Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Drzwi do raju...


opisy na gadu-gadu. ;-) { 29-06-2010 }

obserwujesz go zachowując dystans, kochasz patrzeć jak się uśmiecha. marzysz o tym, że może kiedyś będzie twój, chociaż na chwilę. on podchodzi do ciebie, twoje serce bije coraz mocniej. próbujesz wmówić sobie, że go nie kochasz, ale śnisz o nim, masz nadzieję, modlisz się, że moglibyście być razem.. miałaś tak kiedyś?


i modlić się o coś, co wypełni twoje puste serce..   


i know rocks turn to sand
and heart can change hands
and you're not to blame
when the sky fills with rain
but if we stay or walk away
there's one thing that's true
i still love you
yeah, i still love you
wiem, skały odwracają się od piasku
i serca mogą zmieniać dłonie
ja nie obwiniam cię
o to, że w niebie jest deszcz
i jeśli zostaniemy lub nie
tylko jedno pozostanie prawdą
wciąż kocham cię
wciąż kocham cię


when you'd flash up on my phone i'd no longer feel alone.
kiedy zadzwonisz do mnie, nie będę dłużej czuć się samotna.


jak miłość przychodzi, to zamykasz wszystkie drzwi, zabijasz okna deskami, puszczasz głośno muzykę, by nie słyszeć jak się dobija.


dodałam Cię do swojego serca, a teraz mnożę straty.


Daj mi poczuć że jestem ta wyjątkową, tylko Twoją...


Nie wierzę w prognozy pogody i męskie obietnice.


moje serce koczuje na Twojej wycieraczce. Przybyło, aby Cię kochać.


świadomość, że czasem ocierasz się o ramię - wystarczy.


nie potrafiła zasnąć, gdy nie napisał: dobranoc.


Nie wiem już, czy to ja Cię wyśniłam, czy Ty mnie wymarzyłeś. Wiem tylko, że nie skrojono jeszcze ust, które w sposób bardziej doskonały niż Twoje pasowały by do moich. Wiem, że czasem mi się myli, która dłoń jest moja, która Twoja; że mój wdech jest Twoim wydechem i na odwrót. A kiedy kulę się nocą - już się nie boję, bo cała mieszczę się w Twojej dłoni, którą trzymasz pod głową, gdy słodko śnisz.


Zakochanie jest stanem chorobowym, a podczas choroby nie można zostać samemu. Ktoś musi mierzyć Ci gorączkę.   


Kochał ją.
Ale nie tak jak Ona. Nie do końca życia..


To nie może być prawda! Nie chcę myśleć, że to prawda.
Nie mogę sobie pozwolić na takie myśli. Zaczęłabym płakać.
Muszę myśleć o czymś innym.


Ludzie wybierają to co jest przyjemniejsze. Dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem i kochają ciałem, a nie sercem.


może też stajesz do walki, ale upadasz na deski


- Nienawidzę Cię za to kim się stajesz.
- A kim się staję?
- Nikim.


- Pan się ze mnie śmieje.
- nie, nie z pana...
- Ja dalej myśle ze pan się ze mnie śmieje...
- ale to jest nieprawda..
- I na dodatek pan się jeszcze ze mną kłóci..


Witaj Smutku!


'Człowiek od zakochania się powinien przejść do pokochania. To nie jeden krok, ale to przepaść, którą trzeba przekroczyć.
Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc, przydać się, zaopiekować się. To chęć, by być potrzebnym.'


- Czy Ty cokolwiek do mnie czujesz?
- Nie.
- Wiedziałam.
- Nie nazwałbym miłości czymkolwiek.


Serce- mieszkanie, w którym pomimo małego metrażu i kiepskiej lokalizacji
zawsze będzie człowiekowi wygodnie.


Dążę do tego, by jedzono mi z ręki. Małymi kroczkami. Małymi, ale nocą nadrabiam kilometry.


Dobra kobieta z kiepskim sercem.


Miłość to zakaźna choroba serca, w razie powikłań, przerzuca się na głowę.


-Ale dlaczego akurat ja?
-Bo kusiłeś zmysły , nęciłeś spojrzeniem, chroniłeś dotykiem, kokietowałeś zapachem, nalegałeś słowami i zostawiłeś bez słowa. Właśnie dlatego cię wybrałam.


"Coraz rzadziej Cię widuję
i coraz gorzej pamiętam,
ale również coraz bardziej tęsknię,
bo nie potrafię zapomnieć tego,
co do Ciebie czuję."


I to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. To uczucie, że nie można przeżyć bez niego czegoś "równie dobrego" albo czegoś "lepszego". Po prostu nie można.


Przytulenie potrafi być bardzo skutecznym balsamem emocjonalnym.


za 5 sekund rzucimy się sobie w ramiona lub odejdziemy bezpowrotnie.


Magnetyzm serc..


- A wie pan co jest najlepsze w złamanych sercach?- spytała bibliotekarka. Pokręciłem głową.
- Tak naprawdę można je złamać tylko raz . Reszta to tylko zadrapania.


`Co jest najgorsze?
Gdy sama siedzę na parapecie, spoglądam na zachód Słońca.
I .. przypominam sobie, kiedy to Ty byłeś dla mnie Słońcem.
Czasami wyobrażam sobie, że nadal jesteś przy mnie.
Ale nawet w marzeniach zostaje sama ...


napisałeś mi , że dusze w sobie uczucia. duszone to są ziemniaki, ja uczuć pozbyłam sie juz dawno temu.


' - Wypijmy za błędy.
- To się ostro nawalimy. '


Prawdziwe kobiety mają w nosie sukienki, których nie założą i mężczyzn z którymi nie będą. Nie chorują, bo on kocha inną. Nie rozpaczają, gdy ten milczy, a tamten odpisuje zdawkowo. Nie płaczą, gdy są same. Nie słuchają ludzi, w których potęgują kompleksy. Nie spotykają się z tymi, którzy marnują ich czas. Czują, że los zaczął się odmieniać i są w stanie zrobić wszystko. Nie miewają złych humorów. Nie rzucają czym popadnie, gdy dowiedzą się o zdradzie. Nad ranem wyglądają najpiękniej. Potrafią dostosować się do każdej sytuacji. Nie gaszą papierosów w filiżankach po kawie. Świetnie opanowały sztukę udawania. Nie czują złości, gdy zobaczą inną w tej samej kreacji. Tak naprawdę, nie ma prawdziwych kobiet!


Musisz być czujny. Wiedzieć jakich pytań nie zadawać; kiedy milczeć, dotykać, kiedy być, a kiedy zniknąć. Chcę być przy tobie pewna, że będziesz dokładnie wtedy i w takim stopniu, żebym cię czuła, a jednocześnie za tobą tęskniła. I nigdy się nie odwracaj do mnie w łóżku plecami.


krzycząc 'spi***alaj' , prosiłam by został.


Rzeczy ulegają zniszczeniu wprost proporcjonalnie do swojej wartości. Wyobraź sobie więc, jak wygląda moje serce.


Nie wolno Ci mnie kochać, słyszysz? Nie wolno. Musisz zapomnieć. Wierzę, że Ci się uda. Że ułożysz sobie życie. Nas już nie ma i nie będzie. Ale mamy wspomnienia, których już nikt nie zabierze. A tu, dzisiaj, teraz, nasze drogi rozchodzą się raz na zawsze, by już nigdy się nie połączyć. Musisz to zrozumieć, tak jak i ja to zrozumiałam. Ale pamiętaj, że byłam. Że kochałam. Żegnaj...


Słuchając smętnych piosenek, pijąc gorącą czekoladę i wciąż płacząc, zrozumiała co straciła..


Nawet gdybym chciała umrzeć,
nic się nie martw
- tak się nie stanie.
Życie zazwyczaj nie daje nam tego,
co chcemy.


miłości nie da się wywołać, spowodować, wypracować.
jest to specyficzny rodzaj doświadczenia, po którym czujemy, że coś w naszym życiu psychicznym, duchowym uległo zmianie.


Spojrzałam na to zdjęcie,
a wszystkie tamte chwile uderzyły we mnie
ze sto razy większą mocą.
Patrzyłam dzielnie,
czując że wypływają łzy.
Wiedziałam,
że tak będzie,
lecz nie uciekałam przed tym
-nie chciałam.

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 22:00:25 29/06/2010 [komentarzy 6] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 27-06-2010 }

wiem, zapomniałam Ci powiedzieć, że jestem zakochana


Ludzie są dziwni. Powiecie im, że istnieje 934 527 841 765 gwiazd we wszechświecie - uwierzą wam na słowo. Gdy natomiast ustawicie na ławce w parku tabliczkę z napisem "świeżo malowane", wówczas każdy przechodzeń sprawdzi to własnym palcem.


No matter how I try
I know that I'll never find
Someone that I love like you
Nie ważne jak się staram
Wiem że nigdy nie znajdę
Kogoś kogo kocham jak ciebie.


I won't be whinin` about what might' ve been .
nie będę płakać nad tym, co mogłoby być.


tell me somethin` I don`t know .
powiedz mi coś czego nie wiem.


So close no matter how far
Tak blisko, bez względu na odległość


'Emocje, kaprysy i kłamstwa, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak... Dary, których nie wolno przyjąć... Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda? Kto jest pełen uczuć, które nim targają, a kto pustą skorupą zimnego czerepu? Kto?
Co jest prawdą? Czym jest prawda?


właściwie to się skończyliśmy.


to co dla ciebie jest koordynacją twoich zwykłych gestów, dla mnie może być całym światem.


i jeśli mogę o coś jeszcze poprosić. naucz mnie nie bać się szczęścia z tobą.


bądźmy realistami, żądajmy n i e m o ż l i w e g o .


uśmiechałam się radośnie, ilekroć prosił mnie o uśmiech.


[...] kiedyś opowiem o tym sobie, ale spokojnie - nie uwierzę.


I już nie wiedziała,czy lepiej żeby serce nie słuchało rozumu,czy żeby rozum nie słuchał serca..Póki co żadne z nich nie słuchało Jej...


Nie w każdym sensie! Powiedzmy, że mogę z umiarkowaną stanowczością zaprzeczyć twierdzeniu, że w taki, czy inny sposób, zatajam informacje o faktach bezsprzecznie wskazujących na miejsce, w którym jest, albo go nie ma. Chyba, że nie byłby tam, gdzie go nie ma! Bo gdybym twierdziła, że nie ma go tam, gdzie jest to nie mogłabym zaprzeczyć...


Jestem robokrólem i w ogóle... Mam moc, mam moc... ;)


Wstał, bez słowa wziął mnie za ręke i poszliśmy do sypialni. Przytulił mnie bardzo mocno, trzymał w ramionach do rana. Chyba nie spał tej nocy, bo gdy tylko się poruszyłam, on całował mnie. Nie leżał odwrócony plecami, jak podobno zwykle zasypiał Przytulał mnie tak jak chciałam być przytulana. To była najpiękniejsza noc, choć bez seksu. Chwile, których się nie zapomina. Które pozostaną na zawsze. Nawet gdy jego nie będzie.


Zrób ze mną coś swojego.


a w tym momencie najbardziej przerazającym dzwiekiem,
wydawało sie jej bicie jej własnego serca.


Może jest zbyt wcześnie albo zbyt późno, ale chcę ci powiedzieć,
że cię kocham. Nie musisz mi wierzyć, to pewnie niedorzeczność,
jedno z moich urojeń.


Ktoś tam kiedyś powiedział 'winien jestem Ci wszystko, bo Cię kocham'.


A już jutro, będę oplatać się Twoimi dłońmi i spijać życie z Twoich ust, zamienię bezbarwny tlen na Twój zapach, a wszystko dookoła uderzy we mnie paletą soczystych barw, które mieszkają w Twoich oczach. Pójdziemy na spacer, będziemy się śmiać w twarz zimie, przymarzać do siebie duszami, aż zlepimy się w jeden, gorący sopel lodu, rozlewający się po naszej sypialni winem i papierosowym dymem. Zamienię wszystkie swoje lęki na ciche szepty i opowiem Ci o tym, że jestem, że bez Ciebie mnie nie ma.


chociaż pogodziłam się z tym, że mnie odtrącił,
to jednak moje serce nadal się buntuje, szukając wyjscia...
zaspokajając tęsknotę - wypatrywałam go w każdym autobusie.


Nie sądziłam, że wystarczy jedno spojrzenie,
abym nie mogła Cię już nigdy zapomnieć.


być z nim to jak wygrać milion na godzinę przed śmiercią. b e z s e n s u.


To,że ludzie się czasem ze sobą nie dogadują, nie oznacza, że im na sobie nie zależy..


z/w. zakochałam się. muszę poczekać ,aż mi przejdzie.


'Jeśli Bóg stworzył coś piękniejszego od kochającej kobiety, to na pewno pozostawił to sobie.'


w złym miejscu, o złym czasie. witamy w piekle, gdzie telefon traci zasięg.


'Nosimy duszę i jesteśmy niesieni przez duszę, której nie znamy. Kiedy nierozwinięta zagadka staje na dwóch nogach,
przychodzi nasza kolej. Obrazy ze snu, które same siebie szczypią w ramię, nie budząc się przy tym, to my.
Bo my jesteśmy zagadką, której nikt nie zgaduje. To my jesteśmy baśnią zamkniętą we własnym obrazie.
To my jesteśmy tym, co idzie, nie dochodząc do jasności.'


Może i był doskonałym chłopakiem, ale ona nie chciała doskonałości. Pragnęła miłości..


- Wiesz jak rozpoznać nieszczęśliwie zakochaną ?
Na telefonie ma ustawiony na niego inny dzwonek - innych nie musi odbierać,
- za godzinę - w przypływie furii - usuwa jego numer, każde zdjęcie
i wrzeszczy nieznośnym szeptem, że ma go w dupie.
Jego i całą tą zasraną miłość.
Potem wszystko wpisuje od nowa, przecież zna te numery na pamięć,
a zdjęcia są w koszu - łatwo je przywrócić.
Nie ma na nic ochoty.
Jest bezwładna, on odbiera każdy element jej tożsamości.
Staje się zwykłą szarą myszką, chociaż przy ludziach tak doskonale udaje.


- pamiętasz kiedy spotkałaś miłość swojego życia ? .
- tak .
- kiedy to było ? .
- półtora roku temu ..
- pewnie jesteście bardzo szczęśliwi .
- myślę , że on jest .
- a ty ? , nie czujesz się dobrze w tym związku ?
- nie mówię o związku ,
ale o tym , że on spełnia swoje marzenia .
- a ty ?
- czekam , aż się we mnie zakocha ..


- gdzie teraz idziemy ?
- nie wiem, dla mnie nie ważne gdzie i jak ważne, że z Tobą.


witaj w prawdziwym świecie. jest paskudny. spodoba ci się.


łzy są kroplami krwi duszy
w tej chwili jestem imitacją własnej osoby
czasami nie ma takich słów które opiszą to co czuję...
oddaję Ci mą duszę
- zostawiam przy Tobie moje serce,
będzie bezpieczne?
- jasne.


Ona ma swój świat,
zamyka w sobie cały ból, chce go udusić, a potem wypłakać..


" Wiekszość nas kocha z potrzeby kochania, a nie dlatego , ze znaleźliśmy kogoś godnego miłości"


Cierpienie w miłości ma swój sens. Jest jedyną możliwością sprawdzenia miłości. Nieważne jest, jak kto cierpiał, ale dlaczego cierpiał. Jeżeli cierpiał z miłości do drugiego człowieka, to jego cierpienie jest świadectwem miłości. Potwierdza jego miłość. Prawdziwa miłość szuka trudnych dróg..


W gruncie rzeczy nie chciała go posiąść, bo wierzyła że drugiego człowieka nie można mieć - można z nim być, można go kochać i oczekiwać tego samego od niego, ale nie można stać się jego właścicielem – jednak gdy tylko rozmawiali, gdy patrzył na nią, czuła gdzieś w środku mały płomyczek. Nie zważała już, czy płomyczek ten zajmował swoje miejsce w żołądku, w podbrzuszu udając stado motylków, czy gdzieś bliżej serca. Ważne że był czymś nowym i do tej pory nieznanym.


Wciąż łudziła się, że jej Anioł Stróż pojawi się znikąd, pozwoli zapomnieć o wszystkich krzywdach, pomoże naprawić błędy i zrozumieć każde uderzenie jej serca, które zdawało się bić w nieznanym rytmie.


Wiem, że tu jesteś
I nic nie dzieje się pomiędzy nami, pękła ta nić


I nic, i nikt.


Nie wierzysz – mówiła miłość (...)
poczekaj jak Cię rąbnę
to we wszystko uwierzysz !

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 22:04:14 27/06/2010 [komentarzy 1] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 25-06-2010 }

zwariowałam na punkcie sposobu ,
w jaki wypowiadasz moje imie! ..


Napiszę książkę. Główną bohaterką będzie w niej twoja obojętność w stosunku do mnie.
Bohaterką drugoplanową będzie moja nic nie znacząca miłość do twojej osoby.


