at me.

i powiesz, że widzisz powód dla którego tak kochasz życie, kiedy patrzysz na mnie.


Umknęło mi zbyt wiele dni. Byłam pewna, że ta historia nie jest o mnie...



Banał moich łez. Przecież to miasto lubi deszcz.


"Więc bogiem nie będziesz to ustalmy na wstępie
Bo już wielu było takich co ukradli poezję"



Podaruj spojrzenie i ciepły uścisk dłoni.
Albo sercowaty podpis na policzku.


Zazdrosna o każdy Twój uśmiech, każde twe spojrzenie...


Najprawdopodobniej nigdy się nie dowiesz jak boli gdy na mnie nie patrzysz i gdy muszę odwrócić wzrok od Twojej twarzy
- nie patrzeć nawet kątem oka - abyś przypadkiem nie zauważył
jakie wywierasz na mnie wrażenie.


Szukam kogoś, do kogo mogłabym zadzwonić.
Szukam tego jedynego, któremu mogę dać cały mój świat.
Będę szukała kogoś kto by powiedział, że mnie kocha.
Kogoś kto byłby przy mnie.



- ej, patrz! 22:22
- Kocham Cię.


Każde jego spojrzenie brała sobie do serca. Niepotrzebnie.


Jestem gotowa powydzierać wszystkie kartki z zeszytów, na których rysowałam serduszka i wypisywałam Twoje imię. Ale to niewiele pomoże. Z serca nie wyrzucę Cię nigdy.


Zanim na mnie spojrzysz, pomyśl czy warto. Jeśli coś się zacznie, prędzej czy później trzeba będzie to zakończyć. Nawet wbrew własnej woli.


Zobaczysz mnie wtedy gdziekolwiek nie spojrzysz,
usłyszysz mnie nawet jak nie będziesz słuchać..
Czegokolwiek nie dotkniesz, to jakbyś mnie poczuł ..
to nie jest takie proste zapominać o ludziach..


zwykli ludzie przywykli do rzeczywistości, do swojej niezmiennej codzienności. niezwykli do swych marzeń, nie szukając granicy między fikcją a rzeczywistością jednocześnie łącząc jedno z drugim. ja należę do tych niezwykłych.


-Kocham Cię - powiedziała patrząc w najpiękniejsze oczy świata.
-Mówiłaś coś? - powiedział chłopak wyciągając z uszu słuchawki, z których słychać było basowy głos gitary.
-Mówiłam, że ładna dziś pogoda.


Chcę dotykać ust twoich i włosów,chcę być wiatrem co otula cię błogością.Chcę twe dłonie pleść z moimi w różne gesty zwane miłością. Mieć za cudo twoje oczy, czas zatrzymać na całe życie. Wiedzieć, gdzie kiedyś blizny były, stłuczenia, siniaki, gdzie głębokie rany. Kiedy dzień twych urodzin, imienin,Chcę znać zapach każdej części twego ciała i zapamiętać jak najlepiej.Chcę wiedzieć jak czujesz się każdego dnia, kiedy pada deszcz, grad, jest mżawka, czy świeci słońce. Co lubisz najbardziej robić, co jeść, czego też i nie lubisz.Chcę wieczność słuchać twojego głosu, czy radosny, czy smutny, zaspany, zachrypnięty,chcę słuchać jęków twoich i płaczu, odgłosu cierpienia, śmiechu i krzyku.Chcę wiedzieć co czujesz kiedy kochasz, jak odczuwasz kiedy cię całuje,Chcę poczuć jak smakuje twoja ślina, krew . Jaki skóra ma zapach i dosłownie, jak smakujesz.Chcę umieć cię rozbawić i zasmucić,chcę żebyś dzięki mnie był szczęśliwy chcę cię pragnąć, i kochać, i całować. Chcę wiedzieć jak smakuje ci woda. .Chcę wiedzieć w co wierzysz, w co wątpisz i do kogo się modlisz.Chcę wiedzieć jakie są twoje marzenia, pragnienia i cele. Jakie odniosłeś sukcesy i czy było ich dość wiele. Jaki lubisz najbardziej miesiąc, jaki dzień jest twoim ulubionym.Czy jesz kolację wieczorem, czy też w nocy, ile sypiasz i o czym śnisz.Chce wiedzieć wszystko co dotyczy twojej osoby.Chcę znać na pamięć pismo twoje i umieć je powtórzyć.Chcę wiedzieć jakie są twoje ulubione wiersze i złote myśli, jaki najbardziej lubisz kolor.Chcę wiedzieć w kim pokładasz najbardziej swoją nadzieję, kogo kochasz a kogo nienawidzisz.Chcę poznać twoich przyjaciół i wrogów, twoją rodzinę i znajomych.Chcę wiedzieć jakich używasz perfum i jakie lubisz zwierzęta, na co masz alergię i co cię zadręcza.Chcę wiedzieć czy lubisz bardziej morze, czy góry.Chcę zapalać z tobą świeczki i gasić, chcę się z tobą nudzić.Chcę czytać te książki co ty i słuchać tej samej muzyki.Chcę z tobą oglądać zachody słońca.Chcę wiedzieć czy wierzysz w anioły i Boga. Chcę patrzeć na wszystko co robisz. Chcę z tobą żyć i umierać ..


I ‘kocham Cię’ , tak jakby z przyzwyczajenia ,bez uczuć.


-Dziękuję, że wtedy byłeś.
-To ja dziękuję. Za to, że mogłem byc.



w mojej głowie aż huczało. w umyśle kłębiły się myśli, niczym zdezorientowany rój pszczół. od czasu do czasu żądliły. to musiały być szerszenie. pszczoły umierają po jednym użądleniu. a moje myśli żądliły mnie raz po razie.


w jej oczach wyczytał słowa, których nie wypowiedziała.


Czasami czujesz, że wszystko co robisz, robisz źle. Czasami chcesz uciec nie wiadomo dokąd, być tam zupełnie sama i myśleć. Myśleć nad tym jak Twoje życie jest beznadziejne, jak każdy "przyjaciel" odchodzi gdy właśnie wszystko się w Tobie łamie, a Ty potrzebujesz oparcia. Czasami chciałabyś żeby wszystko było takie proste. Żeby miłość była w zasięgu ręki, żeby ON nigdy nie odchodził i Ty nie musiała za NIM tęsknić. Nie chciałabyś mieć wszystkiego, jedynie cząstkę tego co mają inni. Tego, do którego można się przytulić gdy wszystko idzie źle i tych, z którymi możesz podzielić się każdą chwilą swojego życia. Chciałabyś mieć tak niewiele, a tymczasem nie masz nic. Siedzisz tylko w za dużym swetrze, na łóżku, słuchając dołującej muzyki, a w ręku trzymasz herbatę i płaczesz. Nie masz nawet siły modlić się do Boga żeby to wszystko zmienił, bo jesteś pewna, że nie zmieni nic. Masz za mało sił żeby spać, za mało sił żeby gdziekolwiek iść. Nie masz nic, a przecież jeszcze niedawno miałaś tak wiele..




. ;)

Ann_^^ 17:47:50 6/04/2010 [komentarzy 6] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 05-04-2010 }

Wystarczy rozejrzeć się dookoła,
A serce znowu się wzrusza.



- Czego chcesz?
- Przepraszam, że Cię obudziłem.
- Nie spałam.
- Co za szczęście.
- Możesz mi powiedzieć co tu robisz?
- Musiałem się z Tobą zobaczyć.
- Ponieważ...?
- Uspokajasz mnie. Lepiej się czujesz siedząc na krawężniku przed Twoim domem niż gdziekolwiek indziej na świecie.
- Przestań, dlaczego nie mogę mieś normalnego chłopaka? Zwykłego faceta, który nie byłby wariatem?
- Wszyscy tego pragną ale taka miłość nie istnieje.
- Wejdź, tylko postaraj się wyjątkowo nie być sobą.
- Obeszlibyśmy się bez Twoich życiowych mądrości.
- Może...
- Ciasno tu. Chodźmy na spacer
- Jest czwarta rano. To jakieś szaleństwo. Nie uważasz?
- Jeśli potrzebna Ci wymówka...
- Niedługo otwierają piekarnię na rogu. To będzie całkiem normalne. Udamy wielbicieli ciepłych rogalików
- Ok.