I Accidentally falling in love with you.
Niechcący się w Tobie zakochałam.


w życiu nie chodzi o to by schowac się przed burzą i czekac aż przejdzie, lecz podczas niej wyjśc na zewnątrz i tańczyc w rytm piorunów.


cześć. jestem fajna, a Ty?


niezdarnie staję na palcach by Cię pocałować,
wtedy mimowolnie się uśmiechasz.


na brzuchu. na boku. na plecach. sprawdzam, jak najwygodniej się tęskni.


wciąż cię potrzebuję. tak jak tlenu.


nie musisz się już chować za drżącym dymem papierosa.


myślisz, że to takie proste dzielić na dwoje nieprzychylność powiek?


za tydzień ma mi powiedzieć o niej. powinnam się przygotować, w końcu to dużo czasu. lecz jak mam przygotować się do najstraszniejszego dnia, najboleśniejszej rozmowy, najłzawszego momentu w moim życiu.?


już nieważne...


Miłość? Tak, coś o niej słyszałam. Wytarła buty o moją wycieraczkę by później zapukać do drzwi obok.


- Pójdziesz ze mną na spacer?
- Oczywiście, pójdę.
- A będziesz ze mną skakać po kałużach?
- Nie.. Jestem raczej spokojnym człowiekiem.
- I dlatego masz nie robić czegoś, ot tak, po prostu żeby się uśmiechnąć w mokrych butach i powiedzieć "było fajnie" ?
- Tak, dokładnie. Ale pewnie jakbyśmy się spotkali to bym się śmiał, inaczej zachowuje się przy ludziach.
- Wiesz, i tak bym Cię wciągnęła w tą kałuże- choćby nie wiem co !
- I tak pewnie bym był Tobą tak zauroczony, że bym Ci się dał..


- Zostańmy przyjaciółmi .
- Dzięki , mam już psa .


No to nie odchodź - poprosiłam, nic potrafiąc ukryć, jak bardzo o tym marzę. - Chętnie zostanę - uśmiechnął się delikatnie. - Przynieś kajdany, o pani. Jam więźniem twego serca.


pójdźmy na kolację. Mam ochotę na.. Ciebie.


i talk to God but the sky is empty


Długość fali delikatnie wzrasta, przymusowe wyobrażenia znowu ewoluują.
Wszechświat jest zatrzaśnięty wewnątrz łzy, rezonuje sedno sprawy, tworzy nienormalne zasady.
Zastępuje strachem miłość i szczęście.


nie mieszczę się w twojej dłoni.


masz problem z sercem. za wiele dziewczyn znajduje sobie w nim miejsce.


ja i on to masa drobiazgów oraz niedomówień. niezgodności czasu, miejsca i osób.


dobrze wiesz, że cię kocham. powtarzam ci to milion razy dziennie, co minutę czytasz to w moich myślach.


Miliony czasy temu zapytałam
-czy mnie kochasz
I wtedy
Spytałam ponownie
Twoja jedyna odpowiedz
-Być może


Dała sobie dziesięć minut, żeby zatrzeć ślady po największej miłości swojego życia..


Pokonywaliśmy razem góry, a potknęliśmy się o kamień..


przytuliła się do niego i zasnęła...
a on błądził opuszkami palców po jej twarzy, gładził jej włosy...
składał na jej powiekach delikatne pocałunki... szeptał: "Jestem przy Tobie..."


Jakby na wpół naga:
odziana w przyjaźń,
odarta z miłości.


- Kim był dla ciebie? - zapytał.
Zamyślona wpatrywała się w okno, powstrzymywała od płaczu mimo, że jej oczy szkliły się.
- Kim był...? Był moją duszą. - odparła, wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez. Ona, twarda dziewczyna, licząca zaledwie kilkanaście lat, dziewczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie, dziś nie umiała, płakała za nim jak małe dziecko za ukochanym pluszowym misiem.


"Załóżmy, że mamy miłość do niego, wykreślamy "do niego" a zostanie nam "miłość", miłość jest dobra nie?
Każde dziecko wie,że miłość jest dobra, więc po prostu daj ją komuś innemu..."


Chcesz wiedzieć jak mam na imię? Uwierz, to nie istotne. Z innym byłabym taka sama.


i odkąd pamiętam, zawsze się bałam
że przy rozstaniu on powie
że .. że to ja tego chciałam


i nagle pada kilka słów, odwracasz się i sama nie wiesz gdzie iść, każda ze znanych dróg wydaje się zła. najchętniej usiadłabyś na krawężniku zanosząc się płaczem. brzmi znajomo, prawda?


Ucisz moje serce, niech teraz śpi.


Pustkę mógłby wypełnić tylko ktoś, kto by mnie kochał. Niestety samo jego imię niczego nie wypełni. Ja chcę wiedzieć. Chcę, żeby mi to powiedział raz, drugi, dziesiąty, żeby powtarzał ciągle. Chcę móc przesuwać palcami po jego twarzy i wiedzieć, że to jest moja twarz. I chcę razem z nim iść w to nieznane, tajemnicze, co jest przed nami, odległe i bliskie jednocześnie.

 

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 18:35:00 25/06/2010 [komentarzy 5] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 24-06-2010 }

troche za późno na szczerą rozmowę i tym bardziej za późno na powroty.
nie rozpalisz popiołu kochanie.


długo płakała, czując że przynosi jej to ulgę.
a gdy uszedł z niej już cały żal znowu Go spotykała.


so even if the world falls down today You've still got me to hold You up.
And I will never let You down.
więc nawet jeśli świat dzisiaj legnie, nadal mnie masz, żeby Cię wesprzeć.
I nigdy nie pozwolę Ci mnie opuścić.


You fooled me again ! fooled me again !
with Your honest eyes again, fooled me again !
with Your dirty mouth full of honest lies.
znowu mnie oszukałeś ! znowu oszukałeś !
z tymi swoimi szczerymi oczami znowu, oszukałeś mnie znowu !
z tymi swoimi sprośnymi ustami pełnymi szczerych kłamstw.


makes me sick to even think of mornings waking up alone.
przyprawia mnie o mdłości, gdy tylko pomyślę o tych porankach, gdy budziłam się sama.


You can see my heart beating.
You can see it through my chest.
możesz zobaczyć, jak moje serce bije.
możesz to zobaczyć przez klatkę piersiową.


'Oczekiwanie. Pierwsza lekcja miłosci, jakiej się nauczyłam. Dzień dłuży się w nieskończoność, snujemy tysiące planów, prowadzimy sami ze sobą wymyślne dialogi, przyrzekamy się zmienić- trwamy w niepokoju aż do nadejścia osoby którą kochamy.
A kiedy jest wreszcie obok, to brak nam słów. Bowiem długie godziny oczekiwania wywołują napiecie przekształca się w lęk, a lęk sprawia, że wstydzimy się okazać własne uczucia...'


w rękawiczkach schowane głęboko czułe dotyki.


a jeśli nie wrócisz dziś nie stanie się przecież nic. to tylko kolejna noc bez ciebie.


nie jesteś moją połówką. ty jesteś moją całością.


' Postanowiłam zdiagnozować chorobę swojego serca.
Jednak w żadnym słowniku medycznym nie znalazłam nazwy
na taki ogrom tęsknoty i nieodwzajemnionej miłości, jak w tym przypadku.'


pozwól okazać mi moje emocje, powiedzieć jak się czuję, zamknij się wreszcie!


- Był moim tlenem, moim narkotykiem. Przez niego nie jadłam, nie spałam, nie mogłam bez niego oddychać, każdy dzień myślałam o nim, był ze mną w snach i towarzyszył mi w każdej codziennej czynności...
- Nie było warto... Tak cię skrzywdził.
- Nie było warto? Człowiek wytrzyma najgorsze tortury, ale spróbuj mu choć na jeden dzień odebrać tlen. No spróbuj.


Jak piła herbatę z cytryną to znaczy, że zapominała. Jak z sokiem malinowym to tęskniła; przy kawie była zakochana.
- co się napijesz? - zapytał.
- kawy - uśmiechnęła się.
On o tym nie wiedział.


gdy było już naprawdę źle to wcale nie płakała. słuchała piosenek bez słów i doceniała to, że w końcu nikt nie pie.przy, że będzie dobrze.


patrzył mi w oczy.
poczułam, że nie umiem mówić, że plączę się pomiędzy prostymi wyrazami.
litery nie chcą układać się w słowa.
wtedy po raz pierwszy poczułam, że go kocham.


i nigdy tu nie będzie dobrze , gdy serce stoi w miejscu, gdy serce wciąż nie działa...


To pewnie wszystko przez tą codzienność.Nie trzeba było o nic zabiegać.Znali przecież każdy swój włosek,każdy możliwy zapach,smak skóry tej suchej i tej wilgotnej.Słyszeli już wszystkie westchnienia swoich ciał,przewidywali nawzajem swoje reakcje i dawno uwierzyli we wszystkie wyznania.Niektóre nawet od czasu do czasu powielali.Ale nie robiły już na nich wrażenia.Należeli do siebie jak scenariusz do reżysera-nie patrzy na treść,poprostu realizuje to co ma...


Bez Ciebie nic nie znaczę.


- bo wiesz, kiedy on zadzwonił do mnie w środku nocy zapytać która godzina, bo wyjął baterie i nie wiem, poczułam że może faktycznie jestem dla niego ważna skoro to właśnie do mnie zadzwonił
- gdybyś była ważna zadzwoniłby żeby życzyć Ci kolorowych snów i powiedzieć że cię kocha.


on jedyny nie patrzy. a właśnie jego chcę.


Nie mogła pozwolić na to, by wszystkie dawne uczucia odrodziły się z popiołów. Spaliła ten most dawno temu, kiedy w końcu dotarło do niej, że za tą miłość zapłaciła za wysoką cenę.


Głos przeszłości. Głos, którego nigdy nie była w stanie zapomnieć. Barwny, słodki jak miód i melodyjny.


Nadajesz ziemi kształt serca.<3


Lie kills friendship, truth kills love.


nie pytaj o to, co chce ci dać, bo nie wiem. nie pytaj o wczoraj ani o jutro. nie mów, że to sen, że bajka. nie pytaj, czy mi dobrze czy źle. bądź mój.


podoba mi się, że mogę sobie poudawać, że cię mam, że cię znam i że coś tam.


nie mogę patrzeć w twoje oczy, byś ty nie mógł zobaczyć w moich, że zależy mi na tobie bardziej niż chciałam. o wiele bardziej niż planowałam.


-Widzisz tą dziewczynę? Tą co idzie pewnym krokiem z podniesioną głową?
Tą co ma brązowe włosy i rozpięty płaszcz? I patrząc na nią wydaje Ci się, że możesz ją mieć?
Mój drogi, jesteś w błędzie. To ona może mieć Ciebie. Tak kilkunastu innych. Nie jesteś dla niej żadnym wyjątkiem.


to takie ludzkie...
odchodząc zostawiasz po sobie puste miejsce w moim sercu,
nie pierwsze już zresztą.
mogłam przywyknąć, jednak za każdym razem jest mi żal.


''Związki między ludźmi zaczynają się od nieśmiałego, lękliwego użycia wielkich słów, co do których mamy nadzieję, że już wkrótce będą pasować.''
w naszym przypadku nie ma już nadziei na jakiekolwiek dopasowanie.


chcę mieć pewność, że kiedy ja powiem "kocham" ty nie powiesz "żegnaj"


Ujął jej podbródek, zmuszając, by spojrzała mu w oczy. Nie rób mi tego- błagała w milczeniu- Potrzebowałam tylu miesięcy, żeby przestać Cię kochać. Nie rozkochuj mnie w sobie. Nie budź we mnie znowu tej miłości.


całuj. całuj moje popękane z tęsknoty usta.


nazwać kogoś swoim życiem. zabawne.


kiedyś tamtego lata, strasznie pana kochałam.


nie muszę sobie niczego przypominać. bo wciąż jesteś wszystkim dla mnie.


była godzina 7:20 , myłam zęby, Beyonce śpiewała co by było gdyby była facetem... coś o mnie. nie kocham Cię już.


nie opowiadaj mi o dozgonnej miłości, gdy na kołnierzyku masz ślady po jej szmince, kochanie.


Ludzie zapominają, rezygnują i odchodzą. Zawsze jednak wracają - to jest jak stała w matematyce. Zawsze pewne.


chciałabym utonąć w Twoim basenie miłości.   


-jak mam rozpoznać swoją drugą połówkę?
-nie bojąc się ryzyka. ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.. nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania miłości. ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.


może czasem nie warto starać się, by cokolwiek zrozumieć?


oczekiwanie jest naszą porą, a najlepiej czekać na Ciebie.


Mała dziewczynka. Zakochana w jego czarnych jak węgiel oczach.


'Ale cóż właściwie znaczy cierpieć dla mężczyzny? Zupełnie nic.
Jedynie życie staje się podobne do piekła. Ani wielkie, ani szlachetne- ot, zwykła marność'


'Pozostanę tu przy Tobie, dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi Twojego pokoju. A kiedy odejdziesz, podąże Twoim śladem. Aż powiesz mi: Zostaw mnie! A wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę Cię kochać.'

 

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 21:51:50 24/06/2010 [komentarzy 4] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 22-06-2010 }

moimi oczami pełnymi zaufania i ramionami obejmującymi najmocniej na świecie.
byłeś.


- co masz na swoje usprawiedliwienie .?
- kocham Cię..


Here I sit listening the rain, I'm ok but not the same.
Siedzę tu słuchając deszczu, mam się dobrze ale nie tak jak wczesniej.


Sometimes I stare at you while You are sleeping.
I listen to your breathing, amazed how I somehow managed to sweep You off .
Czasami wpatruję się w Ciebie, kiedy śpisz.
Słucham, jak oddychasz, zachwycona tym, że w jakiś sposób byłam w stanie zawrócić Ci w głowie.


I słowa mojej mamy: "Nie przejmuj sie, nie ten to następny".. sprawiają, że jeszcze bardziej sie dołuje. Bo przecież ja nie chce następnego. Przecież ja własnie tego Kamila kocham, a nie innego. I nie bedzie juz napewno takiego drugiego.


Już przygotowała się do tego emocjonalnie, już podchodziła. Wyszła zza rogu i zobaczyła go.... jak rozmawiał z inną, stali blisko, a on patrzał się na nią jak w obraz.
Straciła jakąkolwiek nadzieję by mu wkońcu powiedzieć. Juz tyle razy szła, stał sam, a ona jednak zawróciła, teraz to on był zajęty czym innym. Może zauważył, że jej nie zależy? Że zawsze przed nim zawraca i odchodzi samotnie...


Pamiętam nasz pocałunek,
Nadal czuję go na moich wargach
Kiedy ze mną tańczyłeś,
Bez muzyki
Pamiętam te proste rzeczy,
Pamiętam do łez
Ale, jedną rzecz chciałabym zapomnieć,
Wspomnienie, które chce zapomnieć
To " Żegnaj" ...


Ile jeszcze we mnie wiary? Ile jeszcze we mnie samej siły na nowe, coraz gorsze dni?
Aż strach pomyśleć, co złego nadzieja może zrobić z człowiekiem, z jego sercem.


Zabić potrafiła jednym spojrzeniem, gdyby nie to, że pocałunkiem przywracała życie, nazwana byłaby potworem.
I tak nim jest...


Tak naprawdę to możliwe, że wcale nie chcę być taka szczęśliwa, ani usatysfakcjonowana. Bo wtedy, co dalej? Chyba lubię samo poszukiwanie, dążenie. To jest to. Im bardziej się zagubisz, z tym większą radością docierasz do celu. A to dopiero. Mam wspaniałe życie, a nawet o tym nie wiem.


potrafię wyczytać z Twoich oczu, że boisz się tego kim jesteś.


zawsze powtarzam, że tęsknota pachnie kolorem jego oczu.


miękną mi przy tobie ruchy.


tak strasznie pasujesz do mojej barwnej przyszłości. pachniesz, przesiąkłeś nią.


`chcecie wiedzieć, co to jest zło?
zło to spluwa. zło to palant, który wkłada do niej naboje.
zło to drzewo, które piorun rozszczepił na pół.
to nie jakaś jedna rzecz. to jest wszystko, co stało się złe.
dziecinny rowerek jest w porządku, ale gdy leży przewrócony w kałuży krwi, to już inna sprawa.


naszym najwiekszym wrogiem jest miłość
Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa.
To kanibal o wyjątkowym ostrym wzroku.
Przypomina wiecznie głodnego owada.


W jednej chwli stoisz na, zdawałoby się, pewnym gruncie i wiesz,
że możecie ufać sobie bez reszty,
a w drugiej, z powodu jednej uwagi, ten grunt usuwa Ci się spod nóg
i zostajesz nagle zawieszona w powietrzu..


można tęsknić za kimś, będąc dwa kroki dalej.


malowane na chodnikach serca, dawno zmył już deszcz ..


Użyłeś 32 razy "dotykac" oraz 81 razy "pragne",
ale tylko 8 razy "boje sie".
Sprawdzilam to, uzywajac programu Word,
wiec pomylka nie wchodzi w rachube.
Policzylam wlasnie te slowa bo o nich mysle bowiem ostatnio najczesciej. Wyszlo mi ze ponad 10 razy bardziej pragniesz niz sie boisz.
Chociaz to tylko statystyka, poczulam sie uspokojona.
Statystyka nie kłamie, klamia jedynie statysci.


Jeśli będzie Ci na mnie zależało to znajdziesz dla mnie drogę. Nawet przez piekło


Jakie to denerwujące, że choć jestem na niego wściekła, serce bije mi mocniej, na dźwięk jego klucza w zamku


Myślała zatem o nim, nie chcąc o nim myśleć im bardziej o nim myślała, tym większą czuła wściekłość, a im większą czuła wściekłość, tym bardziej o nim myślała doprowadzając się do takiego stanu, że nie mogła juz tego znieść zatraciła poczucie rozsądku


"-Miałeś tak, że nawet twarz przypadkowej osoby w autobusie przypominała ci twarz osoby, za którą tęsknisz? Że łapałeś się, że robisz sobie dziesiąty kubek herbaty tylko dlatego, by o niej nie myśleć? Że rano największym twoim pragnieniem był dotyk jej rąk? A wieczorem, gdy zasypiasz chciałbyś tylko usłyszeć jej 'dobranoc'? A gdy ktoś przypadkowy na ulicy wypowiadał jej imię, instynktownie się odwracałeś?
-Umiesz wszystko tak ładnie opisać...
-Miałeś?
-Tak... Mam tak cały czas, gdy cię nie ma."


Temat: Miłość.
-to ja idę na wagary


strach, który widywałeś zawsze kiedy spojrzałeś w jej szklane oczy. Nie zważałeś na to, udawałeś że nie widzisz, nie starałeś się pomóc, nie pytałeś. A i ona milczała. Cóż miała powiedzieć? Nie mogła się skarżyć. Zresztą... kto zozumiałby jej ból, niczym nie uzasadniony, tkwiący gdzieś w głębi i dokuczający w każdej sekundzie życia? Ludzie mają wszak ważniejsze problemy, pogoń za pieniądzem, pragnienie sławy i popularności unicestwia w nich najmniejszy nawet przejaw człowieczeństwa. Była tego świadoma, ale mimo to wciąż wierzyła w ludzki uśmiech. Kibicowała szczęściu innych, zapominając o swoim. Chęć niesienia pomocy przysłaniała jej wszystko, a niepokój narastający w sercu bagatelizowała. "Nie mam czasu o tym myśleć, przecież muszę im pomóc!". Często płakała. Sama, w swoich czterech ścianach, odgrodzona od boleści świata. Szlochała, przykrywając głowę poduszką, nie rozumiała, skąd brał się ten szaleńczy smutek, który ogarniał ją całą. Te chwile były dla niej koszmarem, trwającym niezliczone godziny, a ona wciąż udawała, że jest dobrze. Że nic się nie dzieje. Bała się przyznać do swoich słabości...


- Chyba nic z tego.
- Dlaczego?
- Jeśli pojedziemy razem, pewnego dnia, może nie od razu. Jeśli nawet nie jutro, to kiedyś, nagle zacznę płakać. I nikt nie zdoła mnie powstrzymać. Tymi łzami zaleję nas oboje. Nie będę mogła oddychać. Pociągnę Ciebie za sobą i się utopimy.
- Nauczę się pływać. Obiecuję. Nauczę się pływać.


Rozumieć i kochać to nie sztuka. Nie rozumieć, a jednak kochać - to dopiero jest coś.


Czuję się osłabiona, nie mam apetytu i jest mi gorąco. Mam nadzieję, że to świńska grypa, a nie miłość.


[..] a ja Cię proszę o małą kanapkę, z kiełkującym pragnieniem i dojrzałą miłością.


-Jest Pan zakochany?
-Tak, w tej Pani, która była tak miła i wyprała mi serce...


Zakochani, leżeli pod kocem.
On głaszcze ją po włosach, patrzy ,
jak ona słodko śpi,
wtulona w najbezpieczniejsze na świecie Jego ramiona,
by nie widział,
że płacze ze szczęścia.


Mimo tego wszystkiego musisz pamiętać, że Cię kocham. Mogę wstawać rano i robić ci śniadanie, mogę dotykać z czułością twoich dłoni, mogę na ciebie patrzeć i nie mówić nic, mogę być, a potem znikać, jeżeli nie chcesz czuć przy sobie mojej obecności. Mogę stać w deszczu i całować twoje usta, raz gorące, raz zimne i myśleć o tym, o czym myślisz. Mogę patrzeć wciąż w tę samą stronę, co ty lub patrzeć w przeciwnym kierunku i mówić ci, co się dzieje po drugiej stronie. Mogę opowiadać ci historie, które we mnie mieszkają i malować maki na ścianach przez cały tydzień i zamalowywać je po twoim powrocie, jeśli nie przypadną ci do gustu. Wszystko jest kwestią smaku, chwili, sposobu patrzenia - wykorzystaj to wszystko jak możesz, bo za sekundę wszystko może się zmienić i nigdy już nie zobaczysz cienia mojej sylwetki na ścianie. Bierz mnie garściami, oddychaj moim powietrze i nie patrz mi zbyt głęboko w oczy, bo każdy kolejny rozbitek jest tam zupełnie sam i nikt mu nie pomaga, gdy tonie z uśmiechem na twarzy.


Świat nie jest ani okrutny, ani radosny. Jest po prostu chaosem pędzących na oślep cząsteczek,
mieszaniną reagujących ze sobą substancji chemicznych. Nie ma w nim prawdziwego ładu.
Nie ma uświęconego potępienia zła i zwycięstwa słusznej sprawy.


"Mamy w sercu tyle komór i przedsionków,
a często nie potrafimy w nim znaleźć miejsca dla innego człowieka."


"Jestem tym, kim jestem.
Jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź.
Oboje będziemy szczęśliwi."


chodź. pójdziemy razem kraść powietrze.


nazwij mnie marudą i posmakuj moich malinowych ust.


zimno mi w serce. takie chłodne są teraz noce.


więc mówię : nie kocham Cie, chociaż to mnie zabija. to kłamstwo , które Cię uwolni.   


nie muszę tłumaczyć zawiłości uczuć, trudno zresztą je rozwikłać, zważywszy na to iż mózg mi się wyłącza...

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 19:30:13 22/06/2010 [komentarzy 4] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 20-06-2010 }

Z karminowymi ustami i papierosem w dłoni. Czekam.


Ach, gdybym tak mogła wyrwać serce z mojej piersi  i wrzucić je w nurt rzeki... Wtedy nie byłoby więcej bólu  ani tęsknoty, ani wspomnień.


I'll never ever let You leave me! I'll try to stop time for ever, never wanna hear You say goodbye..
Nigdy nie pozwolę, żebyś mnie opuścił! Spróbuję zatrzymać czas na zawsze, nie chcę nigdy usłyszeć Twojego pożegnania..


need You so much somehow. I can't forget You. I've gone crazy from the moment I met You.
jakimś cudem Cię teraz potrzebuję. Nie mogę Cię zapomnieć. Szaleję od momentu, w którym Cię poznałam.


It was only a kiss, it was only a kiss
To był tylko pocałunek, to był tylko pocałunek


a lovestruck romeo sings a streetsuss serenade
Porażony miłością Romeo śpiewa uliczna serenadę


Childhood is measured out by sounds and smells and sights,
before the dark hour of reason grows..
Miarą dzieciństwa są dźwięki i zapachy i widoki,
dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku..


Nie kocham cię za to kim jesteś, ale za to jaki jesteś, kiedy jestem z tobą


Rano z zamglonym spojrzeniem, rozczochranymi włosami i zaróżowionymi policzkami. Taką mnie chciałeś.


splecione nasze dłonie, tylko tego mi trzeba.


Jeśli wykluczy się niemożliwe, to, co pozostanie, choćby całkiem nieprawdopodobne, musi być prawdą.


Po usłyszeniu Twojego dawno niesłyszanego głosu w słuchawce telefonu
zaczęłam tęsknić jeszcze bardziej! Nie mogłam zasnąć. A gdy już zasnęłam,
obudziłam się po dwóch godzinach, bo śniło mi się, że za Tobą tęskniłam!
Nawet tam! Więc potem dalej tęskniłam. Na jawie, do rana..


teraz już wiem, że nie był mnie wart. Ale wtedy chciałam to wytatuować na ręce, bo wmawianie sobie nie działało.


Nie ma nic gorszego od życia w poszukiwaniu namiętności, która wciąż się wymyka. Od świadomości, czego się chce, i niemożności spełnienia się.


Wolę leżeć na ziemi i patrzeć na gwiazdy, niż próbować do nich dotrzeć mając niewielką szansę, że mi się uda.


Przeszłość, przyszłość zostały podzielone na części i dokładnie przeanalizowane. Nie potrafiła tylko zrozumieć teraźniejszości. Co się z nią dzieje? Tego co było najważniejsze, nie mogła pojąć.


Największym kłamstwem, jakie bywa udziałem człowieka, jest oszukiwać miłość. Leżeć na czyimś ramieniu, a marzyć o innym.
Całować z zamkniętymi oczami, w których aż pali odbicie innej twarzy. Kłamać milczeniem bardziej niż słowami.


Don't like his baggy jeans but Ima like what's underneath them.
Nie lubię Jego luźnych dżinsów, ale lubię to co ma pod nimi


bardzo często myślała o tym,
jak brzmi jego głos, gdy wypowiada jej imię.


i ta fala ciepła która mnie ogarnia, gdy tak delikatnie muskasz mnie ustami po szyi.


żaden sweter nie podniesie temperatury tak jak chwile spędzone we dwoje.


Przynieś ukojenie moim zmysłom.


najwięcej kofeiny we krwi krąży wieczorem, kiedy siedzę i kocham, a Ciebie nie ma na wyciągnięcie palców.


dzwoniąc do niego, choć tak dawno odbierał, liczyła na rachunek prawdopodobieństw i litość uśmiechniętego Boga.


od kiedy cię znam, moje oczy wyglądają zupełnie inaczej.


boję się. zaciskam powieki z całych sił, by nie patrzeć na to czego mogę już nie zobaczyć.


z moich oczu wyczytasz wszystko. kilka głębszych spojrzeń wystarczy.


nie patrzysz. centymetry dzielą nas od końca świata.


kanibalizm miłosny wersja light.


i tak 'razem' jest zdarzeniem losowym, bez prawa do zaistnienia jak trójkąt Penrose'a i wszystkie inne figury niemożliwe.


ona posiada już wprawę w pożegnaniach i zakończeniach. z rozczarowaniem, zawodem i gonitwą uczuć.


szept przeszłości bywa dokuczliwy, ale los nieuchronnie i tak dopnie tego, co jest ci pisane. przeznaczenia nie zmienisz, wiesz ? choć czasem bardzo byś tego chciał.


Jestem ujmującą osobą, jeśli tylko zdołasz się przebić przez siedemnaście warstw mojego kur.ewskiego cynizmu.


piszesz o 21.03. twierdzisz, że mnie kochasz. czasem kłamiesz.


drżysz gdy łapię cię za rękę, gdy mój szept ociera się o twą szyję.


jesteś pewny wielu rzeczy, ale nie tej czy cię kocham.


- A co dla nas będzie lepsze ?
- Jak będziemy razem ...


Nigdy nie skłamię,gdy zapyta jak minął dzień.
-Jak minął dzień?
-Dobrze...
A jednak.


to nie jest tak, że już Cię nie kocham. chcę Cię mieć. zależy mi na Tobie, ale cenniejsze jest Twoje szczęście, nie koniecznie przy mnie. nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć WAM szczęścia, którego nie potrafiłeś NAM zapewnić.


'Człowiek nigdy nie jest uodporniony. Może się tylko do pewnych rzeczy przyzwyczaić…'


tak w zasadzie, proszę pana, to ja pana kocham nieszczególnie.


chciałabym go czytać przed snem, aż mi się będzie rozmywał. aż palce mi się będą gubić w literkach i w końcu zasnę cała w tych jego słowach.


na rzęsach jesień stara się pozamykać uczucia.


świat zamyka się razem z twoimi powiekami.


Lubiła na niego patrzeć. Z ukrycia, w tajemnicy przed resztą. Znała na pamięć każdy jego ruch, każde spojrzenie, którym nie została obdarowana, każdy uśmiech. Potrafiła wymienić dni, w jakich był naprawdę szczęśliwy. Wiedziała, gdy coś go gnębi.


Czasami stajemy przed lustrem, patrzymy w swoje oczy i nagle zauważamy, że ich kolor niespodziewanie wyblakł, a one same stały się dziwnie puste. Lodowate spojrzenie przyprawia o ciarki na plecach. Myśl, że przegraliśmy, podcina nogi i przygniata do ziemi.


Dużo rozmawiali. Zazwyczaj nie poruszali dotkliwych i prywatnych tematów, ale ufał jej na tyle, aby opowiedzieć o kontaktach z matką, a nawet o byłej dziewczynie, która puszczała się z jego najlepszym przyjacielem. Ona w zamian zdradziła mu sekret, kiedy to w wieku ośmiu lat wylała na kolana swojej wielkiej miłości gorący kubek herbaty i po raz pierwszy zwątpiła w przeznaczenie. Śmiali się, żartowali, często kłócili. Zauważyła, że jest bardzo uparty w swoich przekonaniach i zdolny do znalezienia wielu argumentów przemawiających za jego opinią. Potrafili długo dyskutować, ale żadne z nich nigdy nie przyznało drugiemu racji. Oboje byli zacięci i mieli własne zdanie, przy którym dzielnie trwali. Umieli bezczelnie obrażać siebie nawzajem, ale nauczyli się rozmawiać w taki sposób. Ona była ironiczna, On niesamowicie pewny siebie i władczy; emanowała od niego arogancja, która czasami wydawała się jej odrobinę pociągająca. Nigdy nie pojęła, jak to się dzieje, że przy nim w przeciągu kilku sekund jej uczucia mogą się tak diametralnie zmieniać. Z nienawiści do czegoś, czego nie zdołała ubrać w słowa, a co miało swoje miejsce nieopodal fascynacji. Był w stanie denerwować ją i intrygować jednocześnie, a ona mogła krzyczeć na niego i myśleć o zapachu jego skóry, kiedy ściskał ze złością daszek swojej czapki.


zrobiłabym wszystko dla naszej miłości skarbie, gdybyś tylko chciał...


nie obchodziło Cię czy mam czym oddychać, czy mam po co wstawać z łóżka, czy to bolące coś w mojej lewej piersi nadal bije.


Może gdybyś wykazał choć odrobinę tej pieprzonej
inicjatywy, bylibyśmy teraz razem,a nasze marzenia tak po prostu
spełniałyby się. ♥


- znowu pijesz herbatę.
- i co w związku z tym?
- straciłaś nadzieję.
- po prostu nie chcę się łudzić.


'-Potrafię czytać z twoich oczu. Potrafię czytać w twoim sercu.
Zakochasz się i będziesz cierpieć.
-Ja?
-Dobrze wiesz, o czym mówię.
Widziałam w jaki sposób patrzył na ciebie. On Cię kocha.'


'Przynajmniej postawiłam sprawę jasno- powiedziałam sama do siebie.- Taka miłość jak ta mnie może istnieć, chyba, że w bajkach dla dzieci.
Bo w prawdziwym zyciu miłość musi być możliwa. Nawet jeżeli nie jest od razu wzajemna, miłość zdoła przetrwać jedynie wtedy, jeśli istnieje iskierka nadziei- bodaj najmniejsza- że zdobędziemy z czasem ukochaną osobę. A reszta jest czystą fantazją.'


Nie ważne, gdzie życie mnie poprowadzi. Chciałbym Cię tam spotkać


Nie brakowało mi niczego. Ani jego pocałunków ani dotyku, wspólnych chwil i noszenia na rękach. Nie tęskniłam też za wygłupami, jego zapachem i szerokim szczerym uśmiechem. Na początku nie.


Zjadłeś moje uczucia na śniadanie, polałeś je obojętnością . Samotnie odchudzam się z marzeń.


-Obudziłem się i wiedziałem, że odszedł
Wiedziałem to odrazu.
Kiedy się kogoś kocha, wie się takie rzeczy.


Do ucha chcę wyszeptać Ci całą tajemnicę. Przecież nikt jeszcze nie wie, że Cię kocham. Nawet Ty.


Każda piosenka o miłości wywołuje u mnie napady śmiechu. Sprawiłeś, że zwątpiłam w jej istnienie.


Zrób coś dla mnie. Kochaj mnie.