Nie mogę już więcej nic stracić
Bo nie mam już nic do stracenia.



Czasami na pożegnanie ściskasz mnie tak mocno, jakby świat miałby się za moment skończyć. I właśnie tego końca się boję..


and i remember in the school yard when you asked me out. i didn't really realize what living's all about.
pamiętam kiedy na szkolnym boisku zaprosiłeś mnie na randkę. naprawdę nie zdawałam sobie sprawy na czym polegało życie.


~ Pobawmy się w głuchy telefon …
~ Po co ?
~ Powiem Ci na ucho ’Kocham Cię!’, a Ty będziesz musiał wypowiedzieć to głośno…



mam 127 powodów by umrzeć, następne mi dołóż przy otwartej trumnie.


jesteś wszystkim co mam.


I pomimo tego, że tylu ludzi jest na świecie… jakoś pusto mi.


ona: twoja nowa dziewczyna jest śliczna. (założę się, że skradła ci serce)
on: taak, to prawda. (ale to ty jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką znam)
ona: słyszałam, że jest zabawna i niesamowita. (moje zupełne przeciwieństwo...)
on: z całą pewnością jest. (ale to nic w porównaniu do ciebie)
ona: pewnie wiesz o niej wszystko. (tak jak wiedziałeś wszystko o mnie)
on: tylko rzeczy, które się liczą. (nie pamiętam, bo bez przerwy myślę o tobie)
ona: to... mam nadzieję, że będziecie szczęśliwi. (bo my nigdy nie byliśmy)
on: też mam taką nadzieję. (co się stało z tobą i mną?)
ona: muszę już iść (... zanim zacznę płakać)
on: taa, ja też. (mam nadzieję, że nie płaczesz)
ona: pa. (wciąż cię kocham)
on: na razie. (ja nigdy nie przestałem)



on - kiedy jesteś przy mnie czasami nie wiesz co mówisz..
ona - kiedy jestem przy Tobie nie wiem kim jestem..


- jak byś mi udowadniał, że mnie kochasz i ze ci na mnie zależy gdybym nagle została głucha i niewidoma?
- trzymałbym Cię za rękę aż po grób.



- proszę.
- dzielisz się ze mną czekoladą?
- sercem też mogę jeśli zechcesz.


Na pewno ukrywałaś kiedyś przed resztą świata jakiś sekret, prawda?


-Dlaczego ta dziewczyna zawsze ubiera się na czarno?
-Ma żałobę. Odeszły trzy najdroższe jej osoby.
-To przykre... A kto umarł?
-Jej Wiara w ludzi, Radość w sercu i Optymizm w duszy.


przygląda się twarzy sprzed dwudziestu lat. na ile ludzie się zmieniają? a na ile grają inne role?



Kiedy noc nadchodzi modlę się, by z Tobą być...


zgasło słońce, księżyc zniknął też,
chłodno mi w dłonie- nie ma cię.



-Dlaczego myślisz że Cię nie kocham?
-Bo widzę..
-Co widzisz?
-Jak patrzysz na inna.. z taka czułością, i miłością.


rano wstaje , jak gdyby nigdy nic . a przecież stało się .


wieczorami tylko jeszcze oglądam się wstecz . czasami płaczę .


nie. to chyba nie miłość.


wiem, że to niedorzeczne, ale może zostałbyś na zawsze ?



i to pewnie niewłaściwy czas, ale biorąc pod uwagę fakt, że na to raczej nigdy nie będzie odpowiedniej pory -odejdę właśnie teraz, o 5:35.


Siedzę na parapecie, wyziębiłam już cały pokój, gwiazdy zaglądają do środka, a ja z kubkiem gorącej herbaty nie czuję już nic, nawet zimna...




. ;)
Ann_^^ 19:58:56 5/04/2010 [komentarzy 1] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 03-04-2010 }

Cause I feel like I've been waiting
For a lifetime
For your touch

Bo czuję się, jakbym czekał
Przez całe zycie
Na Twój dotyk


-zatańczysz?
-dajesz mi wybór?
-nie.
raz, dwa, trzy... podszedł powoli, zdecydowanie, patrząc Jej głęboko w oczy. wyciągnęła doń delikatną, aksamitną dłoń. chwycił Ją mocno i przyciągnął dynamicznym ruchem ramion do siebie. wstrzymała oddech, poczuła tylko ciarki na plecach, kiedy w tle sali usłyszała Tango Rachmaninova. w drugiej kolejności poczuła jego silną dłoń obejmującą ją w pasie. zaczął. była posłuszna.
-nie!- nie była świadoma! straciła świadomość, odpływała z każdym dźwiękiem wydobywającym się z mroku sali. chłodne, niebieskie światło księżyca oświetlało smukłe sylwetki kochanków. z każdą nutą, Tengeros zatracali swoje duszę, brnąć drogą bez powrotu. smak Jej czerwonych, winnych ust, przerywany, głęboki oddech, zapach Jej ciała był przyczyną istnego obłędu jakiemu z pożądaniem się oddawali. tango straconych rozbrzmiewało w ich duszach. czas się zatrzymał. bicie ich serc stało się nie do wytrzymania głośne, wolne. przestały bić. umarli?!
nie. zaczęli żyć .



Muszę zrzucić z siebie garb i choć na chwilę poczuć się lekka -
lżejsza o siebie, Ciebie i uczucia.


Noszę imię odrzucenia, jestem uczuciem. Niezmierzonym, nieokreślonym,
bez barwy i bez smaku. Niespełnionym.



-Masz prawo mnie nienawidzić. Ale jak pomyślę ile nas łączyło, jak pięknie spędzaliśmy ze sobą dni, jakim uczuciem darzyliśmy się nawzajem to mogłabyś dać nam jeszcze jedną szansę. Nie znam innej tak cudownej, tak..
-Przestań już.! Masz rację. Mam prawo cię nienawidzić.


I chcę się z tobą bawić w chowanego i dawać ci swoje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować ci szyję i całować ci stopy i trzymać cię za rękę i wychodzić razem żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz z talerza i spotykać się w barze i rozmawiać o tym jak minął dzień i przepisywać na maszynie twoje listy i przenosić twoje pudła i śmiać się z twoich wariactw i dawać ci taśmy których nie słuchasz i oglądać wspaniałe filmy i oglądać głupie filmy i narzekać na programy radiowe i robić ci zdjęcia kiedy śpisz i wstawać żeby przynieść ci kawę i bułeczki i drożdżówki i chodzić do Florenta na kawę o północy i nic sobie nie robić kiedy podkradasz mi papierosy i nigdy nie masz zapałek i opowiadać ci program telewizyjny który widziałem poprzedniego wieczora i zabierać cię do okulisty i nie śmiać się z twoich dowcipów i pragnąć cię wczesnym rankiem ale nie budzić cię żebyś mogła sobie jeszcze pospać i całować twoje plecy i głaskać twoją skórę i mówić jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję twoje piersi twoje pośladki twoją i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki twój sąsiad nie wróci do domu i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki ty nie wrócisz do domu i martwić się kiedy się spóźniasz i dziwić się kiedy jesteś wcześniej i dawać ci słoneczniki i chodzić na twoje przyjęcia i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy nie mam racji i cieszyć się kiedy mi przebaczasz i oglądać twoje fotografie i żałować że nie znam cię od zawsze i mieć w uszach twój głos i czuć dotyk twojej skóry i wpadać w panikę kiedy jesteś zła i jedno twoje oko staje się czerwone a drugie niebieskie włosy opadają ci na lewą stronę a twarz ma orientalne rysy i mówić ci że jesteś wspaniała i tulić cię kiedy się boisz i obejmować cię kiedy ktoś cię zrani i chcieć cię kiedy poczuję twój zapach i obrażać cię dotykiem i kwilić jak dziecko kiedy jestem obok i kiedy jestem daleko i ślinić twoje piersi i pieścić cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i dusić się z gorąca kiedy go nie zabierasz i wpadać w zachwyt kiedy się uśmiechasz i rozpływać się ze szczęścia kiedy się śmiejesz i za nic nie rozumieć dlaczego myślisz, że cię odrzucam i dziwić się jak coś takiego mogło przyjść ci do głowy i zastanawiać się kim jesteś naprawdę ale i tak cię akceptować i opowiadać historię o zaczarowanym w anioła leśnym chłopcu, który z miłości do ciebie przeleciał ocean i pisać dla ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i odczuwać uczucia tak głębokie że brak słów żeby je wyrazić i chcieć kupić ci małego kotka, o którego będę zazdrosny bo będziesz poświęcać mu więcej uwagi niż mnie i zatrzymywać cię w łóżku kiedy musisz wyjść i płakać jak dziecko kiedy w końcu sobie pójdziesz i tępić karaluchy i kupować ci prezenty których nie chcesz i odnosić je do sklepu i wciąż na nowo prosić cię o rękę, mimo że odmawiasz mi już któryś raz ponieważ ci się wydaje że mi na tym nie zależy chociaż zależy mi bardzo od kiedy zrobiłem to pierwszy raz i potem włóczyłem się po mieście które wydawało się puste bez ciebie i chcieć tego czego ty chcesz i wiedzieć że zatraciłem się cały i mimo to wiedzieć że przy tobie jestem bezpieczny i opowiadać ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać ci to co we mnie najlepsze bo jesteś tego warta i odpowiadać na twoje pytania chociaż wolałbym tego nie robić i mówić ci prawdę kiedy wcale tego nie chcę i zachowywać się uczciwie dlatego że wiem że sobie tego życzysz i gdy myślę że wszystko skończone czepiać się ciebie przez króciutkie dziesięć minut zanim na dobre wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapomnieć kim jestem i próbować być bliżej bo pięknie jest uczyć się ciebie i warto zrobić ten wysiłek i mówić do ciebie źle po niemiecku i jeszcze gorzej po hebrajsku i kochać się z tobą o trzeciej nad ranem i jakimś cudem jakimś cudem jakimś cudem opowiedzieć ci chociaż trochę o nieprzepartej dozgonnej przemożnej bezwarunkowej wszechogarniającej rozpierającej serce wzbogacającej umysł ciągłej wiecznotrwałej miłości jaką do ciebie czuję.