Spojrzeliśmy na siebie, szukając słów, które nie istniały


A teraz idę sobie popłakać albo pobiegać po schodach, bo taka jestem niezrównoważona emocjonalnie.


jeżeli chcesz tęsknić, to tak tylko sekundę . wtedy gdy schowam sie pod kołdrę.


milczeli do siebie czasem. uwielbiali się w ciszy.

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 19:58:43 20/06/2010 [komentarzy 7] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 17-06-2010 }

Ewa siedziała obok mnie, rysując na końcu zeszytu coś, co wyglądało na mały kalendarzyk. Każda jego cyfra była nakreślona bardzo starannie, mogłabym posunąć się nawet do stwierdzenia, że została wygrawerowana. Po chwili Ewa zaczęła zakreślać kilka z nich w kółeczka.
-Co robisz? – Spytałam w końcu podglądając jej poczynania.
- Zaznaczam.
Coraz więcej cyferek znajdywało się w małych pętelkach, które oplatały je niczym girlandy. Ewa podniosła na mnie oczy i widząc moje pytające spojrzenie dodała:
- Zaznaczam jego milczenie....
Znów zerknęłam na kartkę jej zeszytu. Tylko jeden dzień nie był otoczony małym kółeczkiem. Teraz zrozumiałam. Ewa opuściła głowę i nie zważając na trwającą lekcję, zaczęła rysować kolejny kalendarzyk, by potem każdą z jego cyferek otoczyć pętelką..


bo mam nadzieję, że kiedyś będę szczęśliwa.
bo wierze w to, że kiedyś będzie normalnie.
bo wiem , że w końcu spotkam kogoś takiego, jak ty.


Love is when you look into someone's eyes and see their heart.
Miłość jest wtedy, gdy patrzysz w czyjeś oczy i widzisz ich serce.


L.O.V.E's just another word I never learned to pronounce.
Miłość to tylko kolejne słowo którego nigdy nie nauczyłam się wymawiać.


-Ostatnie życzenie?
-Była silna - napis na nagrobku.


Nie palę, ale jeśli kiedyś zobaczysz mnie z papierosem, będzie to znaczyło, że nie mogę sobie z czymś poradzić.


- Zobacz ile gwiazd.. A jakby teraz tak wszystkie spadły..?
- Niebo bez gwiazd byłoby smutne..
- Ale ile spełnionych marzeń..
- Tu nie ma co marzyć.. Tu trzeba dążyć do celu..


"-Kochasz ją?
- Oczywiście że ją kocham. Mówiłem Ci tyle razy.
J** pokręcił głową.
-Nie...nie mówiłeś. Sporo o niej rozmawialiśmy...mówiłeś ,że przy niej czujesz się szczęśliwy i że nie chcesz jej stracić ,ale nigdy nie powiedziałeś ,że ją kochasz.
-Czy to nie to samo?
-Chyba nie."


- O, mój Boże.
- Słucham?
- Nic.
- Mamrotałaś coś pod nosem. Lata doświadczenia nauczyły mnie, że kiedy to robisz, zazwyczaj jest to o mnie.


pomału z moich oczu ulatuje słońce. chciałabym móc powiedzieć zostań.


Mogę być wszędzie na świecie i nadal być tam dla ciebie. Mogę zrobić w życiu to co zechcę w momencie kiedy ty czujesz się zagubiony i samotny, ale przyrzekam, że o tobie pamiętam. Tylko w momencie kiedy umrą marzenia nadejdzie czas pożegnania. Mówię sobie, że potrafię znieść każdy ból z uśmiechem na twarzy. Niech nasze przeznaczenie nie doprowadza cię do łez. Pozwól aby głos w twoim sercu sam odnalazł drogę. Mogę znieść wszystko za wyjątkiem twoich łez. <3


i po co te wszystkie starania? żeby pewnego dnia usłyszeć ''do widzenia Kasiu..''?


nadzieja uczy czekać pomaleńku.


Ludzie wybierają to co jest przyjemniejsze. Dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem i kochają ciałem, a nie sercem.


Pragnienie jego stałej obecności, nieustanne myślenie o nim, gdy go nie było, niepokój i nerwowość, gdy miała go za chwilę zobaczyć, tęsknota, gdy jeszcze był przy niej, ale wiedziała, że za kilka minut go nie będzie (...)


Potem wypowie na głos to, czego już nie zdążyła mu powiedzieć. Że uwielbiała siadać z nim razem przy kominku, chodzić z nim na spacery, czytać książki, leżąc obok niego na brzuchu. Że mogła z nim rozmawiać godzinami i milczeć z nim godzinami.


Siedzisz tu, dwa metry ode mnie. Czym są te dwa metry? Malutka podróż dla zwykłego człowieka. Dla mnie te dwa metry, aby dotrzeć do ciebie i dotknąć cię, są niemożliwą podróżą... urojeniem, snem.


Dzisiaj będę udawać, że Cię nie kocham. Tak dla odmiany.


Bo o niektórych sprawach myśli się tylko przed snem.


nie sądziłam, że pustka w sercu może aż tak boleć.


nie pojmuję, na czym opierał się nasz związek, na pewno nie na miłości.


Wszystko jest tak, jak ty chcesz. Nawet to, że jestem. Nie wiem po co.


kupiłam zapalniczkę, taką niebieską z wisiorkiem-serduszkiem, jest idealna to palenia twoich listów i wspólnych fotografii.


To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem.


Niekiedy obrazy z życia przelatują nam przed oczami jak kadry z filmu. Jeden po drugim. A my, tak bezsilni, nie potrafimy zatrzymać czasu. I nieważne jak bardzo byśmy się starali - ciche tykanie zegara i tak kiedyś nas zniszczy.


- obiecałeś , że przyjdziesz o dziesiątej . umierałam ze strachu ! ,
- to tylko siedem minut .
- chciałbyś umierać przez siedem minut ?


-To przesada wyznacza granice możliwości.
-A co wyznacza granicę, za którą to już przesada?
-Ludzki racjonalizm...
-...?
-Umysł człowieka sam stwarza sobie w głowie ograniczenia. Jednak w większości przypadków jest to tylko złudzenie takiej bariery. Dopiero uwolnienie się od racjonalnego myślenia, (od ziemskich reguł i ograniczeń) pozwala nam dokonać wielkich czynów.


jak opisać coś co mogło się zdarzyć gdybyśmy się nie poznali, nie poznali swoich serc ...
jak opisać pustkę??


Tylko ciesz się ze mną.. Tak smutno jest cieszyć się samemu.


Czasem trzeba umieć powiedzieć dość i zacząć wszystko od nowa...


A na szybie wielkimi literami napisała "Tęsknię..." czekając na jego powrót...


Marzenia. Bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się niemi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. Niezrozumiany. I właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo, kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. O ironio. Zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. Nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół.


I pójdę na najdroższą kawę w mieście, do najpiękniejszej cukierni. będę tam siedziała taka dumna i niezależna. A potem wyjdę na te deszczowe choć ciepłe ulice, włożę w uszy słuchawki i będę delektować się moim ulubionym kawałkiem oraz uśmiechać do wszystkich przechodniów. Poczuje się wolna. Naprawdę wolna. I powiem sama sobie,że świat bez Ciebie też może być kolorowy...


Są piosenki, które porywają do tańca,
Piosenki, przy których mamy ochotę śpiewać...
Ale najlepsze piosenki to te, które przenoszą nas do momentu,
gdy pierwszy raz je słyszeliśmy i jeszcze raz łamią nam serce.


usiądę na środku ulicy, wyciągnę lizaka i będę czekać aż po mnie przyjdziesz.


-kochasz ją, mimo jej niedoskonałości?
-Tak, kocham ją, za to kim jest, i kim nie jest.


-wytłumacz mi dotyk.
-to bardzo trudne..
-spróbuj.
-no dobrze..a więc.. jest bal, gra muzyka.
-jaka?hip-hop czy rock?
-yy..to nie ważne, ale nagle zmiana tempa w walc. Chłopak podchodzi do Ciebie, obejmuje Cię i głaszcze cię po policzku, o tak. Czujesz to?
-nie, nie czuje..
-to nic..ja też nic nie czuję..to nic..


Wodoodporny tusz do rzęs sprawi tylko, że nie spłynie on z rzęs.
Niestety nie jest w stanie powstrzymać łez.

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 20:18:39 17/06/2010 [komentarzy 3] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 16-06-2010 }

jesteś. niczego więcej nie chcę.


podejrzanie dobrze się czuję. może to ten szczególny kolor nieba.
może to te słodkie truskawki. może to ten Jego uśmiech.


I can see it in Your eyes. Taste it in our first kiss..
Widzę to w Twoich oczach. Czuję smak tego w naszym pierwszym pocałunku..


I  want Your love. I don't wanna be friends.
pragnę Twojej miłości. nie chcę być przyjacielem.


i nagle nie wiadomo skąd w moim życiu pojawił się ten
Ktoś do kogo chce mówić te najważniejsze słowa,
z kim chce być najbliżej jak się tylko da, dla kogo mogę zostawić
wszystko co miałam, żeby tylko był.


nie widziałam go kilka miesięcy. dzisiaj wpadłam na niego przypadkiem.
spojrzał na mnie jak wtedy pierwszy raz.
teraz znowu potrzebuje dużo czasu żeby dojść do siebie.


ڸ٥ﻻ ﻉ√٥ﺎ ٱ


'- gdybym Cię nie znała, pomyślałam bym że Ci na mnie zależy
- widocznie mnie nie znasz'


Kilometry nie są dobrą wymówką do zakończenia znajomości. Bo gdy zależy Ci na kimś, starasz się, niezależnie od tego co was dzieli. Najważniejsze jest to, co was łączy..


Usiądź. Opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w którym miejscu wbiję nóż i gdzie najbardziej zaboli. Usiądź. Pokażę Ci jak długo potrafisz umierać, jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać.


bo wiesz to nie jest tak ze ja nie chce, po prostu nie mogę, nie umiem boje sie, obawiam i wszystkie inne emocje razem wzięte.


niedopite wino i resztki nadziei na dnie kieliszka.


uwodzicielsko zaciągała się papierosem,
a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą do mężczyzny jej życia.


W brzuszku mamy rozmawiają ze sobą bliźnięta.
Jeden z nich pyta drugiego:
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś musi tam być. Mi się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem.
- To głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jakby miało wyglądać?
- No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, jeść buzią...
- To przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść ustami! Przecież żywimy się przez pępowinę.
- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona będzie się o nas troszczyć.
- Mamę? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas ... . Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
- Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma.
- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później.


wnuk sie pyta babci:
-babciu widziałaś może moje tabletki z napisem LSD?
-P***dol tabletki! widziałeś tego smoka w kuchni??!!


mam odciśnięty twój zapach na poduszce. dzisiaj na pewno się wyśpię.


Odkryłam, że nie istnieje nic gorszego od poczucia, że nasze istnienie lub nieistnienie nie jest dla nikogo ważne, nikogo nie interesują nasze przemyślenia na temat życia, a świat spokojnie może toczyć się dalej bez naszej kłopotliwej obecności.


bez pospiesznych pocałunków i spoconych nocy spadających na drewnianą podłogę. tylko z coraz większym niepoznawaniem siebie w lustrach. z coraz większym zdziwieniem nad ranem, że to ja, po aż takim czasie. tylko.


Siedziała w autobusie, nareście niecierpliwie czekany powrót do domu. Czasem zerknęła na niego. Siedział na przeciewko. Wspominała jego poważną twarz, która tak bardzo zmieniała się, gdy okryję ją uśmiech. Czesto słuchał muzyki i patrzył nieobecnym, jakby smutnym wzrokiem w dal. A ona? Nie żyłą nadzieją, pogodziła się z losem.
Tylko czasem, gdy go spotkała, nie chciała być tym, kim jest.


przytulił ją. poczuła się bezpiecznie i to ją zabijało, bo wiedziała, że nie może mu zaufać, że nigdy nie będą razem.


Nigdy przedtem nie widziałam, żeby tak na kogoś patrzył. A na Ciebie patrzył z taka czułością, z taka tęsknotą, z taką zachłannością, że gdybym miała czym wymiotować, odwróciłabym sie i zwymiotowała.


-Ale obiecaj, że nie zaciągniesz mnie do łóżka .
-Oczywiście. Nie jestem aż tak konserwatywny.
-Tzn?
-Może być podłoga, blat kucheny, cokolwiek ;)


'nie kocham Cię'. mój Boże to tylko 3 słowa, a ja wciąż zapominam mu je powiedzieć.


pogodzić serce z rozumem - niewybaczalne.   


Gdybym tak mogła
Wydrzeć sobie serce
I odrzucić serce
I być bez serca
Byłoby mi lepiej
Dużo lepiej


"Kocham Cię"- powiedział patrząc na mnie najbardziej niebieskimi oczami na świecie


czas się dla mnie zatrzymał. na ścianie kalendarz. od roku wciąż z tą sama data…   


A ona była jak te drzewa za oknem. Zmarznięta i ogołocona z wszelkich oznak życia. Bez czucia. Nie wiedziała. Już nic nie wiedziała. Była jedną wielką totalną niewiedzą.


Zdziwienie. Ciekawość. Smutek.
Wszystko w kolorze zielonym.
Ale nadziei nie było. Choć podobno bywa zielona.


Niedostępna, milcząca, zamyślona. Tak naprawdę nieobecna.


W tym zapatrzeniu wydał jej się nagle bardzo bliski, jakby znała go całe życie i zawsze na niego czekała.


'rozczarowana uczuciami .


- nie będziesz mógł spać jak Ci nie powiem?
- nie.
- to nie powiem. myśl o mnie ;D


a twój książe nie istnieje. Mała książniczko.


Nie zachowujcie się tak, jakby ta cała miłość była pieprzonym lekarstwem.


Śpij Julio . Romeo nie istnieje ...


Jak niewiele trzeba, by pewne rzeczy zdarzyły się w naszym życiu. Mgnienie oka i znika jakiś świat. Ułamek sekundy i fakty stają się nieodwracalne.


nie mieliśmy za sobą żadnej wzruszającej sceny pożegnania, ani też takowej nie planowaliśmy. gdybyśmy wymówili pewne słowa na głos, byłoby w tym coś zbyt ostatecznego. kojarzyłoby mi się to z wystukaniem na klawiaturze słowa "koniec" na ostatniej stronie pisanej powieści.


Miłość nie istnieje. Nie ma czegoś takiego. Powiedzieć „Kocham Cię” To ja mogę każdemu prosto w oczy. Puste, żałosne słowa – jak każde inne. Wszyscy są zakłamani na swój sposób i nic tego nie zmieni. – czyli mamy swojej też nie kochasz? – Przyzwyczajenie zwykłe.


idę do łóżka, bo mi mówi, że go zaniedbałam i że się stęskniło.


nie czekaj. zdążę.
wyprzedzę tylko o jeden oddech muśnięcie warg.
wspomnienia zatrzymam na dłużej.
nie odchodź. drżysz jeszcze.


-Wejdźmy. Schowajmy sie przed tą paskudną pogodą.
- Pogoda jest wspaniała
- Nie w moim świecie. - W moim świecie pada.


Chciała żeby wyciągnął rękę i przytulił ją.
Usta, szyje, policzki. Czekała. Jej skóra tęskniła.


< wtula się w tęczowy szaliczek, zamyka oczka i umiera cichutko ze szczęścia.. >


' - Jak mnie zdenerwujesz, to ot tak po prostu sobie pójdę.
- Brakowałoby Ci mnie. - powiedział z tą pewnością, której tak u niego nie lubiłam.
A jeszcze gorsza była świadomość, że on ma rację. '


Trzeba czekać. Prędzej czy później znajdzie się osoba, dzięki której szklanka będzie zawsze do połowy pełna. Ktoś, kogo trzeba podlewać słońcem i odsłania się zasłony co rano. Ktoś dla kogo się zmywa, żeby miał na czym jeść i komu parzy się herbatę w środku nocy, gdy żadnemu nie chce się wyjść z łóżka. Przyjdzie i już zostanie. Bo przecież tak być powinno. A gdy się już pojawi nie zaklejajmy dziurek od klucza, by się nie wyślizgnął, nie podążajmy pełni niepokoju za jego wzrokiem. Nie trzeba się bać. Przecież został ulepiony z gliny specjalnie dla mnie, tchnięto w niego życie, by spędził je ze mną. Wierzę, że stwarzano nas parami.


-Z  czego ten koktajl?
-Robiłem go z miłością...
-Z miłością?
-Miłość? To chemiczna reakcja w mózgu wywołująca rozkosz. Szybko uzależnia.
-Żadnej miłości w koktajlach! Musimy myśleć trzeźwo!