pytanie bezdźwięczne i cisza niezmierna.


W związku chyba najważniejsza jest pewność w miłości. Że kiedy budzisz się rano czujesz przy sobie inne serce, które mówi ci dzień dobry. I w nocy przytulasz poduszkę z myślą o tym, że to człowiek, który będzie z tobą przez wszystkie twoje sny. I to piękne jest jak nie kończą się tematy do rozmów i nawet kiedy macie sobie tyle do powiedzenia milczycie, bo nic więcej nie potrzeba. I te pocałunki, które za każdym razem smakują inaczej, jakby każdy był tym pierwszym. I piękne jest to, że wreszcie czuję się poraz pierwszy w swoim życiu, że spotkało się osobę, na którą czekało się od urodzenia.


Starą miłość chciałam leczyć nową . Rozchorowałam się jeszcze bardziej.


pieczęcią pocałunku
zamknę na siedem klamek własności.



Ilekroć chodziliśmy razem, padał deszcz. Kiedy po raz pierwszy gęsty deszcz zaskoczył nas na ulicy, bałeś się, że zmoknę. Powiedziałam - bardzo lubię moknąć - moja ręka zaciążyła ci na ramieniu i odgadłeś, że mam głowę uniesioną do góry i że deszcz pada prosto na moje zamknięte oczy. Ująłeś mocniej moją bezwładną rękę i przez chwilę czułam, że to nie ja ciebie, ale że ty mnie prowadzisz, aż ostry kant krawężnika przypomniał nam, że ulice nie są tak proste, jak to sobie wyobrażają ludzie z otwartymi oczyma. Potknęłam się i gdybyś mnie nie przytrzymał, upadłabym. Pamiętam, że roześmiałam się ocierając mokrą twarz, pamiętam twój cichy śmiech.


Może mogłoby być trochę inaczej
Może mogłoby być trochę jak dawniej



wytykaliśmy sobie jakieś banały,
ty chyba płakałaś,
a ja krzyczałem.



got no more questions, and I want You to go.
nie mam więcej pytań, chcę żebyś odszedł.