Zabijać to nie znaczy wyjąć rewolwer [...]. To wcale nie tak. Można zabijać w sercu. Po prostu przestać kogoś kochać. I wtedy ten ktoś umiera


Jeśli przeszłość cię nie zadowala, zapomnij o niej. Wymyśl sobie inną historię życia i uwierz w nią.
Pamiętaj tylko te chwile, kiedy udało i się dopiąć celu. Poczujesz siłę, by osiągnąć to, czego pragniesz.


"Od tygodnia leje w moim mieście
ścieka wilgoć po sercu i palcie.
Z autobusu spłakanego deszczem
liczę gwiazdy na mokrym asfalcie."

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 20:19:55 16/06/2010 [komentarzy 5] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 10-06-2010 }

To jeden z tych dni, kiedy mówisz że nie kochasz.
A on śmieje się pusto myśląc, że żartujesz.
Więc znów zamykasz oczy i z nim jesteś.
Z przyzwyczajenia i strachu, że po nim
Nie będzie już nic.


- kiedyś Cię pokocham.
- kiedyś będzie za późno.


three words, eight letters. say it and I'm yours
3 słowa, 8 liter, powiedz to i jestem Twoja


cause right now You're the only thing that's making any sense to me.
Cause You're the only one who's on my mind.
bo właśnie teraz jesteś dla mnie jedyną rzeczą mającą sens.
Bo jesteś jedyną rzeczą, która chodzi mi po głowie.


I feel so untouched.. and I want You so much that I just can't resist You!
It's not enough to say that I miss You!
Czuję się niedotknięta.. i tak bardzo Cię chcę, że nie mogę się Ci oprzeć!
To za mało, żeby powiedzieć, że za Tobą tęsknię!


If You leave me tonight, I'll wake up alone.
Don't tell me I will make it on my own. Don't leave me tonight.
Jeśli zostawisz mnie dzisiejszej nocy, obudzę się samotna.
Nie mów mi, że sobie z tym poradzę. Nie opuszczaj mnie dzisiejszej nocy.


I’m painting this big ol' smile on my face to hide my broken heart.
Maluję wielki uśmiech na twarzy, by ukryć moje złamane serce.


dziś uświadomiłam sobie, że zabierasz mi połowę mojego tlenu.
nie martw się, ja lubię się dzielić.


znaleźć te jedyne ramiona, te jedyne usta, to jedyne serce.


Nie jestem zachłanna. Ty mi wystarczysz.


U better kill me before I kill u..


-Gdy się na czymś nie znasz, to się za to nie bierz!
-a co z miłością? a co jeśli jeszcze nie umiem kochać? to mam nawet nie próbować?
-miłość jest jedną z tych rzeczy, a raczej uczuć, których uczyć się nie musimy. One są w nas od zawsze, więc na pewno umiesz kochać, tylko jeszcze nie było osoby, na którą mogłabyś przelać swe uczucia.


Najlepszy chłopak na świecie? Ten, który stanie z Tobą na końcu molo i poczeka z Tobą na największą fale,
a później śmieje się, że jesteście cali mokrzy a wszystko po to, żeby zobaczyć uśmiech na Twojej twarzy.


spaliśmy przez chwilę. Spaliśmy- nie śniliśmy. to był pierwszy raz, kiedy sny nie dorównywały rzeczywistości. i ostatni.


Prawda jest taka, że kiedy kocha się tego, kto chce cię zabić, brakuje wyboru. Co mogłam zrobić? Jak mogłam uciec, jak mogłam walczyć, skoro zadałabym wtedy ukochanej osobie ból? Skoro nie chciała ode mnie nic innego prócz mojego życia, jak mogłam jej go nie ofiarować?


-czy masz czasem tak, że stajesz przed lustrem, masz ochotę się uśmiechnąć, a zamiast tego lecą Ci ciężkie łzy i zastanawiasz sie po co to wszystko? patrzysz na siebie z pogardą i wiesz, że pożyczyłeś właśnie komuś ciało.
-tak. nasze ciała są jedynie narzędziem.
-chodziło mi o to, że ja chyba żyję będąc martwa. widzę swoje ciało stojąc obok. nie czuję, bo chyba nawet nie chcę czuć. jestem biernym obserwatorem jakiejś nieustające sztuki. może zwyczajnie umieram?
"sztuka umierania" - to chyba rozsądne wyjaśnienie?


`Nie mogę w oczy Ci patrzeć
Byś Ty nie mógł w moich zobaczyć
Że zależy mi na Tobie bardziej niż chciałam
O wiele bardziej niż planowałam.'


Gdyby kobiety ubierały się tylko dla jednego mężczyzny, nie trwałoby to tak długo.


Nie wierzyła, że kiedyś sama dojdzie do tego wniosku- tak będzie lepiej..


Christina: Czy tym się można zarazić?
George: Teoretycznie, gdy ktoś wymiotuje, to tobie się zbiera na wymioty, prawda?
Izzie: Coś w tym jest...
( o samoistnych orgazmach )


serce mówi 'zdaj się na rozum', rozum mówi 'zdaj się na serce' i koniec końców wiem tylko, że Cię kocham .


Najgorsza rzecz jaką zrobiłeś…
Najstraszniejsza myśl jaką miałeś…
Będę stała przy Tobie bez względu na wszystko…


'- Przytul mnie i zamknij oczy.
- Dlaczego?
- Co robią Gwiazdy?? Świecą...
- Nie mogłaś wcześniej?
- Nie bez Ciebie. Gwiazdy nie świecą ze złamanym sercem...'


Coś się kończy, żeby coś mogło się zaczął. To taki stereotyp w tym marnym świecie... Cholera. Przecież mówiłam Ci,że nienawidzę stereotypów! Nawet tego nie słuchałeś.


Usiłując zrozumieć, zmęczona płaczem, wtulona w poduszkę, zasnęła…


Po raz pierwszy w życiu, była pewna, że nie będzie żałować podjętej decyzji…
nie Ona…


pobudka kopciuszku, bal się skończył, znów jesteś nikim.


- kocham Cię - powiedziałam po miesiącu zbierania się na odwagę.
- że co proszę? - zapytałeś
- kocham Cię, głuchy jesteś?! - krzyknęłam.
- na wszystko jest czas - odpowiedziałeś na moje wyznanie
popatrzyłam zdziwiona, nie rozumiejąc twojej wypowiedzi.
- na wszystko jest czas, na miłość jeszcze za wcześnie. może kiedy indziej.
Zrozumiałam wszystko...


' - I co Ty sobie wyobrażasz?!
Że ja będę po nocach za Tobą płakać, tęsknić, marzyć o Tobie?!
- Chciałbym, żeby tak było...
- COO?!
- Chciałbym być wreszcie komuś potrzebny.
A dokładnie Tobie. Żebyś wreszcie zrzuciła maskę nowoczesnej kobiety, które zawsze ze wszystkim da sobie radę sama. Zosiu-Samosiu, chciałbym, żebyś przyszła do mnie pewnego dnia i jak mała, bezradna dziewczynka wtuliła się we mnie, liczac na to, że ja wszystko naprawię. '


- i obiecuję Ci... nigdy bez Ciebie nie będe szczęśliwa
- Nie musisz mi tego obiecywać .
- Ale chcę !
- A ja chcę zebyś była szczęsliwa... Beze mnie .


nie chcę, żeby ten moment kiedykolwiek dobiegł końca, gdzie wszystko jest niczym bez ciebie.


Miłość .? 6 liter bez żadnego sensu .


Nic nigdy nie jest takie samo. Sytuacje podobne chociaż inne. Jesteśmy bogatsi o tą jedną tęsknotę, serce poderwane do lotu, rozczarowanie czy doświadczenie.


Jego inność odbijała się w spojrzeniu, w postawie i w każdym geście. Prowokowała do pytań.


Kim Ty jesteś i co o mnie wiesz, że mówisz mi to wszystko zduszonym szeptem? Nie wiem skąd się wziąłeś i dokąd odejdziesz, gdy nagle znikniesz, by nie wrócić. Nie wiem co mi odbierzesz i jak będę reagować na dźwięk Twojego imienia. Nie mogę Ci zagwarantować niczego, nawet tego, że kiedyś umrę i nigdy już mnie nie będzie, więc nie wierz w to wszystko, co Ci mówię, bo to kłamstwo i nie bierz niczego, co Ci daję, bo ukradłam to kiedyś komuś innemu; komuś kto bezprawnie szeptał mi te słowa, w które nie wierzę, które sama ułożyłam, które kiedyś komuś szeptałam, by odejść znienacka i zabrać mu wszystko co ma. Nie dotykaj mnie, nie wielb, nawet na mnie nie patrz, nie mogę zapamiętać Twojego zapachu, bo odbiorę Ci go razem z ostatnim oddechem. Spiję go z Twoich warg, karku, spętam nadgarstki papierosowym dymem którego tak nie znosisz i który tak uwielbiasz. A teraz wyjdź, nie możesz tu być, nie możesz mnie okłamywać moimi słowami, a ja nie mogę w nie uwierzyć, więc zróbmy choć raz to, co zrobić musimy i odwróćmy się od siebie bez żalu, bez lęku i bez ostatniego spojrzenia.


-Co jest Twym marzeniem ?
-Pocałunek podczas ogromnej ulewy, a Twoim ?
-By właśnie zaczęła się ta "ogromna ulewa" , bym mógł Cię pocałować.


Tell me you love me like a star
Tell me you want me wherever you are
Tell me you breathe me till your last breath


- Jesteś strasznie sentymentalny.
- Być może i cóż w tym złego?! Ach, już wiem. W dzisiejszym świecie uczucia nie są modne. Ludzie wstydzą się ich, jednocześnie wyśmiewając bardziej wrażliwe osoby. Mogę być poniżany, ale nie zaprę się siebie. Uczucia to cząstka nas, ta najważniejsza. Bez niej jesteśmy niczym. Nie warto tak żyć. Ja tak nie chcę, nie potrafię... A czy ty chcesz? Wybór zależy tylko od ciebie.


Muszę udawać przed najbliższymi, że jestem szczęśliwa, żeby nie było im przykro i mało tego, pomagam im zobaczyć co to optymizm i radość, chociaż sama dokładnie tego nie znam...


Przepełnieni sobą wzajem, pod stopami mamy świat,
Może zrodzi się pytanie - Czemu kocham Cię aż tak?
Odpowiedzią będzie cisza... oszalałych niemych ust,
Większej ciszy nikt nie słyszał. Teraz wiem, gdzie mieszka Bóg...


Wiedziałam, że miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła się strużka wody, to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi taka chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu.


używam sztucznego uśmiechu, łatwo mnie zranić i doprowadzić do łez, mogę godzinami mówić o sobie i nie potrafię powstrzymać się od złośliwych uwag. ale się nie zmienię. wiesz dlaczego? bo on kocha mnie taką, jaką jestem.


ten uścisk mówił 'proszę, nigdy mnie nie puszczaj'. szkoda tylko, że go nie zrozumiałeś...


- Chcesz mnie kupić ?
- Nie, zatrzymać.


Czasami tak sobie myślę,
Co by się zmieniło gdyby on nie odszedł?
-Byłoby później trudniej ci o nim zapomnieć - odpowiada mi jakiś wewnętrzny głos...

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 17:07:29 10/06/2010 [komentarzy 11] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 09-06-2010 }

 On oparł się o ścianę, wlepiając swój ponury wzrok w podłogę, a ona stała nieruchomo zaciskając powieki na zielonych oczach. Usta jej blade jak nigdy dotąd, wyglądały niczym obumarłe, jakby nigdy nie wypowiedziały ani ćwiartki sylaby, ni jednego tęsknego westchnięcia. Słowo ma moc, i ona właśnie się o tym przekonała.


bo jak wszystkie małe dziewczynki, uwielbiała przytulać się do taty…


Do you remember how I met you child?
I was down and I fell for you completely
When I wanted your heart and You didn't want me now you did. But now you did.
Pamiętasz kiedy spotkałem cię, kiedy byłaś dzieckiem?
Byłem przygnębiony i kompletnie straciłem dla ciebie głowę
Chciałem twojego serca i ty nie chciałaś mnie, teraz chcesz. Ale teraz chcesz.


Czy tęsknię? Hmm, właściwie to trudno powiedzieć. Nie sypiam po nocach, nie mogę się na niczym skoncentrować, coraz częściej można mnie zobaczyć z papierosem w ustach i kieliszkiem w dłoni, większość czasu spędzam w domu, w totalnej rozsypce, słuchając jakiś smutnych ballad... Ale czy tęsknię? Nie, to raczej nie to.


Ciemny pokój, śmiertelna cisza.. na środku dywanu siedzę ja..
Nie chowam twarzy w dłoniach, tutaj nie muszę kryć swych łez.
Rozglądam się i zastanawiam, co sobie myślą o mnie te cztery lawendowe ściany..
Śmieją się ze mnie do rozpuku.. czy solidaryzują się w moim cierpieniu.. ?
Nie chciałabym słyszeć ich śmiechu.. Ale gdyby mogły pogłaskać po głowie.. przytulić,
zapewnić, że ‘będzie dobrze’, powiedzieć co słyszały, co widziały..
Ale są tak niesamowicie bezradne! Za to nikt nie wie tyle, co one!
Gdyby tak mu powiedziały, jak za nim płakałam..


'Wszyscy banalnie mówią "kocham" a ja powiem trochę więcej od siebie :Już od dawna zaczęłam darzyć Ciebie uczuciem i zaczęłam kochać; jesteś dla mnie najważniejszą osobą na tym szarym świecie .


Czekam aż przyjdziesz i włączysz światło chce mieć pewność ze mnie znajdziesz.


Nie byłam gotowa na przeżywanie huśtawki uczuć, a on mi coś takiego nieustannie serwował.


jest godzina siódma trzynaście z rana, a ja nie mam sił malować rzęs...


Założę się, że nie będziesz pamiętał połowy rzeczy, o których ja nigdy nie zapomnę.


jak każdy nałogowiec nie myślałam, rzecz jasna logicznie.


Zaopiekuj się mną , przeciesz wiesz ze jestem jeszcze mała i bezbronna. Proszę.


Żyła. Ale bez niego to było trudniejsze.   


Znowu przyszła do mnie ta głupia tęsknota za twoimi niebieskimi oczami .  



Jak miała się nie zakochać?!
skoro ciągnął ją za rękę, obiecał pokazać świat, wierzył w ich szczęście, zarażał optymizmem,
aż w końcu uwierzyła!
I nagle, jakby to wszystko było tylko snem.
Nie wiedziała, czy rzeczywiście on w jej życiu był..


Siedzę i łudzę się, że zapyta ; Co u mnie.


Boom, boom, boom, boom
I want you in my room ;D


Brakuje mi powrotów przez Monte Cassino o 5 nad ranem z butami w ręku. Brakuje mi nocnych podróży pociągami miejskimi, otwierania wina parasolką, wieczorów dla alkoholików i tego lekkiego stanu, kiedy wszystko miało się daleko za sobą. Dobrze było się budzić i widzieć na łóżku obok swoją ukochaną osobę, przepychać przy lustrze, bukować kolejkę pod prysznic i siedzieć na tym cudownym parapecie w południe. Trzecie piętro na gdańskiej starówce, kawa, papieros i wspólne przemyślenia..


dajcie mi trochę czasu, coś we mnie kiełkuje. jeszcze nie wiem co , ale coś za***iście mocnego.


sądzicie, że nie mam serca. lecz jeśli nie mam serca, skąd ten ból?


przyjmij wiadomość, otwórz okno. pomaluj usta. nie warto wiedzieć.


boisz się samotności? kiedyś małe dziewczynki straszono czarownicami dzisiaj duże, straszy się pustym łóżkiem...


mam dosyć tego, że zawsze nastaje taki czas, że znowu mam ku*wa dosyć.


oszczędź mi tych pochlebczych frazesów . gdybym naprawdę była taką wspaniałą dziewczyną , jak twierdzisz , byłbyś ze mną , a nie z inną .


- Do miłości nie można nikogo zmusić..
- Ja nie zmuszam. Ja proszę...


jak będę chciała czyjeś serce to sobie je narysuje.


czułam, że czujesz to co ja, może się mylę czułam tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę...


Co to znaczy kochać mężczyznę?
To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu.
To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.


- Marcin, a ten francuski? - zapytał w pewnym momencie. - Zazdroszczę Ci.
To jest dla mnie język, który działa na zmysły.
Nawet gdy kasjerka we francuskim supermarkecie wypowiada na głos sumę,
którą trzeba zapłacić, brzmi to erotycznie.


Właśnie za to chciałam podziękować:
za przypomnienie
mojemu sercu, że powinno pompować krew,
moim płucom - że powinny oddychać,
moim oczom - że powinny płakać,
moim ustom, że powinny sie smiac,
mnie - że powinnam żyć.
Odnajdywać chwile radości i poczucia sensu istnienia.


Dla niego świecenie radioaktywnych peptydów przypinających się do receptorów
było nie mniej podniecające niż seks.
To tylko taki inny seks.
Na poziomie molekularnym.