Przepraszam, że nie dałam Ci szczęścia.. na jakie zasługiwałeś..


Wcale nie chodziło o to by zrozumiał.
Nie tylko o to. Ja chcę, żeby on przy mnie był.
Żeby się o mnie troszczył.
Chcę istnieć w jego świadomości jako ktoś więcej niż dziewczyna na sobotni wieczór.


Czy ja wyglądam jak Czarnoksiężnik z krainy Oz?
Potrzebny Ci mózg?
Potrzebne Ci serce?
Proszę bardzo, weź moje.
Weź wszystko co posiadam.



" Każdy wschód słońca ciebie zapowiada .
Nie pozwól nam przespać poranka "


Więc bądź przy mnie i nie odchodź nigdy więcej, chcę Cię mieć blisko chcę trzymać Cię za ręce ;*


Co Ty zamierzasz zrobić z tym słowem które nieoględnie mi się wyrwało ?
-zamierzam usłyszeć je jeszcze raz.


przybył na ziemię, po to by kochać. odsłonić przed nią całego siebie.
ona nie pozostała mu dłużna. namiętnym spojrzeniem spowił
dwa ciała. magia. czar. świat wiruje.
w nich coś kiełkuje. nieustające podniecenie wzrasta do granic.
nie chce jej puścić za nic !



Ty jesteś jakąś zwariowaną kosmitką.!
-Różnie mówią.


umrę ci kiedyś.
oczy mi zamkniesz.
i wtedy - swoje
smutne, zdziwione,
bardzo otworzysz.



a ja znikąd się więcej nie dowiem
niż z oczu twych
i powiek


i nigdy nie każ mi wybierać
bo jeszcze wybiorę źle



jedni wciąż się uśmiechają
inni wypytują o rzeczy mało ważne


chce żyć z Tobą. a nie tylko istnieć gdzieś pośród tysięcy innych ludzi, którzy znaczą dla Ciebie tyle co nic. tyle co i ja teraz.


Wrony opadają o zmierzchu.Siadają na drzewach.Nie widać że jednej brak..


A tak przy okazji, ubóstwiam Cię…w przerażający i niebezpieczny sposób


Uciekaj, uciekaj. Kocham Cię zbyt mocno, dla Twojego lub mojego dobra.


jej istnienie wystarczyło, by uzasadnić konieczność stworzenia świata






. ;)

Ann_^^ 14:04:25 3/04/2010 [komentarzy 3] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 01-04-2010 }

cause in your eyes I'd like to stay .
bo w twoich oczach widzę, że mogłam zostać.

nie wiem czy kiedyś wtulę się w Ciebie, żeby posłuchać Twego oddechu .

moja babcia zwykła mówić, że Bóg ma swój plan w stosunku do każdego z nas. chciałabym móc zrealizować Jego plan, ponieważ mój okazał się do dupy .

a gdy jego ujrzała, doznała całkowitego szczęścia. i mimo, że z nim nigdy nie była, kochała go, bo dzięki niemu poznała co to prawdziwa radość, mimo iż trwała tak krótko .


odchodząc dał jej siedem róż i powiedział 'będę Cię kochał do czasu gdy uschnie ostatnia z nich'
Rozpłakała się, a on odszedł. Dopiero gdy był daleko zauważyła,że jedna róża jest sztuczna...


kochał. nieprzymuszony, nieproszony, a czasem i niezauważany.


miłość to nie ja. nie ty. zawsze osobno. zawsze za mało.


to tylko Ciebie potrafię tulić, centymetr po centymetrze.


i co z tego, że w moim sercu nawet tlen potrafi zbłądzić?
wystarczająco dobrze żyje i oddycha mi się Tobą.


Spotkanie kogoś, kogo pokocha się z wzajemnością, jest wspaniałym uczuciem. Ale spotkanie bratniej duszy jest uczuciem chyba jeszcze wspanialszym. Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy tobie zawsze, bez względu na wszystko. Podobno nic nie trwa wiecznie, ale ja mocno wierzę w to, że czasami miłość trwa nawet wtedy, kiedy ukochana osoba odejdzie.