Miała własną filozofię szczęścia.
Najprostszą i najprawdziwszą.
Dla niej szczęście w życiu było brakiem w nim nieszczęścia.

 

. ;)

Next - jutro, tak myślę..


Głosuj (0)
Ann_^^ 22:34:56 9/06/2010 [komentarzy 5] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 04-06-2010 }

nie żałuję tego, że przekroczyłam pewną granicę. walcząc o miłość dozwolone są każde chwyty.


tak bardzo bym chciała aby Twój oddech był moim codziennym rannym budzikiem.   


and when i get you i will love you. i will hold you, satisfy you, you’ll never wanna let me go.
i kiedy cię zdobędę będę cię kochać. trzymać cię, spełniać cię, nigdy nie będziesz chciał pozwolić mi odejść.


i got a feeling in my heart my life can really start, and it’s all because of you.
mam uczucie w moim sercu, że moje życie naprawde teraz się zaczęło,i to wszystko dzięki tobie.


i’ll defend this fairytale, for me it's true till the end.
zamierzam bronić tej zaczarowanej bajki, dla mnie to jest prawda aż do końca.


i am looking at you as you walk by, my heart beats fast. i sure know why. i´m looking at you and your fine tail, you really drive me insane.
patrzę na ciebie,gdy się przechadzasz, serce bije szybko. dobrze wiem dlaczego. spoglądam na ciebie i na twą świetną figurę, naprawdę doprowadzasz mnie do szaleństwa.


if you trip over love you can get up but if you fall in love you will fall forever
Jeśli potkniesz się o miłość możesz się podnieść, ale jeśli się zakochasz będziesz upadać zawsze.


bad woman is a sort of woman a man never gets tired of.
zepsuta kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć.


It doesn't matter what they say, together we will find a way to a place, a place where we are free.
To nieważne co mówią, razem znajdziemy drogę do miejsca, miejsca gdzie będziemy wolni.


The shadows on the wall, seem to know me better than myself.
Cienie na ścianie, wydaje się że znają mnie lepiej niż ja sama.


Honey why are you crying is everything okay
kochanie dlaczego płaczesz jest wszystko w porządku


you woke up to hate your life again. feeling it’s all been said and seen today. woke up to fake your smile again, you’re not the one
obudziłaś się, by znów nienawidzić swojego życia. czując, że już wszystko powiedziałaś i widziałaś dzisiaj. obudziłaś się, by udawać że się znów uśmiechasz, nie jesteś jednyna.


all I want to do is find a way back into love.
jedyne czego chcę, to znaleźć drogę powrotną do miłości.


You will always be in my life, even if im not in your life.
Ty zawsze będziesz w moim życiu, nawet gdy ja nie będę w Twoim.


You, when you remember me?
Ty, kiedy sobie o mnie przypomnisz?


feels like life for you today it´s only perfect. seems like sorrow shame never was really there
czujesz, jakby dzisiejsze życie było po prostu idealne. zdaje się, jakby tak naprawdę nie było wtedy cierpienia i wstydu.


everything is different and everything has change
wszystko jest inaczej i wszystko się zmieniło


Sometimes I just feel like, quittin I still might
Czasem wolałbym wszystko olać, nadal mogę to zrobić


I'm so tired of being here
Tak bardzo męczy mnie bycie tu


But you still have all of me
Ale Ty nadal posiadasz mnie całą


I've tried so hard to tell myself that you're gone
Staram się bardzo powiedzieć sobie, że Ciebie już nie ma


Jednym cięciem na ręku przekreśliła wszystkie swoje plany.
Wiedziała, że niedługo już nic ją nie zaboli.
Wreszcie.
Wraz z ciepłą, ciemna krwią spływała jej miłość. Wspomnienia.
Marzenia.
Jej nadzieja, którą kiedyś żyła.
l W tych ostatnich chwilach była sama.
Tylko w ręku trzymała jego zdjęcie.
Przed oczami jego pełną radości twarz.
Wiedziała, że niedługo spotkają się.
W ich wspólnych snach. Krew spływała cicho, uwolniona z żył, po jej białej skórze.
Nie mówiła nic.
Wyruszała w swą ostatnią drogę.
Ku śmierci.
Zostawiła za sobą bagaż łez, bólu serca, samotnych nocy.
Spojrzeń, w których było tylko wpsółczucie.
Wzięła ze sobą jedynie cząstkę uczucia do niego, by wrazie gdyby się nie spotkali, mieć go przy sobie, choć w maleńkiej cząstce.
Na zawsze.


chciałabym, żeby znowu był czerwiec tego roku. twoja kurtka tak cudownie pachniała, a twoje usta były takie słodkie. tego dnia czułam, że przez chwilę mam wszystko czego potrzebuję, czułam, że jestem cholernie szczęśliwa, mimo że wiedziałam, że za chwilę Cię stracę. o ile można stracić kogoś, kogo nigdy się nie miało.


dusisz sie kiedy tracimy kontakt a kiedy sie wreszcie "stykniemy",
to tak jakbys zaczerpnela powietrza po dlugim czasie bezdechu i
nie mozesz sie go nalapac..


- przecież masz dziewczynę. .
- ja ? nie. po prostu zabijałem nudę, czekając na Ciebie.


i może łatwo kogoś pokochać. to przecież może być ktoś przypadkowy, kto Cię nie zna. a taka miłość może być wielka.


Ty. Dwie litery. Masa szczęścia.


patrzyła na niego z takim podziwem, że w jej oczach zapalały się tańczące iskierki.
widzieli je wszyscy, poza nim.


Czasami muszę wyjść. Zostawiam Cię, gdy śpisz i długo idę przed siebie. Bóg mi dał zbyt jasne oczy, by widzieć dobrze w ciemności. Na niebie wiszą płonące kamienie. Przyciągają mnie do siebie, więc staję na palcach i wyciągam ręce, ale żadna nie chce paść w moje ramiona. Oślepnę kiedyś z tęsknoty za nimi, za tym uosobieniem piękna i milczenia, i wielkiego spokoju, którego we mnie nie ma. Przez moją twarz przechodzą burze, dlatego krzyczę. Nie zawsze, czasami. Wyrzucam z siebie wszystko co mi powiedziałeś i co przemilczałeś, wszystko, w co wierzyłam i nigdy się nie spełniło, wszystko, co zalega głęboko na dnie i sprawia, że czernieje mi serce, zamiast płonąć soczystą czerwienią. I przez chwilę czuję, że mogłabym być kamieniem i litościwie oświetlać twarze niespokojnych, tęskniących, zbolałych; takich, którzy mają oczy aniołów, dlatego inni biorą ich za ślepców. Niejeden ślepiec dobrze znał krętą drogę. Moje oczy są zbyt jasne, by dobrze widzieć w ciemności (takie dał mi Bóg), więc wracam do ciebie po zapachu, przez noc, raniąc dłonie i stopy o twoje słowa, rzucone we mnie jak kwiaty. Śpisz tak spokojnie, gdy znowu tu jestem. Nim zasnę, spróbuję jeszcze raz zrozumieć, ukoić myśli pędzące na rydwanach, oszalałe dzikie pragnienia, które nie pozwalają mi w nocy spać i oddychać Twoim oddechem, jak być powinno. Rozpaczliwie spróbuję, jeszcze jeden raz, już ostatni, kolejny raz.


He wants to touch me.
He wants to love me.
He'll never leave me.


Ja chciałam wiedzieć o tych Twoich kobietach z przeszłości tylko troszeczkę. Odrobinę. Tylko to, że były, miały takie oczy, takie włosy, takie biografie i że przeszły do historii. O tym, że przeszły bezpowrotnie do historii, chciałam wiedzieć przede wszystkim.


Przecież samotność to najgorszy rodzaj cierpienia! Czyż Stwórca nie powołał świata do istnienia dlatego właśnie, że czuł się samotny? Niech już chrapie, zostawia brudne skarpety na środku pokoju i pali w sypialni. Niech tylko będzie


chcę drinka. chcę pięćdziesiąt drinków. chcę butelkę najczystrzego, najmocniejszego, najbardziej n i s z c z y c i e l s k i e g o, najbardziej trującego alkoholu na ziemi. chcę pięćdziesiąt butelek. chcę cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. chcę kopę metamfy w proszku, pięćset k w a s ó w, worek grzybów, tubkę kleju większego od ciężarówki, basen benzyny tak duży, żeby się w nim utopić. chcę czegoś, wszystkiego, czegokolwiek, jakkolwiek, ile się da. By zapomnieć.


Uwielbiam gdy wieczorem do mnie dzwonisz i opowiadasz jak to wspaniale spędziłeś swój dzień i tęsknisz za mną .Pytasz czy nie jest mi smutno ,że musiałeś wyjechać , i pocieszasz mnie , i mówisz ,że jak wrócisz to nie opuścisz mnie już nigdy..
zrób tak.
proszę chociaż udawaj.


- Sit down
- Ej, słyszałeś? Ona nazwała Cię Down... Ja bym się obraził.


– Chyba mam ochotę się napić.
– Prawie wszyscy mają taką ochotę, tylko o tym nie wiedzą.


I gdy nadchodzą wieczory takie jak ten , gdy wszyscy inni są gdzieś , szczęśliwi, a ty słuchając smutnej piosenki szukasz sensu życia...


Dlatego warto kochać jedynie tę osobę, którą jesteśmy w stanie utrzymać u swego boku.


Oni sami zmarnowali swoją miłość. Ja nigdy na to nie pozwolę. Nigdy! Przysięgam. Nam się uda.


kiedy piszę do Ciebie tzn, że tęsknię za Tobą, a kiedy nie piszę,
tzn, że chcę abyś to Ty tęsknił za mną.


Uzależnienie jest charakterystyczne dla każdego opartego na zauroczeniu romansu. Wszystko zaczyna się, kiedy obiekt twojego uwielbienia obdarza cię dawką oszałamiającego i halucynogennego środka, o jakim nigdy wcześniej nawet nie ośmieliłabyś się pomyśleć - ten emocjonalny narkotyk składa się z porażającej miłości i przyjemnie drażniącej ekscytacji.


Teoretycznie praktyka nie sprawdza się w praktyce, ale praktycznie teoretyka sprawdza się w praktyce... ;D


Uwierz mi , że ciężko jest przeglądać archiwum
z NASZYMI czułymi rozmowami bez chęci napisania do Ciebie .


co jeśli wszystko okaże się kłamstwem? a ja oddam serce łamaczowi serc?


..boję się Twojego kocham. nie wiem jak długo potrafiłoby trwać. boję się wszystkich tych ważnych słów, liter z jakich są złożone, z uwzględnieniem tej całej maskarady polskich znaków pomiędzy. Boję się jak obiecujesz mi szczęście, bo wiem, że nie jest ono wieczne. I ja też nie jestem. To suma Twoich oddechów, wymieszanych z moimi. Twoich palcy wplecionych w moje. To transfuzja serc, nic więcej. Moje wszystko i nic.


niewielki przydział miłości.


Myślę o Tobie czasem, czasem tak, a czasem nie.   


Jeśli rozstajesz się z chłopakiem, musisz trzymać się od niego z dala. Nawet, jeżeli serce pęka Ci z bólu...


Powiedziałeś: ,,przyjdę do ciebie nocą gdy będziesz spała skulona, jak ciepły mruczący kot "


Bóg tak chciał, a ja zawsze Cię będę kochać.


A gdy nasze wargi się zetknęły, wiedziałam, że gdybym nawet dożyła setki i zwiedziła wszystkie kraje świata, nic nie da się porównać z tą jedną chwilą, gdy po raz pierwszy pocałowałam faceta moich marzeń, i byłam pewna, że moja miłość będzie trwała wiecznie.


Pod kolanami poczułam gładkość drewnianej podłogi, a potem pod dłońmi, a potem pod policzkiem. Miałam nadzieję, że zemdleję, ale niestety nie straciłam przytomności. Fale bólu, które dotąd smagały tylko moje serce, zalały mnie całą aż po czubek głowy, wciągały w otchłań.
Nie walczyłam o to, by powrócić na powierzchnię.


-Podoba mi się twoja lewa brew i rozczochrane włosy
-Ja też Cię za bardzo lubię


- Chodzi o faceta ?
- Raczej o jego brak.


' Czasami muszę wyjść. Zostawiam Cię, gdy śpisz i długo idę przed siebie. Bóg mi dał zbyt jasne oczy, by widzieć dobrze w ciemności. Na niebie wiszą płonące kamienie. Przyciągają mnie do siebie, więc staję na palcach i wyciągam ręce, ale żadna nie chce paść w moje ramiona. Oślepnę kiedyś z tęsknoty za nimi, za tym uosobieniem piękna i milczenia, i wielkiego spokoju, którego we mnie nie ma. Przez moją twarz przechodzą burze, dlatego krzyczę. Nie zawsze, czasami. Wyrzucam z siebie wszystko co mi powiedziałeś i co przemilczałeś, wszystko, w co wierzyłam i nigdy się nie spełniło, wszystko, co zalega głęboko na dnie i sprawia, że czernieje mi serce, zamiast płonąć soczystą czerwienią. I przez chwilę czuję, że mogłabym być kamieniem i litościwie oświetlać twarze niespokojnych, tęskniących, zbolałych; takich, którzy mają oczy aniołów, dlatego inni biorą ich za ślepców. Niejeden ślepiec dobrze znał krętą drogę. Moje oczy są zbyt jasne, by dobrze widzieć w ciemności (takie dał mi Bóg), więc wracam do ciebie po zapachu, przez noc, raniąc dłonie i stopy o twoje słowa, rzucone we mnie jak kwiaty. Śpisz tak spokojnie, gdy znowu tu jestem. Nim zasnę, spróbuję jeszcze raz zrozumieć, ukoić myśli pędzące na rydwanach, oszalałe dzikie pragnienia, które nie pozwalają mi w nocy spać i oddychać Twoim oddechem, jak być powinno. Rozpaczliwie spróbuję, jeszcze jeden raz, już ostatni, kolejny raz. '


Rób wszystko na co masz ochotę, żyj.


Korzystaj z życia dopóki możesz.


-Wiesz, ładnie pachniesz ..
-Tak ? Czym ?
-Latem.. Świerzą, ledwo skoszoną trawą..


Całuj mnie tak, jakbym była kimś, kogo pragniesz. Całuj.


Czuję jeszcze oddech Twój
Na rzęsach i na ustach.


Kiedy Ty śmiejesz się do mnie, powiedz czy Ty tylko grasz.. Czy cierpisz nieprzytomnie ?


Tak mówią uczucia i niechcę kryć się z tym.


Chodź. Nie mów nic. Zaszalejemy tak by poczuć życie.


Dreszcz co płynie ze środka, bo chcę Cię zabrać tam gdzie jeszcze nikt nie dotarł.


Na niebie otwierają się jasne wrota. Tam dla Ciebie widnieje napis.


Bo każdy szuka kogoś
By pójść tą samą drogą
I kochać dniem i nocą
Do utraty tchu
I tak na zawsze już


Bella siedziała przed telewizorem i przerzucała kanały. "Żałosne, żałosne, żałosne... Czas w końcu przejąć kontrolę nad światem." Z rozmyśleń nad zostaniem dyktatorem kosmosu, którymi zawsze umilała sobie dłużący się czas, wyrwał ją dzwonek do drzwi.
Nareszcie.. - mruknęła pod nosem i wyłączyła telewizor. - Jestem już naprawdę głodna.
W progu stał wysoki blondyn o anielskich oczach.
- Witam. - uśmiechnął się na jej widok. - Przesyłka polecona od szefa.
- Ta... Może wejdziesz? - Bella miała ochotę na konsumpcję innego rodzaju.
- Niestety.
- Czyżbyś bał się jego bardziej niż mnie? - rzuciła mu dwuznaczne spojrzenie i nawet nie zauważył, kiedy wyjęła mu przesyłkę z rąk i zatrzasnęła mu drzwi przed nosem.
- Palant. - skwitowała.
Wróciwszy do pokoju, najpierw zapaliła papierosa i przez pewien czas wpatrywała się w paczuszkę.
- No dobrze, zobaczmy, co my tu mamy.
Powoli rozwinęła papier, otworzyła kartonik. W środku leżało ludzkie serce.
- Urocze. - uśmiechnęła się pod nosem. - No, kotletów z tego nie będzie, ale rosół można zrobić. Co o tym myślisz? - zwróciła się w przestrzeń, a jej odbicie uśmiechnęło się złośliwe i zaciągnęło wciąż niedopalonym papierosem.


Nie ma wiecznej miłości, istnieje tylko na ekranie kina...trzeba sie zadowalać każdą jej chwilą, bo zazwyczaj tak szybko przemija. Nie bać się jej i wychodzić stale naprzód...patrząc w jej oblicze, poddając się uczuciu i nie myśląc co będzie potem...czy się sprawdzi? Co będzie to będzie...ale zapewni nam chociaż chwile szczęścia, ogrzeje nas...a to tak wiele w otaczającym nas chłodnym świecie...


Jak byłam mała to myślałam że życie polega na tym by mieć prace, swój dom, rodzinę i przyjaciół. Teraz wiem że życie polega na tym, by sie spełnić i będąc na łożu śmierci czuć, że się żyło chwilą.


Powiesz mi, co czujesz gdy go widzisz? To miłość?
- Nie wiem, mała. Czy miłością można nazwać zamieranie gdy widzi się kawałek jego twarzy w kilometrowym tłumie, bo wydaje Ci się, że jest już wystarczająco blisko? Czy miłością można nazwać nasłuchiwanie jego kroków, chociaż wiesz, że to niemal niemożliwe by akurat przechodził? Czy miłością można nazwać przypadkowe przechodzenie koło niego dziesięć razy, żeby chociaż zobaczyć jego uśmiech, przymknięte powieki albo usłyszeć jego śmiech unoszący sie ponad tłumem? Czy miłością można nazwać, zrywanie się parę godzin wcześniej tylko po to by towarzyszyć mu w drodze do szkoły? Czy miłością można nazwać drżenie na całym ciele gdy on się do Ciebie zwróci? Czy miłością można nazwać śmiech z ekscytacji gdy się do Ciebie uśmiechnie? Pośród tylu szczęśliwych ludzi, którzy wręcz nie dostrzegają uśmiechów ukochanych osób, ja właśnie tym żyję. Jest to moja nadzieja na przetrwanie całego dnia, bez widoku jego twarzy. Czy miłością można nazwać modlenie się wieczorem żeby mi się przyśnił? I czy miłością można nazwać płacz do poduszki, gdy okaże się, że to tylko sen?!
- Można...


- Już z nim skończyłam. Teraz trzeba się na nowo zakochać
- Tak. Tylko tym razem dobrze ulokuj swoje uczucia


Nie szukaj ideału. Bo ideałów nie ma. Znajdź kogoś, kto zdenerwuje Cie jak nikt inny. Kogoś, czyj dotyk sprawi, że odlecisz do innego świata. Przy kim nie będziesz chciała udawać nic.


Dla Ciebie banalny, nic nie znaczący romans. Dla niej miłość życia.


chciałabym żebyś był teraz, bym mogła zadzwonić do Ciebie, wypłakać się, powiedzieć jak mi ciężko, a Ty nawet jak byś nie umiał pomóc, powiedział byś, że jesteś ze mną i wszystko będzie dobrze, tak niewiele, takie nic, a potrzebne do funkcjonowania.


wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zaje.biście, ale to zaje.biście ważne pytanie: co lubisz w życiu robić? A potem zacznij to robić


Zazwyczaj wystarczyło na mnie spojrzeć, żeby ocenić czy jestem zakochana, ale to było coś zupełnie innego, to było coś mocnego, niezniszczalnego, znajdującego się w moim wnętrzu..


Rzeczy do zrobienia na dzisiaj: wstać, przeżyć, położyć się spać .


Uwielbiam Cię za to, że patrzysz na mnie i czuję się wyjątkowa. Uwielbiam Cię za to, że próbujesz zawsze dostrzec moje zalety. Uwielbiam Cię za to, że śmiejesz się ze mną i rozweselasz moją duszę. Uwielbiam Cię za to, że pachniesz tak bardzo zmysłowo dla mnie. Uwielbiam Cię za to, że masz w swoich oczach coś, co mnie bardzo przyciąga. Uwielbiam Cię za to, że dotykasz mnie, by poznać mnie na swój sposób. Uwielbiam Cię za to, że jesteś jak narkotyk, bez którego nie umiem już żyć i oddychać..


'Cameron: Ośmioletni socjopata pokąsał Chase'a!
House: Co mnie to obchodzi?

Po paru minutach House oddzwania:

House: Wiesz, to całkiem logiczne, ja zachowałbym się tak samo.


- a Ty kochanie byłaś grzeczna.?
- i to jeszcze jak. mijałam go na ulicy i nawet go nie oplułam.


szczęście. natrudzisz się by je osiągnąć i gdy Ci się uda ktoś wejdzie w brudnych butach na Twoje nowo zdobyte i zostawi plamy nie do wyczyszczenia.


I dobrze, że sobie poszedłeś..
Byłeś udręką.
Już nie muszę za Tobą non stop tęsknić, myśleć, nie móc doczekać się, kiedy Cię zobaczę..
a mój świat jest znowu mój, a nie jakiejś zakochanej wariatki..


opowiedz o miłości jaką do mnie czujesz.
o tkliwości co sercem obiecujesz.
okaż uczuć drobinkę trzymając koniczynkę.
niech zakwitnie w kochającym rytmie.


Być może w jej świecie było właśnie lato, a jej serce rozpalała tęsknota za kimś, kto na nią czekał. Nawet jeśli ten ktoś istniał tylko w jej chorej wyobraźni, to przecież miała prawo żyć i umrzeć tak jak jej sie podobało


-Będzie to historia o przyjaźni aż do granic rozsądku. Każdej łzy wylanej
-Przestań bredzić Aurelio przyjaźń nie istnieje
-Lucjuszu w takim razie kto spędza z Tobą dziś dzień słoneczny, choć by mógł robić sto innych rzeczy? I sądzi że jesteś najbardziej zgorzkniałym człowiekiem na świecie i upodabniasz się do skorupy orzecha włoskiego tak ciężkiej do zgryzienia że wiele ludzi w dzieciństwie łamie sobie przy tym zęby próbując szybko otworzyć orzech by skosztować jego smaku. Ja wszak nigdy nie miałam orzechów w ustach być może dlatego jestem tu z Tobą.


"- A Ty czego chcesz dziewczynko?
- Ja? Ja chcę tylko odzyskać utraconą nadzieję,
wiarę w miłość i drugą połówkę swego serca..."


-Co daje Ci brak milosci?
-To, że jestem bezpieczna...
-Bezpieczna?Przed czym sie bronisz?
-Przed tym,że ktoś odejdzie...


świat jakby barwy stracił, gdy Ciebie nie ma...   


wiesz,że ona jest inna. nie nosi markowych ubrań, nie maluje się, nie jeździ na dyskoteki i potrafi przenieść się w inny świat czytając. spytasz dlaczego każdy uważa,że jest piękna? to proste, ona ma tę siłę, która pomaga jej nie poddać się światu i nadal jest sobą,a to sie ceni.


[...] i kochać się z Tobą o trzeciej nad ranem.


Bo powiedział mi, że jestem najlepszą rzeczą jaką spotkał w życiu. I byłam tak rozczulona, że nawet nie zwróciłam uwagi na fakt, że nazwał mnie R Z E C Z Ą. Po prostu stałam z uśmiechem rodem z marnego serialu komediowego i spoglądałam w najpiękniejsze oczy. Przepełnione miłością do granic możliwości.


Pokazał mi, że jestem zdolna do miłości o jakiej mi się nawet nie śniło.


zamykam oczy na przyszłość, chyba się jej boję.


Pogubiłeś wszystkie słowa, które miały dla mnie znaczenie...


"I tak brną w to razem ale w przeciwne strony, ona zagubiona i on zagubiony. Tego samego chcą i tak samo się boją, wielka miłość traktowana jak znajomość."


I nie chcę być normalna w waszym nienormalnym świecie.


Dopiero po rozstaniu dowiedziała się, że ją okłamał. Pamiętała. Patrzył na nią i bezczelnie łgał jej w oczy. Jakże teraz jest szczęśliwa, że związek budowany na kłamstwie się rozpadł, a może nawet nie powstał...
Robiąc z niej kretynkę, stał się kretynem.


Nie przyzwyczajaj się do mnie . Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę . Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać.


wieczorami tylko jeszcze oglądam się wstecz. czasami płaczę.


Najbardziej lubiłam gdy wpychał mi się pod parasolkę i przenosił nad kałużami, żeby mi przypadkiem trampki nie zmokły. I jak mówił, że idziemy na wycieczkę i brał mnie za rękę i z impretem na mnie wpadał, mówiąc, że takie wycieczki są najlepsze.


Jeśli są razem to tylko na zdjęciach ..


Potrzebuję tego bałaganu, który on robił w moim życiu...


To jeden z tych dni, kiedy mówisz że odchodzisz.
I pakujesz cały dobytek- kilka płyt do torby,
ale wychodząc nie zamykasz drzwi- wiesz że zaraz
powrócisz udając, że przecież nigdy nie wyszedłeś.


Skoro moje życie przelatuje mi przed oczami
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek zobaczę jeszcze świt?


Za bardzo przyzwyczajona do mówienia 'żegnaj'
Ale jest już za późno, by podnieść wartość mojego życia...


Lubię tak, gdy dusza ma znajomy smak. Twoja.? Daj ugryźć.


Gdy Ciebie poznałam, mój świat się zmienił. Stał się piękniejszy, radosny, kolorowy. Wszelkie smutki odeszły. Wszelkie ponure kolory zniknęły. Kiedy rano się budzę, i myślę o Tobie, to aż chce mi się wstać z łóżka, i coś porobić w domu - jestem pełna życia, energii do robienia różnych rzeczy. Ty mi dałaś to życie, tą energię.


' - Wszystko w porządku?
- Tak.
- Zawsze tak odpowiadasz.
- Nie zawsze
- ...
- Ok, bardzo często.
- Dla mnie nie ma określenia
' bardzo często '.
- Jest.
- Nie ma.
- Jest.
Np. mój przypadek.
Bardzo często myślę o Tobie. '


'ja nie wybaczam niczego. nawet jeśli w piątej klasie zwędziłeś mi pomarańczową kredkę, to jesteś już zawsze na mojej czarnej liście'


'Siedziała w autobusie, nareszcie niecierpliwie czekany powrót do domu. Czasem zerknęła na niego. Siedział na przeciwko. Wspominała jego poważną twarz, która tak bardzo zmieniała się, gdy okryję ją uśmiech. Często słuchał muzyki i patrzył nieobecnym, jakby smutnym wzrokiem w dal.
A ona?
Nie żyła nadzieją, pogodziła się z losem.
Tylko czasem, gdy go spotkała, nie chciała być tym, kim jest'


'Rzeczy których chcesz, przychodzą zawsze, tylko z lekkim opóźnieniem, zawsze trochę później, zawsze lekko niekompletne. Tak samo dzieje się z rzeczami, których bardzo nie chcesz. A czasami, rzeczy, których bardzo chciałaś, przychodzą za późno, wtedy, gdy już ich kompletnie nie chcesz.'


A gdy znowu po tym wszystkim wrócisz, w moich oczach nie dostrzeżesz żalu, tylko wszystko to, do czego warto wracać.


Zdarza mi się zamyślić na dłuższą chwilę,
czekając na wrzącą wodę, by zalać malinową herbatę,
podczas gdy po pewnym czasie orientuję się, że wcale nie włączyłam czajnika!
O czym wtedy myślę ? Nie pamiętam! Ale najprawdopodobniej o Tobie..


Widzę Go z daleka.. W głowie już pełno Jego słów..
Jest coraz bliżej.. żołądek podchodzi mi do gardła. Mija mnie, i nie mówi nic.
Przystaję więc.. i zastanawiam się, czy to co mówił, to co pisał,
w rzeczywistości się zdarzyło.. czy tylko o tym śniłam.. ?
W skrzynce odbiorczej telefonu nie znajdę już na to dowodów.. </3


"Zbliżał się koniec ostatniego roku w szkole i chodziła z chłopakiem, którego kochała od zawsze. W pewnym sensie. Zupełnie jakby wreszcie jadła ciastko, na które przez te wszystkie lata tylko patrzyła przez szybę. Chciała je powoli smakować, ale wszyscy inni jedli tak szybko, że nie było na to czasu. W dodatku dręczyło ją uczucie, że zamówiła nie to, które chciała"


'Nie martw się, mogę być suką za nas dwoje. '


to wciąż powraca w moim umyśle wraz z kolejnym papierosem


Proszę Pana, ona czeka! wcale dziś nie zaśnie.


Zamykam oczy i tulę się do telefonu, z całego serca marząc, byś napisał..


"Od pełnego prawa do siebie dzieli nas jedynie papier,
zabiorę Cię do miejsca, którego nie ma na mapie...! "


" -Może skończy się jak w jakiejś komedii romantycznej, gdzie przedstawiciele walczących ze sobą stron zakochują się w sobie... Przecież jest takie powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają, prawda?
- Z całą pewnością się przyciągają, ale na końcu brakuje siły, która utrzymałaby je razem.."

 

 

. ;)

Next - jak dobrze pójdzie, to w niedziele,

a jak nie, to dopiero w środę.


Głosuj (0)
Ann_^^ 20:45:42 4/06/2010 [komentarzy 15] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 03-06-2010 }

zalegające jeszcze w płucach powietrze utrzymujące mnie przy życiu smakuje wspomnieniami


tak naprawdę nigdy cię nie potrzebowałam, po prostu lubiłam mieć cię przy sobie.



She took your picture to the stars above
And they told her it is true
She could dare to fall in love with you
So don't make her blue when she writes to you
From Sarah with love
Pokazała gwiazdom twoją fotografię, a one powiedziały jej, że to prawda, że odważyła się w tobie zakochać.
Więc nie wpędzaj jej w smutek, kiedy do ciebie napisze.
Pozdrowienia od Sary.


But don't look in my eyes, cause you'll see what I hide.
Nie patrz w moje oczy, bo zobaczysz co ukrywam.


You hide your heart in the shadows. So afraid to open up to anyone.
Ukryłeś swoje serce w cieniu. Boisz się je otworzyć dla kogokolwiek.


But I can see your faded halo and I can make it burn again like the sun.
Ale ja dostrzegam twoją wyblakłą aureolę i mogę sprawić że znów zapłonie tak jak słońce.


You see the world through your window. You don't even go outside anymore.
Patrzysz na świat przez okno. Niechcesz już nigdy wyjść na zewnątrz.


You can say what you want. Find the path that you've lost somewhere.
Możesz mówić co chcesz. Znajdź drogę którą gdzieś zgubiłeś.


i wanna feel the hungry fingers on my skin, let’s see how you luv me.
chcę poczuć głodne palce na mojej skórze, zobaczyć, jak bardzo mnie kochasz.


when you look me with those eyes , you say you wanna be all mine..
kiedy patrzysz na mnie tymi oczyma, mówisz, że chcesz byc cały mój..


szepnij mi czule do ucha dwa słowa, które chcę usłyszeć.


jestem po prostu kolejną dziewczyną, która wierzy w coś, co nigdy się nie wydarzy.


nikt nie powiedział, że życie będzie łatwe.
obiecali po prostu, że będzie tego warte.


bo widzisz, maleńka... serca często łamią się przez słowa, które nigdy nie zostały wypowiedziane.   


'-Puchatku, przyrzeknij mi,żę nigdy o mnie nie zapomnisz...
-Przyrzekam.'


- Czy ona mogłaby nie przeklinać?
- Powiedziała ' przeklęty '.
- Ale ja jestem na to wrażliwy kur.wa, wrażliwy.


Postrzegania innych poprzez pryzmat doznań wzrokowych, zapominając o wartościach tak "prymitywnych" jak uczucia...


ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.


Całując go, skupiałam się tylko na tym, żeby nie zapomnieć oddychać.


`cichy powiew Twoich rzęs,
delikatny zapach ciepłych ramion.
wymiana telepatyczna mysli
i ten blask w Twoich tęczówkach.


czasem trzeba usiąść i pogadać z sercem
ot tak jak staremu kumplowi wytłumaczyć, że nie masz ochoty na piwo czy miłość.


chciałabym, żeby chociaż raz jakikolwiek facet patrzył na mnie jak On na Ciebie patrzy zawsze... cholernie Ci zazdroszczę .


dotarło do niej, że On tak samo boi się odrzucenia jak ona ... co z tego, że dla niej to abstrakcyjne go odtrącić...On może tego nie wiedzieć .


..i okazuje się, że nikt nas nie okłamał, tylko my zbyt dużo sobie wyobrażaliśmy .


Mój głos czasami bywa obcy, ludzie różnie reagują na samotność, chciałabym do ciebie zadzwonić, powiedzieć tak po prostu, że tęsknię. Nie wiem, czy to coś znaczy, nigdy nie chciałam niczego ci niszczyć, chciałam ci tylko powiedzieć, że tęsknię. Że k*rwa tęsknię.


Jak mam żyć bez Ciebie to wole w ogóle nie żyć <3


kiedy chcesz o czymś zapomnieć , to znaczy , że ciągle o tym myślisz..


Na nocnym stoliku stała szklanka z wodą. Podniósł ją.
- Większość znanych mi kobiet przypomina tę szklankę wody. Ty jesteś morzem.`


Tajemnicza Pani, tajemniczą ulicą,
w cimnościach w której niejeden utonął.
Idzie szybkim krokiem, także tajemniczym
nie chce spotkać się z nikim.