Dobre czasy są za nami lub przed nami, ale z pewnością nie ma ich teraz.


Ucieczka od emocji nigdy się nie udaje. Trzeba się z nimi zmierzyć, poradzić sobie z nimi. I z ludźmi, których dotyczą.


z oczu Twych kraść każde spojrzenie.


Bo widzi pan, kiedy pana widzę jestem bardzo szczęśliwą kobietą.
Jestem największą szczęściarą jaką znam..



Przychodzi taka pora, kiedy nie żądasz niczego. Ani ust, ani uśmiechu, ani miękkich ramion, ani oddechu jego obecności. Wystarcza, że On jest.


Nagle wyczytał w jej oczach coś co go przeraziło: jest w nim zakochana.


Nieprzypadkowe przypadki. Słowa na jedno ucho.


Moje gratulacje. Rób tak dalej a odkocham się skutecznie i na zawsze.


Gdybyś pokazał mi dziś jak wygląda miłość, zrobiłabym wszystko żeby przeżyć ją z Tobą.


a pamiętasz gdy mówiłeś : `mamy siebie i to nam wystarczy` ?


powiedział cicho: "Kocham Cię".
A ja odpowiedziałam...
Och... było mi tak przykro z jego powodu, ale nie mogłam mu ofiarować nic innego, rozumiesz? ..
Bo on był dla mnie naprawdę kimś wyjątkowym, lecz... po prostu czułam, że w każdej chwili mógł się pojawić ktoś inny i to byłby prawdziwy wybuch, po którym odleciałabym daleko i wylądowałabym... w sąsiednim domu albo na innej planecie, albo gdziekolwiek indziej. Przy pierwszym podmuchu wiatru.
Nie chciałam go ranić.



"Miłość nie jest przywiązaniem, nie jest posiadaniem, nie jest domaganiem się, by być kochanym, nie jest lękiem, nie jest oczekiwaniem, Miłość jest Błogosławieństwem; jest to stan istnienia."


Brzydzisz się dziw.ką, bo sprzedaje się za pieniądze?
Brzydź się też mną
- bo sprzedałam się za miłość..
Jesteśmy taką samą szm.atą,
z tą różnicą, że..
przy zapłacie dziw.ka nie czuje się wykorzystana.


'gubiąc gdzieś po drodze sens deszczowych słów..'


i tańczyć w deszczu z Tobą w sercu ..


nigdy nie nauczono mnie otwierać drzwi, nigdy ich nikomu nie otworzyłam, nikt nigdy w nie się dosadnie nie dobijał całym ciałem, nie krzyczał 'proszę'.
nigdy nie zdarzyło mi się otworzyć moich zardzewiałych, rozpadających się a trwałych drzwi.



- dlaczego do niego nie zadzwonisz?
- nie wiem co miałabym powiedzieć.
- może 'cześć'?
- ale wyszłoby 'cześć, chcę cię mieć wyłącznie dla siebie'...


' - Ty jesteś o mnie zazdrosny? - popatrzyła na niego zalotnie.
- Tak. Zazdrosny, jak wariat. - zniżył głos do szeptu.
- Ale to nie wszystko. Kiedy nie ma Cię obok mnie,
czuję, jakby moja dusza była niekompletna.
Zabrałaś kawałek mojego serca.
A ono odczuwa spokój tylko, gdy jesteś obok,
mogę kołysać Cię w ramionach i czuć Twój zapach.
Sama Twoja obecność działa na mnie uspokajająco,
uszczęśliwia mnie.
- Może... Może jestem Twoim szczęściem? - to miało zabrzmieć
nonszalancko, a zabrzmiało błagalnie.
- Jedynym i najważniejszym. - chłopak przycisnął
ją jeszcze mocniej do siebie. '



Nie jesteś ogrodnikiem a ciagle przesadzasz





. ;)

Ann_^^ 20:08:11 1/04/2010 [komentarzy 8] Komentuj



Strona Główna

;]



Księga (179)
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

2012
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad


O mnie



Dodaj do Ulubionych

1375878

Linki


Ulubieni




by Danka
pic: digart
powred by blog4u.pl