Tajemniczy Pan czysto widzi panią
idą obok siebie pewno sie nie znają
Idą przed siebie nie rozglądają się.


gra w zaufanie, chcesz znać wynik? prze*ebałeś .


chcę to wiedzieć cały czas.


Powiedz, że mnie kochasz. Albo lepiej pokaż..


- nie tęsknię za nim!
- nietęsknota nie pozostawia takich podkrążonych oczu.


- jest bezczelny, arogancki i kłamie. nikt nie może go lubić!
- a ty lubisz.


Tak trudno dziś odnaleźć siebie, stracony czas już nie cofnie dni...


przyłapałeś mnie na uczuciach. daj pomyśleć, może jesteś tym jedynym?


to jest droga, która jest tym, czym przypuszczam, że jest, kiedy patrzę w twoje oczy   


jeszcze nie jedna łza spadnie zanim zrozumiem wszystko.


ton twojego głosu, gdy mówiłeś dwa słowa, cudowne. i ciepło ust. pamiętam. i widok ciebie machającego mi na do widzenia. nie zapomnę.


- to koniec.
- dlaczego?
- bo już nie czuję tego co czułam, już nie wariuje, już nie stroję się godzinę przed lustrem, już nie sprawdzam co 10 minut telefonu, czy oby na pewno nie dzwoniłeś, a ja może po prostu nie usłyszałam, już nie pytam po raz kolejny sąsiadki czy cię widziała i czy widziała, jaki jesteś cudny, już nie nazywam swych miśków twoim imieniem..


Bezczelnie stałeś mi się powietrzem.


To jedna z tych chwil. Godzin. Gdy płaczesz.
I tak pragniesz wsłuchać się w czyiś oddech.


Zaprowadził mnie do świata, gdzie można mieć doły i koszmary, i wiadomo, że gdzieś czeka dłoń gotowa do otarcia łez, która obudzi w nocy i zaprowadzi do okna, żeby pokazać, jak księżyc oświetla przeciwległy budynek i kawałek ulicy.


A ja byłam właściwie szczęśliwa. Właściwie, to dobre słowo. Taka przykrywka do wszystkiego, czego nie chcemy powiedzieć. Właściwie dobrze, to znaczy nie, nie dobrze, ale prawie źle, ale po co Ci o tym mówić. Właściwie zdrowa, to znaczy chora, może była chora, może jeszcze nie doszła do siebie, więc właściwie zdrowa, ale nie Twoja sprawa. Właściwie myślałam, żeby do Ciebie zadzwonić... to znaczy, nie, nie chciałam dzwonić, ale nie wiem, co powiedzieć, więc słowo właściwie i tak da Ci do zrozumienia, że nie dzwoń Ty również. (...)
Właściwie - znaczy prawie kłamstwo.
Właściwie nic mi nie jest.
To znaczy jest mi wszystko.


Nie traktuj życia zbyt poważnie, i tak nie wyjdziesz z niego żywy.


a dzisiaj to wszystko po prostu mnie przerosło. i czuję się taka mała i mizerna że aż wstyd gdy pomyślę jaka wczoraj byłam silna.


Pamiętam o Tobie nie potrafię zapomnieć
Czasem cztery ściany stają się złą twierdzą wspomnień


-Mówi się: "Jak kocha to wróci"
-Co wtedy jeżeli druga osoba pomyśli tak samo?


- Wiesz kochanie, mam takie dziwne przeczucie...
- Jakie przeczucie ?
- Że powinniśmy zapamiętać ten moment. że będzie to moment, który będziemy opowiadać naszym wnukom.
- Co masz na myśli ?
- Wyjdziesz za mnie ?


- nie można nienawidzić ukochanej osoby.
- jak się kocha wszystko się da..


pokochałam Cię tak, że w powietrzu brakuje mi cząsteczek tlenu.
nie żałuję tego.


nie będziemy wspominać chwil, które chcieliśmy aby trwały w nie skończoność. nie będziemy wspominać dni, w których było nam tak dobrze. nie będziemy, bo ktoś je przerwał na pół.


miałeś rację mówiąc, że tak się kocha tylko raz..   


Ta maleńka istotka odda Ci serduszko lub nigdy więcej o niej nie usłyszysz...


jakaś obcość panoszy mi się w dłoniach.   


Telepatia. Jedna z TYCH rzeczy. Nikt nie wie, jak działa, ale działa. I wszystkich irytuje na około. Stoisz na przeciwko człowieka i myślisz sobie, że wiesz, o czym on myśli. On też zaczyna to wyczuwać, więc oczywiście od razu zaczyna myśleć o czymś innym, z tym, że ty nie wiesz, że on już myśli o czymś innym, nie o tym, o czym naprawdę myśli. Bóg zrobił wiele rzeczy, żeby ludzie nie mogli dogadać się między sobą, ale to było wyjątkowo perfidne z jego strony. Pomijając ludzi, którzy zawsze myślą o niczym, albo o czymś innym. To ekstremalne przypadki, które nie wiedzą nawet, że są sobą i co rano się dziwią, patrząc w lustro. Co to z resztą znaczy - być sobą? Najlepiej nie myśleć o niczym. Czasem po prostu trzeba się napić, żeby nie oszaleć. Wyłączyć mózg na parę godzin, niech się zajmie tylko sobą, może przekaże nam rankiem coś interesującego. Tymczasem mózg po paru godzinach samotności zawsze stwierdza, że ciało, którym zarządza jest nic nie warte i w ogóle najlepiej nic mu nie mówić, więc przekazuje tylko informację 'wody'. Idziemy więc się na pić, jest już rano, a częściej już południe i wszystko zaczyna się od nowa, z tym, że jest już parę godzin bliżej rozwiązania.


Była jedną z tych kobiet, które musiały zniknąć przed świtem, by nie zderzyć się w progu z inną kobietą. Musiała odwracać z lekceważeniem twarz na dźwięk jednego imienia, chociaż niczego innego nie chciała słyszeć na świecie. Gdy mijała go na ulicy, niedopuszczalne było choćby drgnięcie powieki - chociaż był sam. Gdy szedł z tamtą, żadne szklenie się oczu nie wchodziło w grę. Zawsze obcy człowiek. Zawsze na zawsze.
Pojawiła się znikąd i już została. Nie wiedział, gdzie mieszka, ani że imię, które mu podała, nie było prawdziwe. Kiedy czuł się źle, po prostu się zjawiała i odbierała mu połowę bólu. Ale to działało tylko w jedną stronę. Nawet, gdy leżała na podłodze w pustym mieszkaniu i powoli umierała, zupełnie sama, bez tego, którego kochała bardziej niż siebie, bez niego - nie wiedział o tym. Nie przeczuł, nie domyślił się. Nie wybiegł na ulicę, szukając śladu jej zapachu. Nie zapiekła go skóra w miejscu, gdzie ostatnio dotknęła jej wargami. I nawet po dwóch dniach, gdy jej przyjaciele, których nie znał, o których nigdy nawet nie słyszał, zdążyli ją pochować i opłakać, on ciągle nie wiedział, że zniknęła z jego świata i już nie wróci. Omiótł wzrokiem jej nekrolog w porannej gazecie, ale przecież nie znał jej nazwiska, ani wieku. Spokojnie dopił kawę i poszedł do pracy. Potem wypił następną i następną, a dni mijały bez jej obecności. Na początku trochę tęsknił, potem był już tylko smutny, aż w końcu zapomniał. Zostawiła go, wredna dziwka - nie warto o niej pamiętać.


Zapas endorfin na kilka podłych dni. Potem znowu będę zła. Stęskniona. Na końcu tylko smutna.


Mam co ignorować, o czym nie myśleć - do następnego żałowania.


lubię do Ciebie pisać, z różnych powodów.
Między innymi dlatego, że chcę, żebyś wiedział, że myślę o Tobie.


-Będzie mi bardzo smutno jeśli będziesz musiała odejść.
-Więc nie pozwól mi odejść... obiecaj.


Próbowała przetrwać
Ukrywając serce w rękawie
Ale on potrzebował jej żeby uwierzyć


Słońce oświetlało jej bladą twarz. Łzy spływały po policzkach a na ustach nie gościł już ten ciepły uśmiech.


Być dzieckiem, robić błędy, uczyć się, marzyć jeszcze raz.
Obrać właściwą ścieżkę, zakochać się, żyć, trwać a kiedy przyjdzie ten czas?


I między nami też dobiegło już końca. To wszystko. Czy mnie boli? Możliwe że tak. Nie wiem. W ostatnim czasie nic nie czuję, oprócz przeraźliwego smutku. Znowu nic nie wyszło tak jak wyjść powinno.


Jeśli powiesz,że moje oczy są piękne, odpowiem ci, że są one takie, bo patrzą na Ciebie. <3


. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 14:11:54 3/06/2010 [komentarzy 4] Komentuj

opisy na gadu-gadu. ;-) { 02-06-2010 }

Czas nie uleczył ciszy upadłych emocji.


Przychodzisz i odchodzisz, tak po prostu robisz porządki. podnosisz i zbierasz śmieci, wyrzucasz mnie ze swojego życia.


And now that you're gone
I finally get a taste of freedom
Only problem is I don't really wan't
to be free
Teraz, kiedy odszedłeś
w końcu zaznałam wolności
jedyny problem polega na tym,
że ja nie chcę byc wolna...


You know that I love, You know that I need you, you are my every i breath you.
Wiesz to że Cię Kocham, wiesz to że Cię Potrzebuję, jesteś dla mnie wszystkim , oddycham Tobą


I told myself I won't miss you
But I remember.
Powiedziałem sobie, że nie będę za Tobą tęsknić,
Ale pamiętałem.


I really miss your hair in my face
And the way your innocence tastes.
Naprawdę tęsknie za włosami na mojej twarzy
I sposobem Twojego niewinnego bycia.


Nosze w sobie niesamowity bałagan. W głowie, w sercu, w życiu. I znów leżę na tej przeklętej podłodze i wiem, że muszę wstać, ale wcale mi się nie chce.


nie bój się wyciągnąć rąk w stronę życia, marzenia nie bolą, ale niszcząc je zabijasz samego siebie, prawdziwego siebie


wystarczy wyrwać kilka kartek z pamiętnika. to nic.


Długo by wymieniać mężczyzn, których nie kochałam, choć są tego warci.


...kontrolować racjonalnie irracjonalne problemy.


kiedyś pragnęłam księcia z bajki. dziś chcę zwykłego faceta. który mimo moich wad, min, humorków jest ze mną i nie zamierza zmieniać mnie na lepszy model.


lubię czuć, że Ci się podobam. lubię kiedy z pasją wąchasz moje włosy i nic nie mówiąc całujesz mnie w czoło.


kiedy płaczesz, widzę w twoich oczach wieczność.


kiedy poprosiłam, zebyś mi się przyjrzał, odpowiedziałeś, ze nie możesz znieść mojego widoku, bo wyglądam, jakbym traciła zmysły. doskonale wiedziałeś, że to z twojego powodu.


na kuchennych wieszaczkach porozwieszane polaroidowe wspomnienia. suszą się- zapłakałam je.


gdy tak siedzę w wannie, nie czując chłodnej wody i znikającej piany, nagie, sine ciało napawam tobą. czuję się jak narkoman. nie mam kłutych blizn na przedramieniu, mam pełno ciętych blizn na sumieniu. myśli bledną, gdy czerwienieje woda.


bawiąc się sekundnikiem- oszukajmy czas. wpełznijmy pod łóżko, bądźmy zakurzeni, niech nikt nas nie znajdzie.


Kiedy się czuje pociąg fizyczny, nieczystą namiętność fizycznych kształtów, to nie jest miłość. Miłość jest pożądaniem czyjejś duszy.


jeśli sam nie wniosę miłości, ciepła i rozkoszy, to nie da mi ich drugi, a całym sercem pełnym szczęśliwości nie uszczęśliwię drugiego człowieka, który stoi przede mną zimny i bezsilny.


Byłam bardziej zainteresowana troszczeniem się o swoje na wpół złamane serce i żałowałam, ze nie byłam na tyle silna, by je kontrolować i nie musieć teraz cierpieć. No, w końcu to tylko mały mięsień - dlaczego tak bardzo boli ?


rzucasz ' przepraszam ' - tak mam do tego słabość .


znów wstanę rano .. pociągając tuszem rzęsy  , powiem do siebie : Jesteś gotowa , by ponownie się rozczarować .


Zużyłam chyba już całą porcję tęsknoty do Ciebie. Może i dobrze?


Możesz wychylić do dna nawet litra, a jednak nie odnajdziesz uczuć w dużych cyckach bez serca.


- jeśli ci powiem, że cię kocham, czy coś się zmieni między nami?
- jeśli mi powiesz, czy jeśli ci uwierzę?


chyba przegraliśmy nasze szczęście...


wszystkie wojny świata są niczym przy jednym złamanym sercu.


Ty udajesz że nie widzisz , ja udaję że nie czuję .


albo Ci do końca odbiło, albo to najsłodsze wyznanie w moim życiu.


Wiem, żyję, jest mi smutno
Więc weź mnie daleko, więc weź mnie ze sobą.


- brak mi słów do Ciebie.
- za mało książek czytasz, to i słownictwo ubogie ;d


- czego słuchasz ?
- artist - track 02, znasz ? ;d


Czasami mi Cię brak, choć nawet nie jesteś mój.
Są taki chwile, w których chciałabym się do Ciebie przytulić i usłyszeć twój głos mówiący 'wszystko będzie dobrze'.


co dzień pytała dnia 'dlaczego?'.


zapach drażni. przypomina, że istniejesz.


nadal szepcze 'nie', tylko już nie patrzy w oczy.


Czasami wieczorami przyjeżdżał pod mój blok i przez domofon pytał, czy pójdę z nim na spacer. Schodziłam na dół i spacerowaliśmy. Zauważyłam po pewnym czasie, że nie spotykam się już z nikim wieczorami i tak ustawiam swoje plany, aby być w domu, gdyby na przykład wpadło mu do głowy podjechać, nacisnąć przycisk domofonu i zaprosić mnie na spacer. Tęskniłam za nim, gdy nie przyjeżdżał. Już wtedy, choć nawet nie można było nazwać tego, co odbywało się między nami, zaczęłam dostosowywać moje życie do jego planów. Już wtedy czekałam na telefon, sygnał domofonu lub dzwonek u drzwi. Już wtedy nie znosiłam weekendów, cieszyłam się na poniedziałki .


nie nazywam tego miłością.
nie potrzeba nazwy, i tak jest zbyt piękne.


Mijasz mnie przez przypadek. Udajesz, że nie widzisz.


są trzy rzeczy w życiu, które nigdy nie powinny zostać złamane;
serce, przyjaźnie i obietnice.


Kiedy byłam mała, wcale nie chciałam dowiedzieć się, jak się robi dzieci. Wielką tajemnicę życia stanowiło dla mnie zupełnie inne pytanie: dlaczego?


dzień nie chce być nasz.


Daj spokój ,
nie warto ...


Wiesz, gdyby pieniądze nie miały znaczenia, gdyby nie było pieniędzy i gdyby wszystko zależało od naszej postawy moralnej, naszego zachowania i postępowania z ludźmi, bylibyśmy milionerami. Bylibyśmy bogaci.


dziękuję za miano moderatora twojego serca .


- (...) tylko jak ja mam się wobec niego zachowywać? co robić?
- bądź po prostu sobą. nie musisz udawać.
- żeby być sobą, muszę udawać. - zauważyła z goryczą Ginny.
- jak to?
- a tak, że sama nie wiem, kim jestem


były takie noce, że rozmawiałam o Tobie z księżycem.


[...] musiałem zdobyć się na wysiłek, by iść dalej krokiem spokojnym,
który nie zgadzał się teraz z rytmem mego serca.


jest Pani jeszcze strasznie naiwna... przecież nie ma bezwzględnej uczuciowości.


bo tak jest w życiu, masz dość go i płaczesz.


Brakuje mi tych spotkań cholernie. Jakby ktoś wydarł mi z rąk mały, prywatny skarb. Stoję zdezorientowana jak okradzione dziecko i nie wiem, co się właściwie stało. Niby takie proste, niby takie oczywiste, zdarza się przecież. A wcale nie proste i wcale nie oczywiste. Bo jak to tak. Stracić coś, czego nawet nie zaczęło się tak naprawdę mieć. A może troszeczkę zaczęło, tylko po co. Chciałoby się, żeby jakiś sens był w tym wszystkim, a tu wcale go nie ma.


to nie jest zakochanie. jasne, a czekolada nie ma kalorii.


żałosne, brzydzę się nawet o tobie myśleć.

 

. ;)


Głosuj (0)
Ann_^^ 21:49:49 2/06/2010 [komentarzy 5] Komentuj



Strona Główna

;]



Księga (179)
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

2012
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad


O mnie



Dodaj do Ulubionych

1363600

Linki


Ulubieni




by Danka
pic: digart
powred by blog4u.pl